/  / Rząd szykuje podwyżkę mandatów

Rząd szykuje podwyżkę mandatów

IBRM Samar |
null
null

Nie zapiąłeś pasów? Zapłacisz większy mandat. Wyprzedzasz na pasach? Policjant będzie mógł nałożyć na ciebie surowszą grzywnę. Podobnie, gdy zaparkujesz na ścieżce rowerowej. Czy to krok w dobrym kierunku?

Jak wskazują najnowsze badania zlecone przez Krajową Radę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (KRBRD), mimo systematycznej poprawy, w dalszym ciągu 7 proc. kierowców nie zapina pasów bezpieczeństwa. Do przepisów nie stosuje się również 6 proc. pasażerów siedzących z przodu samochodu oraz 29 proc. – zajmujących miejsca z tylu pojazdu. Z kolei 11 proc. dzieci na polskich drogach przewożonych jest bez pasów i fotelików. Jednocześnie, zdaniem KRBRD, 77 proc. społeczeństwa uważa, że kary za lekceważenie tych przepisów powinny być surowsze od obecnie obowiązujących.

Naprzeciw tym społecznym oczekiwaniom wychodzi właśnie opublikowany na stronie Rządowego Centrum Legislacji projekt rozporządzenia prezesa Rady Ministrów „w sprawie wysokości grzywien nakładanych w drodze mandatów karnych za wybrane rodzaje wykroczeń”. Nowe przepisy przewidują zwiększenie kar za brak zapiętych w samochodzie pasów. Projekt rozporządzenia, które właśnie trafiło do uzgodnień międzyresortowych przewiduje, że zapłacimy 300 zł zamiast 100 zł obecnie. Zaostrzenie sankcji miałoby dotyczyć zarówno kierowców, jak i pasażerów samochodu. Gdy przewozimy dwóch lub więcej pasażerów zapłacimy już jednak nie 300 a 500 zł.  - Kierujący pojazdem, jako osoba posiadająca wymagane uprawnienie, ma większą świadomość, co do istnienia obowiązku korzystania z pasów bezpieczeństwa przez wszystkie, bez mała, osoby przewożone pojazdem samochodowym wyposażonym w te pasy oraz co do zagrożeń związanych z niedopełnieniem tego obowiązku. Stąd to na nim spoczywa odpowiedzialność za brak reakcji w razie stwierdzenia, że pasażer (pasażerowie) nie stosuje się do wspomnianego obowiązku. Odpowiedzialność kierującego powinna być większa, gdy przewozi bez pasów więcej niż jednego pasażera – możemy przeczytać w uzasadnieniu do projektu rozporządzenia.
Także 500 zł będzie nas kosztowało przewożenie dziecka w samochodzie bez zapiętych pasów bezpieczeństwa czy też nie umieszczenie pociechy w specjalnym foteliku.
 
Projekt przewiduje ponadto podniesienie kar za inne przypadki lekceważenia przepisów drogowych, m.in. za „niektóre wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu pieszych i rowerzystów”. Autorzy dokumentu podkreślają, że poziom bezpieczeństwa tej grupy niechronionych uczestników ruchu drogowego na polskich drogach należy do najniższych w Europie. Od lat piesi stanowią ok. 33-35 proc., a rowerzyści –około 10 proc. śmiertelnych ofiar wypadków drogowych. Projekt wprowadza zatem podwyżkę mandatów za wyprzedzanie na pasach dla pieszych i przejazdach dla rowerzystów. Surowsze kary dotkną osób wyprzedzających pojazdy wielośladowe (samochody), bez zmian pozostanie wyprzedzanie na pasach np. rowerzystów. Uznano bowiem, że ze względu na mniejszą widoczność, w tym pierwszym przypadku konsekwencje wypadku mogą być poważniejsze. Mandat ustalono w widełkach 350-500 zł (według oceny policjanta), przy czym 350 zł to najniższa stawka równa dzisiejszej stawce za te wykroczenie.
 
To jednak nie wszystkie planowane podwyżki. Wśród nich jest wprowadzenie widełkowych mandatów w wysokości 250-500 zł za jazdę samochodem czy motocyklem wzdłuż chodnika lub po przejściu dla pieszych. Mamy także m.in. zaostrzenie odpowiedzialności za naruszenie przepisów regulujących zatrzymanie i postój pojazdów „w miejscach istotnych dla bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów”. Podobnie jak wcześniej, proponuje się wprowadzenie „widełek”, zachowując dotychczasowe kwoty jako dolne granice mandatu i wyznaczając górne. Zatem gdy zaparkujemy na pasach lub przejeździe dla rowerzystów zapłacimy od 200 do nawet 500 zł. Jak te zmiany oceniają eksperci?   – Wyższe kary to krok w dobrym kierunku. Jednak bez jednoczesnej modernizacji infrastruktury drogowej, przepis ten będzie miał głównie fiskalny charakter. A chodzi przecież nie o to, by więcej pieniędzy wpływało do państwowej kasy, ile o poprawę bezpieczeństwa – mówi IBRM Samar Andrzej Grzegorczyk, wiceprezes Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego.
 
W tym kontekście warto dodać, że projektodawcy szacują, że w wciągu 10 lat od wprowadzenia rozporządzenia w życie, dochody budżetu państwa z nowych mandatów przekroczą 920 mln zł.

Paweł Janas

 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane