/  / Polacy omijają autosalony

Polacy omijają autosalony

IBRM Samar |
null
nullnullnullnull

Tak mało klientów indywidualnych u dealerów nie było od dawna. Nieco ponad 34 proc. udziału w strukturze zakupów to zapewne najsłabszy wynik w historii. Rynek ratują już zatem tylko firmy.

W kwietniu zarejestrowano w Polsce 28 260 nowych samochodów osobowych. To wynik o 15,45 proc. mniejszy niż w marcu, co związane jest z wygaśnięciem sezonu wyprzedaży aut ze starego rocznika. Zarazem jednak po dwóch miesiącach spadków, liczba zarejestrowanych w czwartym miesiącu roku aut osobowych wzrosła w porównaniu do takiego samego miesiąca poprzedniego roku o 2,22 proc. Od stycznia do kwietnia 2015 r. Polacy kupili i zarejestrowali w naszym kraju 119 631 aut, o 3,91 proc. mniej w porównaniu z takim samym okresem roku ubiegłego. W grupie tej znajdują się samochody wysłane po rejestracji za granicę. - O ile w poprzednich miesiącach przyczyn spadku należało upatrywać głównie w wysokiej bazie stosowanej do porównań, (czyli poziomie, jaki osiągnęła sprzedaż aut w analogicznych miesiącach 2014 r.), to kwietniowy wzrost r./r. jest w znacznej mierze efektem niskiej bazy, czyli poziomu sprzedaży w kwietniu 2014 roku – zauważa Dariusz Balcerzyk, ekspert IBRM Samar.

Ubiegłoroczny kwiecień był bowiem pierwszym miesiącem bez możliwości odliczenia 100 proc. podatku VAT od zakupu tzw. „aut z kratką”. Dzięki wcześniejszemu, obowiązującemu w I kwartale 2014 r. prawu podatkowemu, wiele firm mogło obniżyć koszty funkcjonowania, a importerzy aut znacząco zwiększyli ubiegłoroczną sprzedaż. W rezultacie, wyraźnie spadła ona w kwietniu 2014. Na wyniki całoroczne wciąż jednak cieniem kładzie się sprzedaż „okresu kratkowego”.

Warto zwrócić uwagę na - zapewne rekordowo niski - udział w kwietniu klientów indywidualnych w strukturze zakupów (34,2 proc. 9 662 sztuki). W miesiącu tym udział firm wyniósł aż 65,8 proc. (18 598 zarejestrowanych samochodów). Dla porównania w kwietniu 2005 roku nabywcy prywatni stanowili powyżej 56 proc. wszystkich klientów kupujących nowe samochody osobowe w naszym kraju. W okresie od stycznia do kwietnia klienci indywidualni kupili i zarejestrowali 49 951 aut (41,75 proc. udziału w strukturze sprzedaży). W tym samym okresie firmy zarejestrowały 69 680 nowych samochodów (z udziałem w wysokości 58,25 proc.).

Na koniec kwietnia w pierwszej 15-tce rankingu  dziewięć marek: Skoda, Volkswagen, Ford, Renault, Hyundai, Dacia, Peugeot, BMW oraz Citroen notuje spadki liczby rejestracji. Największa przypadła w udziale, zajmującemu dopiero 14. pozycję Citroenowi. W ciągu czterech miesięcy tego roku Polacy kupili i zarejestrowali 2 646 aut tej marki, o 40,28 proc. mniej niż przed rokiem. Gdyby jednak wziąć pod uwagę, że w tym roku z Citroena wydzielona została, jako odrębna marka, linia modelowa DS, spadek rok do roku wyniósłby tylko 34,9 proc. W zestawieniu TOP15 największą dynamiką wzrostu może się pochwalić Seat (12. pozycja) – 3 077 zarejestrowanych aut, wzrost o 69,25 proc. W tym przypadku powodem tak dużego wzrostu jest zapewne również niska baza sprzedaży z lat poprzednich.

Kwiecień przyniósł zaskakującą zmianę w rankingu najpopularniejszych marek. Dopiero czwartą pozycję w zestawieniu miesięcznym - z 2 462 zarejestrowanymi samochodami - zajął Volkswagen. Na podium trafił natomiast Opel, który zarejestrował w tym miesiącu 2 503 samochody. Liderem miesięcznego zestawienia pozostała Skoda (3 767 aut), a wiceliderem – Toyota (2 996 sztuk). W zestawieniu liczonym narastająco od początku roku niespodzianek już nie było. Pierwszy na koniec kwietnia był producent z Mlada Boleslav (16 111 sztuk, (spadek o 8,58 proc.). Tym wynikiem Skoda zdystansowała rywali. Druga w zestawieniu Toyota zarejestrowała 12 849 aut (4,34 proc. na plusie), Volkswagen – 11 353 (-10, 49 proc.), a Opel – 10 479 (+24,76 proc.).  

Grono najczęściej rejestrowanych modeli aut osobowych na koniec kwietnia zdominowała grupa Volkswagena. Pierwsze miejsce przypadło w udziale ponownie Skodzie Octavii. Do klientów trafiły 4 953 sztuki tego modelu, o 9,67 proc. mniej w porównaniu z sytuacją sprzed roku. Drugie miejsce w zestawieniu na koniec kwietnia należy do Volkswagena Golfa. Jego wynik to 3 696 sztuk, o 33,19 proc. więcej. Trzecia pozycja na podium przypadła w udziale Skodzie Fabii – 3 667 sztuk, o 7,52 proc. mniej niż przed rokiem. Tuż poza podium tym razem znalazła się Toyota Yaris. Jej wynik to 3 665 zarejestrowanych samochodów (+42 proc.). W gronie 15-tu najpopularniejszych modeli to Yaris właśnie notuje na koniec kwietnia największy wzrost liczby rejestracji.

Na koniec kwietnia na pozycję lidera segmentu aut premium wróciło BMW. Producent z Monachium zarejestrował od początku roku 2 718 aut, o 9,67 proc. mniej niż przed rokiem. Druga pozycja należy do Mercedesa. Do końca kwietnia Polacy kupili i zarejestrowali 2 641 aut tej marki (+25,76 proc.). Trzecie miejsce przypadło w udziale Audi. Marka ta zarejestrowała w Polsce 2 446 samochodów, o 11,44 proc. mniej niż rok wcześniej. Stawkę czterech największych graczy w segmencie premium zamyka Volvo. Szwedzka marka zarejestrowała do końca kwietnia 2 100 samochodów, o 15,42 proc. mniej niż przed rokiem. Poza „wielką czwórką” nadal przykuwają uwagę wyniki Lexusa. Japońska marka zarejestrowała 807 aut, a wzrost wyniósł 51,98 proc.

Ile nowych samochodów osobowych i osobowych z homologacją ciężarową, zostanie zarejestrowanych w Polsce w 2015 roku? Według nadal aktualnych prognoz IBRM Samar, wynik ten na koniec roku powinien oscylować wokół 325 tysięcy sztuk, czyli na poziomie zbliżonym do ubiegłorocznego. Otoczenie rynkowe powinno lekko sprzyjać polskiej motoryzacji. Według najnowszej prognozy Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową (z 29 kwietnia) tempo wzrostu produktu krajowego brutto, w 2015 r. wyniesie w Polsce 3,5 proc., co oznacza, że będzie ono nieznacznie tylko wyższe niż w roku ubiegłym. Według IBnGR, tempo wzrostu popytu krajowego w tym roku wyniesie 5,1 proc., czyli nieco więcej niż w roku poprzednim. W tym czasie spożycie indywidualne ma wzrosnąć o 3,5 proc., natomiast wartość nakładów brutto na środki trwałe zwiększy się o 9,2 proc. - Wzrost inwestycji wynikał będzie głównie ze zwiększenie nakładów na odnowienie majątku trwałego w sektorze przedsiębiorstw. Drugim czynnikiem wspierającym inwestycje będzie napływ środków europejskich na finansowanie projektów infrastrukturalnych – przekonują eksperci Instytutu.

Odnośniki
 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane