/  / Opel Adam S - Mały może...więcej!

TEST | Opel Adam S - Mały może...więcej!

Opel Adam S 2015
© IBRM Samar
Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015Opel Adam S 2015

Opel Adam stanowić ma bardziej atrakcyjną odmianę auta miejskiego, skierowaną do osób, które mały samochód wybierają nie z powodu niższej ceny, a z uwagi na jego walory w jeździe po zatłoczonych ulicach. Skoro zatem Adam nie ma za zadanie konkurować ceną, to dlaczego nie pójść krok dalej i nie sprawić aby był jeszcze droższy, wyposażając go w silnik zapewniający sportowe osiągi?

Cena Opla Adama startuje z poziomu 43 tysięcy złotych, jeśli nie brać pod uwagę promocji. Porównując ją z cenami innych małych aut wydaje się to dość dużo, zważywszy zwłaszcza na fakt, iż podstawowy Adam nie ma nawet klimatyzacji. Nie ma co zatem porównywać go ze Skodą Citigo, Hyundaiem i10, czy Toyotą Aygo. Naturalnymi rywalami małego Opla są takie pojazdy jak Fiat 500, czy Smart ForFour. Tak sprawa wygląda z tańszymi konfiguracjami. Jeśli zaś chodzi o testowaną wersję, nazwaną krótko i treściwie „S”, to pułap cenowy jeszcze się zwiększa. W podstawowej konfiguracji za Adama ze 150-konnym silnikiem zapłacić należy 67.400 złotych (cena bez promocji). Taka kwota pozwala jednak na zakup nie tylko dowolnego „malucha” ale także bardzo bogato wyposażonego samochodu segmentu B, czy zupełnie przyzwoitego kompaktu. Raz jeszcze należy zatem skonstatować, iż „targetem” Adama nie są osoby kupujące mały samochód z oszczędności. Powiedzieć wręcz można, iż skierowany jest on do osób dość rozrzutnych, skoro mogąc mieć w tej cenie Golfa, wybierają coś niewiele większego niż skuter albo w najlepszym wypadku skuter z przyczepką. Co w takim razie stanowić ma magnez przyciągający zamożnych do małego Opla? Jest ich kilka.


Po pierwsze wygląd. Już w podstawowych wersjach Adam przykuwa uwagę. Nietypowy kształt nadwozia, troje drzwi, małe szybki w tylnej części, fantazyjny kształt słupka C- to wszystko wskazuje, iż rysując nadwozie projektanci nie koncentrowali się na wymyśleniu bryły, która miałaby zapewniać dużo przestrzeni w małym opakowaniu. Adam ma się przede wszystkim podobać i odwoływać do tak niepraktycznych potrzeb klientów jak poczucie smaku czy chęć obcowania z przedmiotami codziennego użytku, zaspokajającymi również część potrzeb duchowych. Widoczne jest to zwłaszcza w opisywanej odmianie. Potężne jak na segment A koła z pięcioramiennymi felgami i oponami o niskim profilu, kontrastowe kolory dachu i reszty nadwozia, efektowny spojler dachowy... Wymieniać można by dłużej. A przecież elementy te dołączono do już obecnych w Adamie, nietypowych rozwiązań stylistycznych, jak choćby okrągłe kierunkowskazy w przednim zderzaku i światła cofania oraz przeciwmgielne z tyłu, czy widoczne z profilu przetłoczenia: pierwsze za przednim nadkolem, a drugie rozchodzące się niczym fala na wodzie od klamki drzwi w kierunku tyłu auta.

We wnętrzu jest niemniej ciekawie. Po zajęciu miejsca na wygodnym, dość twardym, skórzanym, sportowym fotelu (dostępne w opcji), nasz widok kieruje się na okrągłe zegary o ciemnym tle i chromowanych obwódkach. Już za dnia wyglądają efektownie, jednak ich pełen blask ujawnia się po zmroku. Czerwono-srebrne podświetlenie i efekt trójwymiarowości powodują, iż zdjęcia, które im robimy nie wymagają dodatkowego retuszu, czy „podkręcania”, są bowiem wystarczająco ostre i nasycone. Kolejnym aspektem wnętrza, na który zwracamy uwagę jest kontrast między materiałami z jakich zostało wykonane, a jego przestronnością. Miejsca mianowicie nie ma za wiele, nawet jak na standardy tego segmentu, jednak jeśli chodzi o tworzywa z jakich je wykonano, to z powodzeniem wykorzystać by je można w dowolnym kompakcie. Jeszcze słowo o przestrzeni w drugim rzędzie siedzeń i bagażniku. Trudno nawet powiedzieć, że jakaś jest. Mówiąc inaczej: patrząc na tylną kanapę myślimy, że została pomniejszona kosztem bagażnika, jednak gdy do niego zaglądamy możemy się zastanawiać, czy Adam nie został go pozbawiony aby wygospodarować więcej miejsca na tylnej kanapie. Nic z tych rzeczy. Po prostu w tym aucie najwięcej miejsca zajął „dizajn”.

Włączamy silnik. Słychać lekki pomruk, jednak bardziej z wydechu niż spod maski. Nic dziwnego, czterocylindrowy silnik turbo o pojemności 1.4l w samochodzie długości 4.5 metra nie budziłby żadnej sensacji i nikt nie spodziewałby się, że będzie brzmiał jak V8. No ale Adam jest niemal metr krótszy, a co za tym idzie dobre kilkaset kilogramów lżejszy, więc i oczekiwania rosną. Oczywiście trudno spodziewać się, że silnik zacznie ryczeć, jednak oczekujemy się, że całość nasyci nieco pragnienie „motosportowe”. I faktycznie nieco je syci, zwłaszcza gdy podkręcimy obroty i z wydechu zaczynają się wydobywać wspomniane pomruki. Przy ruszaniu nie da się nie zwrócić uwagi na sprzęgło. W pozytywnym sensie. Zważywszy, że mały Opel jest pojazdem miejskim. Sprzęgło nie chodzi tutaj jak choćby w Corsie OPC. Jest miękkie i pozwala płynnie ruszać, nie działa „zero jedynkowo”. Drugą rzeczą po puszczeniu sprzęgła na jaką zwracamy uwagę jest, że od około 2500 obr/min. samochód ochoczo przyspiesza, a wzrostowi obrotów towarzyszy przyspieszenie wyczuwalne na częściach ciała znacznie mniej wrażliwych niż czułe instrumenty, dzięki którym stwierdzić możemy przyspieszenie w większości „maluchów”. Raz jeszcze potwierdza się reguła, że dysponując taką samą mocą, mały może więcej niż duży. Łatwo jednak przecenić tempo w jakim Adam się rozpędza. Katalogowe 8.5 s. wydaje się wartością zbyt dużą, lecz wypada wierzyć producentowi, raczej by jej nie zawyżał. Skórzana, miękka kierownica dobrze leży w dłoniach choć jest dość śliska, biegi wchodzą na miejsce posłusznie z tym, że precyzja dróg prowadzenia drążka mogłaby być większa.

Opel Adam S - DANE TECHNICZNE

Jadąc Adamem S przychodzi na myśl slogan reklamowy pewnej niemieckiej marki, mówiący o przyjemności z jazdy i gokartach. Zawieszenie jest bardzo sprężyste i dość twarde ale nie przypomina deski- nie dobija na każdej nierówności i budzi zaufanie. Pamiętać należy o niewielkich gabarytach pojazdu. Dają one o sobie znać zwłaszcza na upstrzonych nierównościami, szybko pokonywanych zakrętach, na których autko podskakuje radośnie jak szczeniak. O ile na początku budzi to pewien niepokój, to po chwili przestaje- jest bezpiecznie. Pamiętać należy o trzymaniu mocno kierownicy, bowiem niska masa i spora moc powodują, iż przy mocniejszym wciśnięciu gazu ze skręconymi kołami, mają one tendencję do przejmowania nieco kontroli nad „wolantem”.  Świetna elastyczność Adama S zachęca do wyjechania poza miasto, jakże rzadka sytuacja w tym segmencie! Wyprzedzając kolejne pojazdy łatwo zapominamy jak niewielkim autem podróżujemy. Jedynym co nam o tym przypomina są zdziwione twarze mijanych kierowców oraz torba podróżna leżąca na tylnym siedzeniu, bowiem nie zmieściła się do bagażnika. W Adamie możemy też cieszyć się sportowymi osiągami bez konieczności drżenia o rachunek na stacji benzynowej. Przy bardzo dynamicznej jeździe spalanie dochodzi do granicy 12 l/100km. Zaryzykować można stwierdzenie, że dużo większego osiągnąć się nie da. Producent podaje, iż średnio Adam S potrzebuje 5.9 l/100km.

Podsumowując, Adam S to auto świetne, choć zupełnie niepraktyczne. W konfrontacji cenowej przegrałby z każdym. Nie przewiezie również komfortowo więcej niż dwóch osób ani ich bagażu. Czy jednak można wymagać od skórzanej torebki ekskluzywnej marki aby była plecakiem ze stelażem służącym do pakowania ekwipunku na tygodniowe, piesze wędrówki? Powiedzieć można, że Adam, a zwłaszcza Adam S jest taką właśnie torebką w świecie motoryzacji. Przede wszystkim ma się podobać, wyglądać efektownie i dawać radość. Z tych zadań wywiązuje się doskonale, nawet jeśli w tym wypadku marka nie jest zbyt ekskluzywna.
Odnośniki
 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane