/  / Nowy Nissan Qashqai. Skąd ta popularność?

Nowy Nissan Qashqai. Skąd ta popularność?

IBRM SAMAR|
null
© Nissan
null

Nissan Qashqai drugiej generacji ma nie lada zadanie do spełnienia. "Japończyk" musi bowiem nie tylko dorównać sukcesom poprzednika, ale również stawić czoła coraz groźniejszym rywalom rynkowym. Czy nowy Qashqai podoba się klientom nad Wisłą?

Qashqai pierwszej generacji okazał się rynkowym hitem. Tak dużym hitem, że chyba nawet szefowie Nissana byli tym faktem początkowo zaskoczeni. Dość powiedzieć, że Qashqai nr 1 nawet w momencie zejścia ze sceny wraz z pojawieniem się następcy  nadal zajmował wysokie miejsca w europejskich rankingach sprzedaży. I to przecież po upływie aż sześciu lat, licząc od momentu, kiedy po raz pierwszy zagościł w salonach sprzedaży na Starym Kontynencie.

Na początku bieżącego roku u dealerów pojawił się wreszcie wyczekiwany z wielkim zainteresowaniem Qashqai II. Od strony stylistycznej samochód stanowi rozwiniecie koncepcji poprzednika. Ma podobną, masywną sylwetkę nadwozia, ale więcej tu ostrych linii i wyraźnych krawędzi. Od przodu crossover zwraca uwagę szeroką pokrywą silnika, wąskimi kloszami reflektorów oraz charakterystycznym układem ozdobnym na atrapie chłodnicy, który tworzy literę "V" z logo marki umieszczonym w środku.

Więcej jakości w kabinie. A do tego przestronniej
Jedna z podstawowych różnic w porównaniu z Qashqaiem nr 1 to kabina pasażerska i deska rozdzielcza, która jakościowo oraz pod względem ergonomii sprawia teraz dużo lepsze wrażenie. Jest prostu ładniejsza.

Na ciekawą kwestię zwraca uwagę Bartosz Nawikas z autoryzowanej firmy delaerskiej Yama w Bydgoszczy, pytany o wrażenia polskich klientów związane z Qashqaiem nr 2: "Mimo mieszanych odczuć klientów co do samych gabarytów samochodu (wiele osób spodziewało się, że auto będzie dużo większe, choć i tak w niewielkim stopniu urosło w porównaniu z poprzednią wersją Qashqaia), zainteresowani odwiedzający nasz salon zwracają uwagę na wyraźnie przestronniejszą kabinę pasażerską. W nowym Qashqaiu jest do dyspozycji dużo więcej miejsca dla pasażerów na wysokości ramion, nad głową oraz na nogi dla pasażerów tylnych foteli. I to zauważają właściciele poprzedniej generacji Qashqaia, jak i klienci, którzy poprzedniej generacji nie brali pod uwagę przy planowanym zakupie".

Uroki downsizingu
Kolejna miła niespodzianka w kompaktowym crossoverze Nissana to doładowany silnik benzynowy 1.2 DIG-T o mocy 115 koni oraz 190 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Jak zauważa Wojciech Słobodziński z salonu KMJ Kaszubowscy Gdynia, wielu klientów jest dość zdziwiona faktem, że tak duży pojazd może w powodzeniem napędzać jednostka o tak małej pojemności skokowej. "Przecież to za mały silnik do takiego samochodu! - słychać opinie. Ale czy faktycznie?

"Jazda próbna takim autem często wpływa na zmianę zdania wśród niedowiarków - podkreśla Wojciech Słobodziński. "Jeśli nie jesteśmy „Kubicą”, to taki silnik do spokojnej jazdy po mieście w zupełności wystarczy. Samochód dzięki wysokiemu momentowi przy niskich obrotach bardzo żwawo przyspiesza i zachowuje dynamikę do 140 km/h. Zdaniem właścicieli Qashqaia pierwszej generacji przyjemność z jazdy da się porównać do wersji 2.0 140 KM, przy zużyciu paliwa w ruchu miejskim zbliżonym do samochodów z silnikiem Diesla".

Komfort za kierownicą
Bartosz Nawikas dodaje, że wielu klientów na ostateczny wybór Qashqaia decyduje się po odbyciu jazdy próbnej, która pomaga rozwiać ewentualne wątpliwości. "Jeśli uda się namówić klienta do odbycia nowym Qashqaiem jazdy próbnej, to praktycznie sprzedawca w salonie może być pewien, że zainteresowany zdecyduje się na zakup tego auta".

Kabina pasażerska jest bardzo dobrze wygłuszona – nawet przy prędkościach rzędu 160 km/h. Do tego dochodzą wygodne fotele oraz zawieszenie, które potrafi skutecznie tłumić większość nierówności na drodze.

Producent nie zapomniał jednocześnie o systemach podnoszących bezpieczeństwo w ruchu drogowym. W wyższych wersjach wyposażenia lub za dopłatą nowego Qashqaia można "uzbroić" w takie rozwiązania jak np. kontrola stopnia zmęczenia kierowcy, monitorowanie pojazdów znajdujących się w martwym polu lusterek czy też aktywny hamulec silnikowy.

Ciekawie walory nowego Nissana Qashqai podsumowuje Robert Kowalski, sprzedawca w salonie Japan Motors Warszawa: "To auto niczego nie udaje. Ani SUV-a, ani pojazdu segmentu D – jest uniwersalnym kompaktem. Klienci cenią sobie wysoką pozycję nad ziemią. Qashqaiem można jeździć w nieco trudniejszym terenie i nic nas od spodu nie zatrzyma. Natomiast w miejskiej dżungli zaparkujemy wygodnie w każdym przewidzianym do tego miejscu".

Nowości w gamie
Gama modelowa nowego Qashqaia na polskim rynku stopniowo powiększa się o kolejne propozycje. Przykład to limitowa wersja N-Tec. Co ją wyróżnia? Mamy tu m.in. 18-calowe felgi aluminiowe oraz dostępny w standardzie pakiet bezpieczeństwa oraz system nawigacji satelitarnej z czterema kamerami plus system bezkluczykowy I-Key. Za dodatkową dopłatą można nawet zamówić szklany dach panoramiczny z elektrycznie regulowaną zasłoną, relingi dachowe oraz czarną podsufitkę.

Dla kierowców preferujących wersję benzynową, ale którym wspomniany wcześniej 115-konny silnik 1.2 DIG-T pod maską zwyczajnie nie wystarczy, Nissan przygotował Qashqaia napędzanego jednostką o mocy 163 koni. Nowa wersja silnikowa 1.6 DIG-T gwarantuje przyśpieszenie do "setki" w 9,1 sekundy oraz prędkość maksymalną 200 km/h.
Odnośniki
 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane