/  / NOWA KIA SOUL – Auto z większą duszą

TEST | NOWA KIA SOUL – Auto z większą duszą

Kia Soul
© KIA
Kia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia SoulKia Soulnull

Druga generacja Soula pojawi się w polskich salonach już w kwietniu tego roku, a jej ceny zaczną się od 59 900 złotych. Będzie rywalizować w coraz bardziej popularnym, ale zarazem konkurencyjnym, segmencie B-SUV. Dzięki nietuzinkowemu wyglądowi z pewnością będzie się w nim wyróżniać. Czy oryginalne nadwozie to jedyna zaleta Kii Soul? A może to jej wada? Testowaliśmy auto na wymagających, sycylijskich drogach.

W ostatnich latach koreańska marka dokonała wymiany niemal całej swojej gamy modelowej. Pokazała przy tym, że jest liczącym się graczem na światowym rynku. Niewielu producentów miało bowiem tyle odwagi i pewności siebie, by inwestować w nowości w czasach kryzysu gospodarczego i przy braku jednoznacznych prognoz co do rozwoju sytuacji. Kia zaryzykowała i ten krok zapewnił jej sukces, którego efektem było podwyższenie udziału rynkowego na świecie.
Naturalną kolejnością wielkiej ofensywy produktowej było wprowadzenie nowej generacji Kii Soul. Model ten zadebiutował w 2008 roku, a w salonach dealerskich pojawił się w następnym roku. Od tego czasu na całym świecie nabywców znalazło około 700 000 egzemplarzy, z czego w Polsce zostały zarejestrowane 4 693 sztuki (niewielka część, około 50 sztuk, widnieje w systemie CEP jako samochody ciężarowe z liczbą miejsc równą 2). Najnowsza generacja zadebiutowała podczas ostatniego salonu we Frankfurcie i wielkimi krokami zbliża się rozpoczęcie jej sprzedaży. Pierwsze partie aut zapewne już podążają morzem z koreańskiej fabryki Gwangju, gdzie model ten jest produkowany.

Brzydkie kaczątko czy piękny łabędź?

Wygląd zewnętrzny to pierwsza rzecz, która uderza w Kii Soul. Jest on na tyle specyficzny, że albo trafi w gusta oglądającego albo nie. Z pewnością auto wybija się na tle konkurentów, którzy postawili na dużo więcej krągłości i dynamiki. Soul poszedł zupełnie inną drogą. Postawił na unikatowość, można wręcz rzec, że bryła samochodu przypomina nieco prostokątne pudełko. W porównaniu do poprzednika zmiany widać przede wszystkim w kształcie grilla, świateł przednich oraz tylnych. Ogólnie koncepcja stylistyczna pozostała jednak taka sama. Uczciwie przyznaję, że pierwsze wrażenie nie było zbyt pozytywne. Każde kolejne spojrzenie powodowało jednak, że samochód ten stawał się dla mnie coraz bardziej atrakcyjny i finalnie przemienił się z brzydkiego kaczątka w uroczego łabędzia.

Wysoka maska sprawia wrażenie, że mamy do czynienia z dużo większym SUV-em, niż to jest w rzeczywistości. Długość pojazdu to bowiem niewiele powyżej 4 metrów (dokładnie 4140 mm) i jest to 20 mm więcej niż w poprzedniej generacji. O tyle samo też wzrósł rozstaw osi. Zwiększyła się również - o 15 mm - szerokość (do 1800 mm), wysokość zaś uległa zmniejszeniu o 17 mm (do 1593 mm), co miało zapewnić lepszą stabilność i dynamikę. Wydawałoby się, że nie są to zmiany wielkości, które można wyraźnie odczuć. Nic bardziej mylnego – w nowym Soulu naprawdę czuć różnicę i osoby z klaustrofobią nie muszą obawiać się wsiąść do środka. Ilość miejsca jest wystarczająca nie tylko pod względem szerokości siedzisk i przestrzeni na nogi, zarówno kierowcy jak i pasażerów. Auto jest również przyjazne wysokim osobom. Przestrzeń pomiędzy siedzeniem a sufitem wynosi bowiem aż 1006 mm (z tyłu dzięki płaskiemu dachowi niewiele mniej bo 1003 mm), a więc wystarczająco nawet dla bardzo wysokich ludzi. Taka zmiana wynika głównie z zastosowania płyty podłogowej, pochodzącej z modelu Cee’d. Właśnie przez ten fakt wiele osób błędnie opisuje Soula jako kompaktowego SUV-a, oczekując przy tym przepastnego bagażnika. Trzeba jednak pamiętać, że jest to auto z segmentu B-SUV i przestrzeń za tylnymi siedzeniami o pojemności 354 litrów jest całkiem pokaźna jak na tę klasę. Po złożeniu siedzeń może wzrosnąć nawet do 1367 litrów.

Wnętrze wykonane jest jak na Kię przystało. Ostatnimi laty to właśnie koreańskie marki przykładały największą wagę do jakości wykonania, ergonomii oraz estetyki. Nie inaczej jest w Soulu. Spasowanie elementów jest na najwyższym poziomie, a wszystkie przyciski ułożone są tak, że można je odnaleźć całkowicie intuicyjnie. Trzeba jednak wspomnieć o tym, że testowałem auto z najwyższą wersją wyposażeniową XL. W podstawowych wersjach materiały mogą się nieco różnić. Na plus możemy za to dodać, że już w najniższej wersji M znajduje się Radio MP3, sterowanie radiem z kierownicy, czy też złącza USB, AUX oraz iPod. W jasny sposób pokazuje to, że nawet klienci wybierający najtańsze wersje nie będą jeździli zupełnym „golasem”. Pochwalić muszę jeszcze fabryczną nawigację, która posiada bardzo dobre oprogramowanie i dzięki dotykowemu ekranowi zapewnia łatwą zmianę ustawień. Jednym z nielicznych minusów, które znalazłem we wnętrzu jest szeroki przedni słupek. Niestety jego konstrukcja i wielkość powodują znaczne ograniczenie pola widzenia do przodu i w bok, co jest szczególne odczuwalne w momencie skręcania.

Silnik i przeniesienie napędu

Do testów wybraliśmy wersję wyposażoną w silnik wysokoprężny 1.6 CRDi o mocy 128 KM (moment obrotowy to 260 Nm) sprzężony z automatyczną, 6-biegową skrzynią biegów. Już po pierwszych kilometrach wiedzieliśmy, że nie jest to jednostka pozwalająca na sportową jazdę. Nasze domniemania zostały potwierdzone po bliższym spojrzeniu na dane techniczne. Według producenta auto rozpędza się do 100 km/h w 12,2 sekundy (z manualną skrzynią biegów o sekundę szybciej), a prędkość maksymalna wynosi 177 km/h (przy przekładni manualnej wynosi 180 km/h). Przy takiej mocy spodziewać można byłoby się nieco lepszych wyników. Domyślam się jednak, że głównym winowajcą takiego stanu rzeczy jest właśnie bryła nadwozia, która stawia spory opór powietrza. Jest to szczególnie odczuwalne przy prędkościach przekraczających 100 km/h, choć trzeba przyznać zarazem, że do środka nie docierają żadne związane z tym odgłosy.
W prosty sposób przekłada się to na zużycie paliwa. Według producenta testowane auto powinno spalać średnio 6 litrów paliwa na 100 kilometrów. Na odcinku 130 kilometrów, gdzie połowa dystansu przebiegała przez autostradę, spalanie wyniosło 8,4 l/100km. Z pewnością udałoby się osiągnąć lepszy wynik podróżując drogami lokalnymi, gdzie dopuszczalna prędkość jest niższa.

PODSTAWOWE DANE TECHNICZNE

Kia Soul
Nissan Juke
Renault Captur
Wersja porównywalna
M Visia Plus
ZEN
Cena porównywalnej wersji [PLN] 59 900 64 100
59 900
Długość [mm] 4140 4135 4112
Szerokość [mm] 1800 1765 1778
Wysokość [mm] 1593 1570 1566
Rozstaw osi [mm] 2570 2530 2606
Pojemność i moc silnika/ skrzynia 1.6 benz. 132 KM (manual)
1.6 benz. 94 KM (manual) 0.9 benz. 90 KM (manual)
Przyspieszenie 0-100 km/h [sek]
11,0 12,0 12,9
Prędkość maksymalna [km/h]
185 168 171
Spalanie średnie [l/100km]
6,8
6,0 4,9
Bagażnik min/max [litry] 354/1367 251/830 377-455 (przesuwane tylne fotele)
Masa własna/DMC [kg] 1212/1820 1162/1605 1101/1658
Rozmiar kół/opon 205/60 R16 stalowe 205/60 R16 aluminiowe 205/60 R16 aluminiowe

Na duży plus zasługuje praca automatycznej skrzyni biegów. Zmiany następują wystarczająco szybko, a co najważniejsze niemal nieodczuwalnie dla kierowcy i pasażerów. Dodatkowo uwagę zwraca fakt, że w ofercie występuje silnik diesla w połączeniu z automatem. Z najbliższych konkurentów taka możliwość istnieje jedynie w przypadku Opla Mokki. W gamie modelu do wyboru jest jeszcze silnik benzynowy 1.6 GDI o mocy 132 KM. Sama praca zawieszenia nie wzbudza żadnych zastrzeżeń. Na niezbyt równych sycylijskich drogach, na których znajduje się dużo mostów i estakad, z natury rzeczy posiadających wiele poprzecznych nierówności, auto sprawowało się dobrze. Wybierało dziury i szczeliny bez przenoszenia drgań do kabiny. W podobnym tonie można się wypowiadać o pracy układu kierowniczego, choć tu do pełnego opisu brakowało możliwości jazd w ciasnych, włoskich uliczkach.

Do kogo skierowany?

Producent od samego początku przewidywał, że głównym rynkiem zbytu dla tego modelu będzie Europa. Dlatego też już w fazie projektowania założono, że auto ma spełniać wszystkie wymagania stawiane przez klienta ze Starego Kontynentu, nie tylko jeżeli chodzi o wykonanie wnętrza, ale również chociażby pod kątem zestrojenia zawieszenia. Kim dokładnie są potencjalni odbiorcy?

Importer zakłada, że mają to być głównie osoby „aktywne”, przede wszystkim ludzie młodzi, którzy lubią wyróżniać się w tłumie i są otwarci na różnego rodzaju produkty tzw. „lifestylowe”. Chcące przy okazji posiadać nieco większą przestrzeń do wykorzystania aniżeli oferowana w autach z grupy podstawowej. Zachętą ma być dla nich wprowadzenie dodatkowych możliwości zindywidualizowania wyglądu zewnętrznego oraz wewnętrznego, przejawiające się kilkoma możliwymi do wyboru kolorami dachu oraz poszyć foteli i deski rozdzielczej. Pamiętając jednak, że produkcja odbywa się w Korei Południowej możemy spodziewać się, że mało kto zdecyduje się na taką indywidualizację, gdyż czas oczekiwania na odbiór auta wynosiłby w granicach 4 miesięcy.

Biorąc pod uwagę profil klienta marki KIA w Polsce możemy przewidzieć niemal z całkowitą dozą pewności, że wśród nabywców znajdą się również osoby starsze, które czują się „młode duchem”. Właśnie ta ostatnia kategoria klientów najbardziej docenia korzyści jakie płyną z posiadania auta należącego do klasy B-SUV. Chodzi tu zwłaszcza o wyższą pozycję za kierownicą oraz łatwiejsze poruszanie się w przestrzeni miejskiej, usianej wszelkiego rodzaju krawężnikami czy progami zwalniającymi. W roku 2013 zdecydowana większość kupionych Souli trafiło w ręce osób prywatnych. Zgodnie z danymi rejestracyjnymi było to dokładnie 62,46% wszystkich aut. Plany polskiego importera zakładają, że jeszcze w tym roku uda się znaleźć nabywców na 500 egzemplarzy.

Ceny

Z informacji, które dochodziły do dziennikarzy przed premierą nowego Soula wynikało, że dopasowanie cenowe do konkurentów jest nieuniknione i auto będzie sporo droższe od poprzedniej generacji. Nieoficjalnie wiadomo było jednak, że polskie przedstawicielstwo walczyło, aby podwyżka była jak najmniejsza. Ostatecznie podstawowa wersja z silnikiem benzynowym 1.6l została wyceniona na 59 900 zł. Nie jest to cena wygórowana - trzeba bowiem pamiętać, że otrzymujemy za nią silnik o mocy 132 KM, podczas gdy konkurencja może w tej cenie zaoferować jedynie 90 KM (np. Renault Captur). Nie zmienia to jednak faktu, że w porównaniu do poprzednika koszt zakupu wzrósł o 9 000 zł.

Nie zmieniły się za to poziomy wyposażenia. W dalszym ciągu mamy do czynienia z wersjami M, L oraz XL. W wersji M oprócz wspominanego Radia z MP3 otrzymujemy jeszcze 6 poduszek powietrznych, systemy ABS i ESP, czujniki ciśnienia opon, 16” stalowe koła, klimatyzację manualną, a także elektrycznie sterowane szyby przednie i lusterka. Model bazowy posiada więc w standardzie wszystkie najważniejsze dla potencjalnego kupującego elementy, za które w wielu inny markach trzeba dopłacać. Następna w kolejności wersja to koszt większy o 5 tyś. zł. Oferuje ona dodatkowo światła LED do jazdy dziennej, podgrzewane lusterka, skórzaną kierownicę, podłokietnik czy też 16” aluminiowe felgi. Najbogatsza odmiana XL wymaga zapłacenia kwoty wyższej o kolejne 10 tyś. zł i zawiera klimatyzację automatyczną, 18” aluminiowe felgi, podgrzewaną kierownicę, kamerę cofania wraz z czujnikami parkowania. Ceny auta z silnikiem diesla rozpoczynają się od 67 900 zł.

Podsumowanie

Kia Soul to interesujący samochód i z pewnością znajdzie swoich wielbicieli. Moja ocena po odbytych testach jest pozytywna. Po skonfrontowaniu ceny z możliwościami i wyposażeniem również nie mam żadnych zastrzeżeń. Oferta jest bowiem skrojona w bardzo rozsądny sposób i dla wielu osób będzie to atrakcyjna alternatywa dla typowego miejskiego auta. Na korzyść Kii przemawia dodatkowo 7-letni okres gwarancyjny, co w połączeniu z coraz lepiej pracującą siecią dealerską i serwisową może sprawić, że zakładane przez importera plany, mówiące o 500 sztukach w 2014 roku i 600 sztukach w roku 2015, zostaną zrealizowane z nawiązką.

Zalety:
- interesujący design,
- atrakcyjna cena,
- płynna praca przekładni automatycznej,
- spora ilość miejsca w środku,
- 7-letnia gwarancja.

Wady:
- słaba widoczność do tyłu i ograniczające pole widzenia słupki przednie,
- stosunkowo słabe przyspieszenie,
- mała gama silnikowa.
Odnośniki
 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane