/  / Nowa Kia Rio - skazana na sukces?

Nowa Kia Rio - skazana na sukces?

samar.pl (Michał Hadyś)|
Kia Rio
© Samar
Kia RioKia RioKia RioKia RioKia RioKia RioKia RioKia RioKia RioKia RioKia RioKia RioKia RioKia RioKia RioKia Rionullnullnullnullnullnullnullnullnull

Ofensywa modelowa Kii trwa. Po bardzo dobrze przyjętych przez rynek modelach Soul, Sportage, Venga i Picanto, przyszła kolej na miejskie Rio. Pomimo identycznej nazwy, kolejna odsłona auta nie ma nic wspólnego z poprzednikiem. To całkowicie nowy pojazd, który dzięki odważnej stylistyce doskonale wpisuje się w gamę modeli koreańskiego producenta. Samochód ma konkurencyjną cenę i siedmioletnią gwarancję, więc na pewno zamiesza na polskim rynku.

Kia Rio to nowy reprezentant samochodów miejskich, który wypełnia lukę pomiędzy A-klasowym Picanto i C-klasowym cee’dem. Choć Kia posiada w swojej ofercie już minivana Venga oraz podniesiony na wzór SUV-ów model Soul, to jednak Rio ma stać się podstawowym modelem Kii w tym drugim (po kompaktach) najpopularniejszym w Polsce segmencie rynku. O tym, że jest to samochód stworzony do miasta mieliśmy okazję przekonać się podczas jazd próbnych w słonecznej Portugalii. Wąskie uliczki, ciasne ronda i zatłoczone parkingi, to miejsca w których Rio radzi sobie najlepiej. Ale od początku.

Przylot na lotnisko, szybki lunch i wybór najszybszego egzemplarza. Pierwsze spojrzenie na samochód w mrocznym parkingu i od razu pojawił się uśmiech na twarzy. Okazałe reflektory z diodami LED, duże 17-calowe obręcze kół oraz zgrabna sylwetka od razu przypadły nam do gustu, co dobrze wróży na przyszłość, biorąc pod uwagę, że wielu nabywców "kupuje samochód oczami". Już na pierwszy rzut oka można było stwierdzić, że samochód jest duży, co potwierdziły późniejsze analizy danych technicznych. Rio ma długość 4 045 mm i szeroki rozstaw osi wynoszący dokładnie 2 570 mm, co jest bardzo dobrym wynikiem, gwarantującym dużą przestronność w drugim rzędzie siedzeń. Lepszym rezultatem mogą pochwalić się tylko dwa modele tej klasy - rozrośnięta Dacia Sandero (2 588 mm) oraz Renault Clio (2 575 mm). Pojemność bagażnika - 288 litrów - należy do czołówki segmentu, choć  np. Fabia może wziąć na pokład aż 315 litrów bagażu. Dla dwóch osób w zupełności wystarczy, ale nic więcej.

Wnętrze pojazdu jest odzwierciedleniem atrakcyjnej stylistyki nadwozia. W porównaniu do już oferowanych modeli Kii, nowością są bardzo praktyczne i ciekawie zaprojektowane przyciski do obsługi klimatyzacji. Cały projekt deski rozdzielczej może się podobać, szczególnie w topowej wersji z wbudowaną nawigacją i specjalnym, bardziej miękkim materiałem naciągniętym na kokpit. Niezrozumiałym pomysłem jest kwadratowa półeczka wkomponowana w konsolę środkową, w której niestety nie mieszczą się coraz modniejsze i większe od standardowych telefonów smartfony. Standardowa regulacja wysokości fotela i dwupoziomowa regulacja kolumny kierownicy ułatwiają zajęcie odpowiedniej pozycji. Pojazd przeznaczony do pierwszej części testów wyposażony został w topową jednostkę benzynową o poj. 1.4l o mocy 109 KM z sześciostopniową manualną skrzynią biegów. Jak się okazało, przy masie własnej nieprzekraczającej 1,1t zapewnia wystarczające osiągi, aby wybrać się poza miasto i przejechać autostradą. Prędkość maksymalna 183 km/h i przyspieszenie do 100 km/h w czasie 11,5 sekundy umożliwiają sprawne poruszanie się w każdych warunkach.

Samochód bardzo dobrze sprawuje się w ruchu ulicznym. Sztywne zawieszenie jest wystarczająco komfortowe i zapewnia dobrą twardość na zakrętach. W polskich realiach kupno 17" calowych felg z niskoprofilowanymi oponami chyba nie będzie dobrym wyborem (być może w ogóle ich nie będzie w polskiej ofercie). 16" obręcze, choć mniej efektowne, dają znacznie więcej komfortu podczas jazdy na wybojach i torach tramwajowych, których w Lizbonie jest wyjątkowo dużo. Pierwszą próbą zwinności Rio było parkowanie przodem pod zatłoczonym parkingiem Estádio da Luz (stadion Benfiki Lizbona). Manewr okazał się wyjątkowo łatwy m.in. za sprawą małych, ale bardzo pomocnych okienek trójkątnych w przednich słupkach. Elektrycznie składane lusterka to bardzo przydatna funkcja w walce o centymetry. Chęć szybkiego powrotu na zaplanowaną trasę uwidocznił nam mały problem z nawigacją. Po zmianie drogi przejazdu i chęci powrotu na wskazany tor na kolejnym skrzyżowaniu, NAVI "poprosiła" nas o powrót do miejsca, w którym nastąpiło zboczenie z zaprogramowanej trasy, zamiast szybko wytyczyć lepsze rozwiązanie. Choć w  ten sposób lepiej poznaliśmy Lizbonę, to jednak straciliśmy trochę czasu na "odkręcenie nitki nawigacji" zaplątanej przez szukanie miejsca postojowego. Generalnie obsługa systemu jest intuicyjna, a jakość obrazu nie budzi zastrzeżeń.

Podróż malowniczym wybrzeżem zachodnim dała nam czas na spokojne oglądanie wnętrza pojazdu i zawartego w nim wyposażenia. Ciekawostką w testowanym egzemplarzu była podgrzewana kierownica (będzie dostępna razem z podgrzewanymi fotelami), czyli element do niedawna zarezerwowany tylko dla samochodów klasy od wyższej w "górę". Praktycznym rozwiązaniem okazały się schowki na butelki w każdych drzwiach, przy czym te z przodu mogły pomieścić butelkę o poj. 1,5 litra, a tylne o litr mniej. Krótka zabawa komputerem pokładowym i małe zaskoczenie - średnie spalanie 8,3 l/100 km. Choć bez systemu ISG, to i tak o około 1,5 l/100 km więcej od wartości deklarowanej przez producenta. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że silnik miał około 1 000 kilometrów przebiegu, a jazdy odbywały się z włączoną klimatyzacją, głównie w warunkach miejskich i w pagórkowatym terenie.

Po dojeździe do hotelu nastąpiła zamiana Rio na słabszą wersję. Tym razem wybór padł na nowoczesnego, trzycylindrowego Diesla o poj. 1.1l i mocy 75 KM. Producent chwali się tym, że silnik - we współpracy z systemem ISG - spala zaledwie 3,2 l/100km emitując 85 gram CO2 na kilometr. Choć na papierze osiągi pojazdu nie były zachwycające (0-100 km/h w 16,1 sek, Vmax - 160 km/h), to jednak spory jak na tę pojemność moment obrotowy (170 Nm) i sprawna sześciobiegowa skrzynia biegów umożliwiły żwawe poruszanie się w ruchu miejskim. Na autostradzie wyraźnie brakuje mu tchu. Uzyskanie średniego spalania na poziomie 5,5 l/100 km w długim ulicznym korku urokliwego miasta Sintra jest dobrym wynikiem. Warto w tym momencie wspomnieć, że miasto to zostało wpisane do księgi dziedzictwa UNESCO, podobnie jak zabytkowy klasztor Hieronimitów w Lizbonie, wybudowany z polecenia króla Manuela I jako wyraz dziękczynienia za szczęśliwą wyprawę Vasco da Gamy do Indii. 13 grudnia 2007 r., podczas szczytu Unii Europejskiej, na terenie klasztoru podpisano formalnie tzw. Traktat Reformujący Unię Europejską, odtąd nazywany Traktatem Lizbońskim.

Wracając do Sintry, tłumy turystów odwiedzających niewielkie zabytkowe miasteczko i jeden wielki sznur samochodów okazały się dobrym testem dla Rio. Przejazdy wąskimi uliczkami, przepuszczanie samochodów w ruchu wahadłowym czy ruszanie pod górę (z pomocą systemu HAC) nie stwarzały żadnych problemów dla zwinnego Rio, znalezienie luki w szczelnie obstawionym poboczu drogi nie było jednak łatwym zadaniem i zaparkowanie "na kopertę" również. Niestety, wadą auta jest mała tylna szyba oraz szeroki tylny słupek, które choć bardzo dobrze prezentują się z zewnątrz, to jednak w znaczny sposób ograniczają widoczność. Z tym problemem obecnie zmaga się większość nowych pojazdów, które mają cieszyć oko sportową stylistyką i nisko poprowadzoną linią dachu, więc trudno tu mówić o jakimś szczególnym zaniechaniu. Po zastanowieniu zdałem sobie sprawę, że gdybym miał do wyboru lepszy wygląd samochodu lub lepszą widoczność do tyłu, to wybrałbym tę pierwszą opcję. Poza czujnikami cofania, dużym ułatwieniem dla kierowcy podczas cofania na parkingu jest tylna kamera (zintegrowana z nawigacją), która niestety będzie chyba jedną z droższych opcji na liście dodatkowego wyposażenia. Z krótkich obserwacji wynika, że czerwone Rio zaparkowane w sznurze kilkudziesięciu aut przykuwa swoim wyglądem uwagę przechodniów.

Ujawnienie cennika i specyfikacji pojazdu podczas oficjalnej prezentacji pozwoliło nam na nowo przyjrzeć się modelowi i temu, co oferuje nabywcy. Bazowa cena za podstawowy silnik benzynowy (1.2l, 85 KM) i trzydrzwiowe nadwozie ustalona została na poziomie 37 990 PLN. Podstawowy wariant nie będzie zawierał klimatyzacji, natomiast seryjnie będzie wyposażony w ESP i sześć poduszek powietrznych. Dopłata do silnika 1.4l (109 KM) wyniesie 3 000 PLN, a do podstawowego Diesla 1.1 (75 KM) 6 000 PLN. W przyszłości w gamie pojawi się także mocniejszy Diesel o poj. 1.4l i mocy 90 KM (220 Nm). Obserwując, jak kształtuje się sprzedaż innych modeli w tym segmencie rynku, można śmiało wskazać, że najpopularniejszą konfiguracją Rio w Polsce będzie słabsza wersja benzynowa o poj. 1.2l z nadwoziem 5d, pakietem elektrycznym, klimatyzacją manualną i radiem MP3, którą w środkowym pakiecie "L" wyceniono na 45 490 PLN. Należy podkreślić, że w cenie auta znajduje się wspomniany system ESP, który ma stać się obowiązkowym elementem dla nowych pojazdów od stycznia 2012 roku, a który występuje jeszcze sporadycznie w podstawowych modelach konkurencji. Teoretycznie więc, ceny konkurencyjnych modeli powinny się zwiększyć, natomiast Rio będzie spokojnie obserwować przebieg wydarzeń na rynku.

Szczegółowy cennik i podstawowe specyfikacje są już dostępne w bazie Samaru.

Podsumowanie:
Kia nabiera rozpędu. Na przełomie roku w jej ofercie znajdzie się elegancka Optima, a na salonie w Genewie zaprezentowany zostanie następca cee’da, który stał się symbolem przemian i rozwoju azjatyckiego producenta. Za niespełna rok, Kia będzie więc miała mocnego i "świeżego" przedstawiciela w każdym wolumenowym segmencie rynku. Model Rio jest bez wątpienia ciekawą propozycją, a jego największe atuty to nowoczesny design, dobre wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa i konkurencyjna cena. 7-letnia gwarancja to już znak firmowy koreańskiego koncernu, którego jak do tej pory nikt nie podrobił. Wszystko więc wskazuje na to, że miejski model ma zagwarantowany sukces rynkowy, a jego ofertę i specyfikacje właśnie "studiują" polscy importerzy, którzy niebawem będą zmuszeni podzielić się z nim swoimi udziałami w segmencie B.
Odnośniki
 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane