/  / Na drogach bezpieczniej, ale...

Na drogach bezpieczniej, ale...

null
null

Sejm przyjął dokument "Stan bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz działania realizowane w tym zakresie w 2013 roku". Wnioski wypływające z lektury tego opracowania nie są w pełni krzepiące.

W zaprezentowanym w Sejmie opracowaniu Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, jego autorzy odkreślają, że ostatnie lata przyniosły znaczącą poprawę bezpieczeństwa na polskich drogach. Od 2008 r. liczba zabitych w wypadkach drogowych spada średnio o 9% rocznie. Podobnie liczba osób ciężko rannych, choć tu spadek jest nieco mniejszy i wynosi 6%. Przyznają zarazem, że mimo tych pozytywnych trendów, Polska nadal zajmuje niekorzystne miejsce w rankingu bezpieczeństwa państw Unii Europejskiej. W 2012 r., ze wskaźnikiem ponad 9 osób zabitych na 100 tys. mieszkańców, byliśmy trzecim krajem o najwyższym poziomie zagrożenia życia w ruchu drogowym, tuż po Litwie i Rumunii. Co 8. śmiertelna ofiara wypadku drogowego była mieszkańcem Polski. W 2013 r. sytuacja nie poprawiła się znacznie. Tymczasem w 2004 r., wstępując do Unii Europejskiej, Polska zobowiązała się do realizacji polityki unijnej również w zakresie bezpieczeństwa drogowego.
 
W ubiegłym roku resort infrastruktury ogłosił Narodowy Program Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego na lata 2013-2020 (NPBRD). W nawiązaniu do wytycznych UE zakłada on zmniejszenie do 2020 r. o połowę liczby śmiertelnych ofiar na polskich drogach. Oznaczać to będzie nie więcej niż 2 000 zabitych na koniec tej dekady. Osiągniecie tego celu będzie oznaczało uzyskanie wskaźnika 5 zabitych na 100 tys. mieszkańców, czyli… obecnego poziomu Finlandii czy Francji.
 
Drugi cel, jaki stawia przed sobą NPBRD to nie więcej niż 6 900 ofiar ciężko rannych w 2020 roku. Program określa też kierunki działań, których realizacja ma zagwarantować trwałą poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce. Niestety – jak wynika z prezentowanego w Sejmie opracowania - pierwszy rok wdrażania Narodowego Programu nie przyniósł oczekiwanych rezultatów. Liczba zabitych była o 5% wyższa od zakładanej, liczba ciężko rannych aż o 18%. - To sygnał, że podejmowane działania należy zintensyfikować - alarmują autorzy dokumentu.  

Ich zdaniem, jedną z głównych potrzeb jest  realizacja Programu w terenie. „Wojewódzkie Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego powinny (...) motywować samorządy do przyjęcia spójnych z Programem Narodowym wojewódzkich strategii poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego. Bezpieczeństwo na drogach powinno również uzyskać jak najwyższą rangę wśród priorytetowych działań polskiego Rządu”. Wypadki drogowe każdego roku przynoszą bowiem ogromne straty społeczne, które w wymiarze ekonomicznym sięgają prawie 2% PKB i są poważnym problemem na drodze do poprawy jakości życia. Według Instytutu Badawczego Dróg i Mostów w 2012 roku koszty wszystkich zdarzeń drogowych w Polsce wyniosły 34,5 mld zł.
 
Podczas dyskusji nad dokumentem padło pod jego adresem wiele krytycznych uwag ze strony opozycji. Jeden z jej przedstawicieli zgłosił nawet wniosek o odrzucenie sprawozdania KR BRD. W imieniu rządu dokumentu bronił Zbigniew Rynasiewicz, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju. Ostatecznie 237 głosami za, przy 210 głosach przeciwnych Sejm przyjął dokument do wiadomości.  
 
Paweł Janas
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane