/  / Mirai dużych mrozów się nie boi

Mirai dużych mrozów się nie boi

null
© Toyota
null

Toyota przed rynkową premierą w Norwegii została gruntownie przetestowana na tamtejszych drogach, przechodząc wszystkie próby bez problemów. W szczególności samochód znakomicie poradził sobie ze skandynawskimi mrozami.

Mirai – jako pierwszy seryjnie produkowany samochód wodorowy Toyoty – zadebiutował w Europie w roku 2015. Auto napędzane ogniwami paliwowymi trafiło najpierw do Wielkiej Brytanii, Niemiec i Danii, a na początku 2016 r. do Belgii. Teraz listę tą uzupełnią kolejne kraje. To Szwecja oraz Norwegia, gdzie Mirai zawita oficjalnie latem.

Czy samochód poradzi sobie ze skandynawską zimą? Według producenta, nie będzie z tym najmniejszego problemu, czego dowiodły przeprowadzone już testy drogowe. "Kabina nagrzewa się bardzo szybko dzięki ciepłu wytwarzanemu podczas pracy ogniw paliwowych, bez żadnego wpływu na zasięg samochodu - mówi Espen Olsen, dyrektor PR Toyota Norway.

Według danych fabrycznych, Mirai jest w stanie pokonać na jednym "baku" dystans od 550 do przeszło 750 km. Czas tankowania wynosi około trzech minut.



Toyota szacuje, że roczna sprzedaż Mirai będzie szybko rosnąć. W roku przyszłym firma celuje w wynik na poziomie 3 000 egzemplarzy, zaś w 2020 – już około 30 000 sztuk.
Odnośniki
 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane