/  / Każdego można wrobić w pozorowany wypadek?

Każdego można wrobić w pozorowany wypadek?

Bankier.pl|

Zagrożeniem na polskich drogach są nie tylko słabe umiejętności innych kierowców. Niebezpieczeństwo stanowią też oszuści, którzy celowo powodują lub fingują wypadki, żerując na nieświadomości przypadkowych ludzi. Wiele wskazuje na to, że każdego można dziś wrobić w stłuczkę, która nigdy się nie zdarzyła.

Internauci skarżą się na coraz bardziej wyrafinowaną działalność oszustów wyłudzających odszkodowania. Brak elementarnej znajomości prawa w połączeniu ze strachem mogą skazać nawet przypadkową osobę na nieprzyjemne konsekwencje.

Sztuczki przybierają różne formy: od naginania faktów o zdarzeniu drogowym aż po fingowanie wypadków. Przy nieszczęśliwym splocie zdarzeń (tak, jak w opisywanym przez Bankier.pl przypadku jednego z czytelników) osoba, która nie miała pojęcia, że doszło do jakiegokolwiek zdarzenia drogowego, może zostać skazana wyrokiem sądowym.

Jak uchronić się przed coraz bardziej bezwzględnymi oszustami?
Reagować wcześnie, walczyć o zweryfikowanie prawdziwości zarzutów, składać dowody niewinności, w miarę możliwości zapewnić sobie pomoc profesjonalisty, a przede wszystkim nie lekceważyć prawa - podpowiadają eksperci.

"O działalności oszustów ubezpieczeniowych w Polsce dopiero zaczyna się mówić głośno. Ich premedytacja nie jest jeszcze tak daleko posunięta, jak ma to miejsce na zagranicznych, większych rynkach. Podobnych procederów będzie przybywać. Na nieszczęście dla ubezpieczycieli i innych kierowców - mówi Malwina Wrotniak-Chałada, analityk Bankier.pl.

Więcej informacji patrz TUTAJ
 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane