/  / Kary za nieszanowanie pieszego

Kary za nieszanowanie pieszego

Creandi.pl|
null
© Volvo
null

Pieszy w przypadku zderzenia z jadącym samochodem ma znacznie mniejsze szanse niż kierowca na wyjście z sytuacji bez szwanku. Pieszy w przeciwieństwie do kierowcy nie jest chroniony przez pasy bezpieczeństwa, poduszkę powietrzną czy karoserię auta.

Nieprawidłowe zachowanie się wobec pieszego to jedna z głównych przyczyn wypadków drogowych w Polsce. Zaraz po zderzeniu się pojazdów w ruchu najczęstszym ich rodzajem jest najechanie na pieszego: w roku ubiegłym odnotowano 10 042 takie wypadki. Zginęło w nich 1 152 pieszych, a obrażenia odniosło 9 548.

Piesi stanowią 27% ogółu poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych. Najczęściej do niebezpiecznych sytuacji z udziałem pieszych dochodzi na przejściach dla nich przeznaczonych. W zeszłym roku wydarzyło się w takich miejscach 3 581 wypadków, w których rannych zostało 3 621 osób i 223 straciło życie. Znacznie mniej wypadków ma natomiast miejsce na chodnikach (583).

Wina za wypadek z udziałem pieszego leży najczęściej po stronie kierowcy: w zeszłym roku w 81% przypadków zawinił kierowca.

Za co najsurowsza kara?
Najbardziej odczuwalne dla portfela kierowcy jest wyprzedzenie jadącego w tym samym kierunku pojazdu, który zatrzymał się w celu przepuszczenia pieszego. Manewr ten kosztuje 500 zł. Sporo zapłaci się także za nieustąpienie pierwszeństwa pieszym, którzy znajdują się na przejściu, chodniku, placu, lub nieustąpienie pierwszeństwa na skrzyżowaniu podczas skręcania w drogę poprzeczną.

Identycznie sytuacja wygląda w przypadku niezatrzymania w celu umożliwienia przejścia przez pasy osobie niepełnosprawnej o widocznie ograniczonej sprawności ruchowej lub używającej odpowiedniego znaku.

Za popełnienie któregoś z wymienionych wykroczeń grozi mandat w wysokości 350 zł, a w większości przypadków również nałożenie 10 punktów karnych. Tyle samo punktów otrzymamy również w razie nieustąpienia pierwszeństwa pieszemu przy cofaniu.

To również grozi mandatem
Mandatu można spodziewać się także za zatrzymywanie samochodu na przejściu dla pieszych (od 100 do 300 zł), jak również za jazdę po chodniku (250 zł).

W kwestii chodnika należy także pamiętać o tym, aby przy parkowaniu zachować minimum 1,5 m odstępu umożliwiającego pieszym swobodne przejście. Dla tych, którzy się nie zastosują do tego wymogu przewidziana jest kara w wysokości 100 zł i 1 punktu karnego. Co jeszcze warto mieć na uwadze?

"Kierowca przejeżdżający koło przystanku bez wysepki musi zatrzymać się w takim miejscu i na taki czas, by umożliwić pieszym przedostanie się do autobusu czy tramwaju - tłumaczy Agnieszka Kaźmierczak, operator systemu Yanosik.pl. "Za złamanie tego przepisu kierowcy grozi 100 zł mandatu".

Warto też wiedzieć, że w Sejmie został złożony projekt zmian w Prawie o ruchu drogowym, na mocy którego kierowcy mieliby ustępować pierwszeństwa nie tylko pieszym znajdującym się na przejściu, ale też tym, którzy czekają przed pasami.

Piesi nie tacy niewinni
W kwestii wypadków z udziałem pieszych zdecydowanie głównymi winowajcami są kierowcy, ale piesi też nie są całkiem bez winy. W zeszłym roku spowodowali oni 3 735 wypadków. Jakie błędy najczęściej popełniają?

Zdecydowanie głównym z nich jest wejście na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd (2 071 wypadków). Jest to przyczyną ponad połowy wypadków z winy pieszych. W dalszej kolejności znajduje się przekraczanie jezdni w miejscach niedozwolonych (441) oraz wejście na jezdnię zza pojazdu lub innej przeszkody, która uniemożliwia dostrzeżenie pieszego (433).

Nieco mniej wypadków spowodowanych jest wejściem na pasy, gdy pali się dla nich czerwone światło (441).

Nadchodzi sezon na wypadki
Miesiące jesienne odznaczają się większą niż w innych porach roku liczbą wypadków z udziałem pieszych. Jak wynika ze statystyk policyjnych, najwięcej wypadków piesi spowodowali w listopadzie (414 wypadków, w których zginęło 97 osób, a 324 zostały ranne) oraz w październiku (398 wypadków, 72 ofiary śmiertelne, 332 rannych).

Panujące wówczas gorsze warunki atmosferyczne i szybciej zapadający zmrok znacznie obniżają widoczność pieszych na drodze. Nie zawsze zdają sobie oni z tego sprawę, a wystarczyłoby wyposażyć się w odblaski.

"To bardzo istotne, by pieszy poruszający się przy drodze w terenie niezabudowanym posiadał elementy odblaskowe – mówi Agnieszka Kaźmierczak z Yanosik.pl. "Dzięki temu kierowca może zauważyć go już z odległości około 150 metrów. Dla porównania, przy złych warunkach pogodowych i oświetleniowych pieszy ubrany w ciemny strój jest widoczny dla kierowcy dopiero z odległości około 20 metrów. Przy jeździe z większą prędkością jest to zbyt krótki dystans, by zahamować na czas".

Za rok każdy pieszy poruszający się przy drodze po zmierzchu w terenie niezabudowanym będzie miał obowiązek noszenia elementów odblaskowych w sposób widoczny dla innych uczestników ruchu. Taką nowelizację podpisał w sierpniu prezydent Bronisław Komorowski. Do tej pory obowiązek ten dotyczył tylko dzieci do 15. roku życia.
 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane