/  / Fotoradary unplugged

Fotoradary unplugged

null
© CANARD
null

Wbrew zapowiedziom większość urządzeń rejestrujących odcinkowy pomiar prędkości nie zaczęła działać z końcem ubiegłego roku. Powodem jest … brak prądu.

Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD), poinformowało nas, że zamontowane zostały już wszystkie 29 fotoradarów. Ich formalnego odbioru  dokonał też Generalny Inspektorat Transportu Drogowego (GITD).  Ale jak się okazuje, dziś pracują urządzenia w zaledwie czterech lokalizacjach: Łosiów (woj. opolskie), Łuszczów (lubelskie), Karniewo (mazowieckie) oraz Zwierki-Zabłudów (podlaskie). Pozostałe 25 fotoradarów nadal nie działa. - Powodem jest brak zasilania. Obecnie trwa budowa przyłączy do sieci, montowane są liczniki lub czekamy na podpisanie stosownych umów z dostawcami prądu. Liczymy, że większość urządzeń rozpocznie rejestrowanie naruszeń w ruchu drogowym do końca stycznia – mówi w rozmowie z IBRM Samar, Łukasz Majchrzak, naczelnik wydziału analiz CANARD.  

Kiedy wszystkie urządzenia będą działały? Tego przedstawiciele CANARD nie chcą deklarować. Zapewniają jedynie, że planują, by było to jak najszybciej. Warto przypomnieć, że pierwotnie odcinkowy pomiar średniej prędkości miał ruszyć w wakacje 2015 roku. W końcu „system ruszył”, (ale tylko kilka fotoradarów) w listopadzie 2015 roku, reszta miała do nich dołączyć przed końcem minionego roku. Łukasz Majchrzak tłumaczył wcześniej opóźnienia potrzebą zsynchronizowania startu systemu z kilkoma dodatkowymi działaniami. Pierwszym było przeprowadzenie medialnej kampanii informującej społeczeństwo o realizowanym przez CANARD „projekcie budowy centralnego sytemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym, mającym na celu poprawę bezpieczeństwa na drogach”. Dzięki niej kierowcy mieli się oswoić z montowanymi z urządzeniami do odcinkowego pomiaru prędkości. Drugi powód opóźnień miał związek z pomysłem drogowców, by do właścicieli aut „złapanych na gorącym uczynku” można było wysyłać zdjęcia z urządzeń mierzących prędkość, aby nie musieli jeździć po nie do warszawskiej siedziby CANARD lub oddziałów regionalnych GITD. Ostatecznie w listopadzie 2015 roku Centrum poinformowało, że „do wezwań kierowanych do właścicieli lub posiadaczy pojazdów, wygenerowanych od dnia 30 października 2015 r. dołączana jest dokumentacja fotograficzna zarejestrowanego naruszenia”.

Według danych CANARD, tylko od połowy listopada do połowy grudnia 2015 roku,  cztery działające już urządzenia zarejestrowały 2100 wykroczeń.

Na czym polega odcinkowy pomiar prędkości? System zakłada precyzyjny pomiar czasu wjazdu na kontrolowany odcinek drogi oraz czasu jego opuszczenia. Na tej podstawie - oraz przy uwzględnieniu długości przebytej przez auto drogi – jest obliczana średnia prędkość pojazdu. Jeśli jest ona wyższa niż dopuszczają przepisy, stanowi to podstawę do wszczęcia postępowania w sprawie o wykroczenie. Z pomocą specjalistów z Politechniki Gdańskiej oraz Politechniki Krakowskiej CANARD wytypował najbardziej niebezpieczne odcinki dróg krajowych, które następnie zweryfikowano m. in. pod kątem infrastruktury oraz technicznej możliwości instalacji urządzeń. Odcinkowy pomiar prędkości nie pojawi się natomiast na autostradach czy drogach ekspresowych, gdzie poziom bezpieczeństwa jest znacznie wyższy niż na drogach krajowych.

Paweł Janas


comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane