/  / Fotoradarów nie ma, no to hulaj dusza!

Fotoradarów nie ma, no to hulaj dusza!

ITS|
null
null

73% kierowców przekracza dopuszczalną prędkość tam, gdzie do końca 2015 funkcjonowały fotoradary Straży Miejskiej. W okresie pracy wybranych urządzeń ujawniano średnio 218 przypadków wykroczeń dziennie. Obecnie byłyby to dziesiątki tysięcy wykroczeń.

Takie wnioski płyną z badań przeprowadzonych z inicjatywy Instytutu Transportu Samochodowego. "Pomiary wykonywano w dniach 6-7 kwietnia przy zastosowaniu nieinwazyjnych automatycznych urządzeń pomiarowych (ustawionych poza pasem drogowym prostopadle do kierunku ruchu), rejestrujących ruch w trybie "pojazd za pojazdem" - tłumaczy Anna Zielińska, koordynatorka badania z Polskiego Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ITS.

"Zbadano 228 168 pojazdów (178 747 samochodów osobowych i 49 421 ciężarowych). W analizach wykorzystano także dane uzyskane ze Straży Miejskich z Warszawy i z Nowego Dworu Mazowieckiego".

Istnieje wiele obiegowych i spornych opinii na temat celowości funkcjonowania systemu kontroli prędkości. Istotnym elementem tego systemu było 400 fotoradarów, obsługiwanych przez straże miejskie i gminne. "Uznaliśmy za ważne dostarczenie obiektywnych wyników analiz skutków regulacji prawnych, które odebrały strażnikom prawo do kontrolowania prędkości, co w praktyce spowodowało zaprzestanie funkcjonowania tak dużej liczby fotoradarów. W tym celu przeprowadziliśmy wycinkowe badania - argumentuje Marcin Ślęzak, dyrektor Instytutu Transportu Samochodowego.

Niepokojąca skala zjawiska
"Wyniki badań wskazują, że w ciągu doby dopuszczalną prędkość przekroczyło 166 314 (73%) kierowców, w tym o więcej niż 10 km/h przekroczyło 103 645 zmotoryzowanych (45%). Należy zaznaczyć, że w okresie pracy fotoradarów Straży Miejskiej w miejscach tych ujawniano średnio 218 przypadków przekraczania dozwolonej prędkości dziennie - dodaje Anna Zielińska.

Analizy wykazały także, że wybór lokalizacji fotoradarów Straży Miejskiej (jednego z elementów systemu poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym) był jak najbardziej uzasadniony.

"Spodziewaliśmy się, że likwidacja 400 radarów, należących do straży miejskich i gminnych, może mieć niekorzystny wpływ na zachowanie kierowców. Ale nie przypuszczaliśmy, że skala zjawiska przekroczeń prędkości będzie aż tak duża - komentuje Maria Dąbrowska-Loranc, kierownik Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ITS.
 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane