/  / Ford Mustang GT - Jak za najlepszych lat

TEST | Ford Mustang GT - Jak za najlepszych lat

Ford Mustang
© Ford
Ford MustangFord MustangFord MustangFord MustangFord MustangFord MustangFord MustangFord MustangFord MustangFord MustangFord MustangFord Mustangnullnullnullnull

Wreszcie zawitał na Stary Kontynent i jest lepszy niż kiedykolwiek. Do tego stopnia, że producent nie nadąża z realizacją zamówień. W teście topowa wersja Forda Mustanga GT z silnikiem 5.0 V8.

Ford Mustang to legenda motoryzacji. Produkowany od 1964 roku samochód miał jednak lepsze i słabsze chwile, w latach 80-tych i 90-tych prezentował niestety dość przeciętny poziom. Później było już lepiej, a ostatnie dwie generacje to powrót do najpiękniejszych czasów tego modelu. Obecne wcielenie sportowego Forda uważane jest za najlepszego Mustanga w historii i co ważne, wreszcie  jest do kupienia w Europie. Ford poprawił w nim niemal wszystko, w efekcie powstało auto o dobrych osiągach, ciekawej stylizacji, dobrze wyposażone i jak zawsze u Forda – sprzedawane za rozsądne pieniądze. Mustang szóstej generacji przypadł do gustu  klientom z całego świata. O jego sukcesie najlepiej świadczy fakt, że na wielu rynkach czeka się na realizację zamówienia nawet kilkanaście miesięcy.

Mustang to samochód rzadki, niszowy i mimo, iż w tym roku do klientów w Polsce trafi kilkaset sztuk,  pozostanie na drogach czymś oryginalnym i wyjątkowym. To auto, które zwraca na siebie wszędzie uwagę. Stylizacja nadwozia typu fastback jest utrzymana w duchu modelu z połowy lat 60-tych. Nawiązań do pierwszej generacji, która przyniosła mu sławę, jest sporo. W oczy rzuca się długa, szeroka  maska i szybko opadający do tyłu dach. Wyjątkowo duże są rozmiary nadwozia jak na auto sportowe, w Europie jesteśmy przyzwyczajeni do dużo mniejszych pojazdów. Mustang mierzy na długość prawie 4,8 metra, natomiast za oceanem jest uważany za nieduże sportowe auto dla studenta.

Kabina Forda Mustanga w układzie siedzeń 2+2 z przodu jest przestronna jak na ten typ samochodu. Na sportowych fotelach Recaro siedzi się dość nisko, ale wygodnie, nie można też narzekać na brak przestrzeni na nogi czy nad głową. Z tyłu przestrzeni na nogi i na szerokość jest całkiem sporo, ale szybko opadający dach sprawia, że miejsca nad głowami wystarczy tylko dla dzieci. Z przodu, przez relatywnie niedużą szybę widzimy głównie spore przetłoczenia długiej maski wykonanej z aluminium (podobnie jak błotniki).

PODSTAWOWE DANE TECHNICZNE

Ford Mustang
Nissan GT-R
Wersja   GT Black Edition
Cena bazowa wersji [PLN] 180 000 500 000  
Długość [mm] 4784 4670
Szerokość [mm] 1916 1895
Wysokość [mm] 1381 1370
Rozstaw osi [mm] 2720 2780
Bagażnik [litry] 408 315
Masa własna/DMC [kg] 1645 / 2087 1740 / 2200
Rozmiar kół/opon 255/40 R19  /  275/40R19 255/40 R20  /  285/35 R20
Hamulce przód/tył Tarczowe wentylowane / Tarczowe wentylowane Tarczowe wentylowane / Tarczowe wentylowane

Jakość wykończenia wnętrza prezentuje poziom średni na tle oferowanych w Europie samochodów. Nie jest źle, ale niektóre tworzywa mogłyby być nieco lepsze. Natomiast montaż czy spasowanie elementów w kabinie wypadają dobrze. Stylizacja deski rozdzielczej może się podobać, jest kilka detali, które robią pozytywne wrażenie, ale też w kilku miejscach można zaobserwować pewne niedociągnięcia designerskie. Mówiąc krótko, wnętrze nie jest dopracowane do perfekcji.

Przejdźmy do najciekawszej części, czyli napędu. Amerykański oddział Forda – przynajmniej w Mustangu GT - nie robi sobie nic z eko-trendów czy kończących się zapasów surowca serwując pod maską jednostkę niczym z ciężarówki. To silnik, którym właściciele Mustangów GT będą mogli chwalić się przy każdej okazji. Pięciolitrowy, widlasty ośmiocylindrowiec jest gratką dla fanów motoryzacji. Moc 421 KM i 530 Nm momentu obrotowego sprawiają, że osiągi są więcej niż dobre. Setka w 4,8 sekundy, doskonała elastyczność i pięknie grające osiem cylindrów dostarczają kierowcy wiele frajdy z jazdy. Przyspieszenie na niższych biegach „wbija” w fotel. Manualna przekładnia 6-biegowa działa z oporem, ale jest precyzyjna i przyjemna w obsłudze.

Co ważne, silnik jest relatywnie cichy. Owszem po uruchomieniu od razu wiadomo, że nie jest to 1.0 EcoBoost, ale też jednostka nie jest przesadnie głośna nawet na wysokich obrotach. Jazda niektórymi sportowymi samochodami potrafi być męcząca właśnie z powodu głośnej pracy silnika czy układu wydechowego. Tu na szczęście nie ma tego problemu, a dodatkowo kabina jest dobrze wyciszona.


Jeśli do osobowego auta włożono silnik, który mógłby z powodzeniem napędzać ciężarówkę czy autobus, to z pewnością może pojawić się pytanie dotyczące zużycia paliwa. Mustang katalogowo „konsumuje” 20 litrów w mieście i połowę tego na trasie. Nie jest to przesadnie dużo zważywszy na silnik, osiągi i gabaryty auta. W teście nasz rumak „wypijał” od 18 do 25 lirów benzyny w ruchu miejskim, poza miastem od 8 do 12. Jadąc spokojnie z jednostajną prędkością – korzystając z tempomatu - można przy 110 km/h zejść do poziomu 8,5 l/100 km (przy 90 km/h nawet do 7,7 litra).

Kto obawia się kosztów eksploatacji, może zamówić nieco tańszą wersję z silnikiem turbodoładowanym 2.3 EcoBoost o mocy 317 KM, która tnie koszty eksploatacji prawie na pół. Jak się jednak okazuje,większość nabywców Mustanga stawia na przyjemność z jazdy i decyduje się na odmianę GT, w naszym kraju ponad 80% nowych właścicieli wybiera wariant z silnikiem 5.0. „Widlasta Ósemka” nie ma litości dla tylnych kół. Mocne ruszenie z miejsca sprawia, że problemy z utrzymaniem trakcji występują zawsze. I to mimo tego, że zastosowano wyjątkowo szerokie opony: z tyłu 19-calowe felgi obuto oponami szerokimi na 275 mm, z przodu nieco węższymi - 255 mm.  

Do nowego Mustanga zawitało sporo elektroniki dbającej przede wszystkim o bezpieczeństwo, jak i asystentów ułatwiających ujarzmienie dzikiego rumaka. Mamy więc układ dostosowujący pracę przepustnicy i układu stabilizacji toru jazdy z czterema trybami pracy (normalny, torowy, sportowy, śnieg/mokra nawierzchnia). Jest też możliwość dostosowania do własnych preferencji elektrycznego układu kierowniczego. Dzięki niezależnemu zawieszeniu tylnej osi Mustang prowadzi się lepiej niż poprzednicy. Nie można mieć też zastrzeżeń do komfortu, pojazd dobrze wybiera nierówności, w zakrętach trzyma się drogi świetnie pod warunkiem, że nie przesadzimy z gazem.

DANE TECHNICZNE DOTYCZĄCE UKŁADU NAPĘDOWEGO I OSIĄGI

Ford Mustang
Nissan GT-R
Wersja   GT Black Edition
Cena bazowa wersji [PLN] 180 000 500 000
Budowa silnika/paliwo Benzynowy, wolnossący, V8 32V Benzynowy, turbodoładowany, wtrysk bezpośredni, V6 24V
Pojemność silnika [cm3] 4951 3799
Moc [KM/obr./min] 421 / 6500 550 / 6400
Maksymalny moment obrotowy [Nm/obr.min] 530 / 4250 632 / 3200-5800
Skrzynia biegów 6-stopniowa, manualna 6-stopniowa, dwusprzęgłowa, automatyczna
Napęd tył 4x4
Prędkość maksymalna [km/h] 250 315
Przyspieszenie 0-100 km/h [sek] 4,8 2,8
Spalanie miasto [l/100km] 20,1 17,0
Spalanie trasa [l/100km] 9,6 8,8
Spalanie średnie [l/100km] 13,5 11,8

Mimo tych wszystkich systemów bezpieczeństwa, Mustang jest nadal rasowym sportowcem zbudowanym wg. starej dobrej szkoły. Auto budzi respekt także wśród kierowców z dużym doświadczeniem. Prowadzenie go nie jest łatwe jeśli chcemy wykorzystać maksimum możliwości jednostki napędowej. Wprawdzie układy launch control oraz line lock blokujący na 15 s przednie koła (pozwala rozgrzać tylne opony) nieco pomagają w uzyskaniu dobrego sprintu, ale napęd tylny, a więc też spora nadsterowność wymagają od kierowcy większych umiejętności. Przy normalnej jeździe auto prowadzi się przewidywalnie i nie nastręcza żadnych problemów. Za wytracanie prędkości odpowiedzialne są wentylowane tarcze o średnicy 15 cali z sześciotłoczkowymi zaciskami firmy Brembo. Hamulce są naprawdę skuteczne.

Ford Mustang GT w nadwoziu fastback kosztuje 180 tys. zł. W Europie nie znajdziemy za te pieniądze sportowego auta, z podobnym napędem. Inna sprawa, że Mustang na naszym rynku w ogóle nie ma bezpośredniego konkurenta. W tabeli – z obowiązku – podajemy nieco zbliżonego  Nissana GT-R, ale tak naprawdę trudno  nazwać oba pojazdy konkurentami. Głównym rywalem dla przedstawionego Forda jest Chevrolet Camaro, ale ten nie jest już u nas oferowany.

Janusz Steinbarth
Odnośniki
 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane