/  / Elektryczny Nissan da radę zimą?

Elektryczny Nissan da radę zimą?

Nissan|
null
© Nissan
nullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnull

Integralną częścią programu prac nad modelem dostawczym Nissan e-NV200, który oferuje napęd elektryczny, była seria testów przeprowadzonych w rzeczywistych warunkach, polegających na udostępnieniu pojazdów klientom flotowym.

Podobnie jak wszystkie nowe modele Nissana, również e-NV200 przeszedł kompleksowe testy w laboratorium, na torach doświadczalnych i w terenie zanim pojazd skierowano do produkcji. Jednak w przeciwieństwie do większości nowych modeli prototyp oraz egzemplarze przedprodukcyjne elektrycznego vana były także testowane przez potencjalnych klientów.

W ramach testów, które przez ostatnie trzy lata odbywały się w różnych miastach Japonii i Europy, pojazdy były eksploatowane przez klientów równolegle z ich standardową flotą przez okres od 2 do 8 miesięcy. Oprócz badania przydatności e-NV200 do różnych zadań program testów służył zebraniu opinii na temat użytkowania pojazdu w rzeczywistych warunkach. Na podstawie tych opinii koncern mógł wprowadzić udoskonalenia w wersji produkcyjnej.

Jednym z pierwszych podmiotów, którym dostarczono prototypowy model, była japońska poczta. W 2011 r. instytucja ta wykorzystywała e-NV200 do rozwożenia i odbioru przesyłek w rodzinnym mieście Nissana, Jokohamie. Jeszcze tego samego roku prototypowe egzemplarze wypożyczono firmom FedEx i British Gas w Londynie, z prośbą o ich ocenę. Kolejne przedsiębiorstwa dołączyły do programu w roku 2012.

Na podstawie otrzymanych informacji zwrotnych opracowano bardziej kompleksowe programy. Największym z nich był ogólnokrajowy program pilotażowy zrealizowany w Wielkiej Brytanii, w ramach którego firma British Gas użytkowała przedprodukcyjne egzemplarze przez 6 do 8 miesięcy, w tym także w sezonie zimowym 2013/2014.

British Gas dysponuje obecnie flotą 16 500 pojazdów, z czego 13 000 to vany. Brytyjski dystrybutor gazu chciałby, aby do 2017 r. samochody elektryczne stanowiły 10% jego parku pojazdów użytkowych.

Program testów okazał się takim sukcesem, że British Gas złożył zamówienie na 100 egzemplarzy e-NV200. Z powyższego 50 aut ma zostać dostarczone natychmiast, zaś druga partia do końca bieżącego roku.

Colin Marriott, dyrektor ds. parku pojazdów w British Gas powiedział: "Testy e-NV200 były bardzo pozytywnym doświadczeniem. Nawet mimo faktu, że użytkowaliśmy egzemplarze przedprodukcyjne, a zaopatrzenie w części zamienne nie było jeszcze zorganizowane, nie mieliśmy najmniejszych problemów z pojazdami, które pokonały łącznie ponad 70 000 mil. W zasadzie pod koniec testu pojawił się jeden problem: kierowcy bardzo niechętnie rozstawali się z e-NV200".

We współpracy z firmą Hitachi Capital Commercial Vehicle Solutions, która zarządzała eksploatacją floty, oraz Gateshead College, który pomógł opracować program szkolenia kierowców, British Gas badał przydatność e-NV200 pod kątem konkretnych aspektów użytkowania. "Mamy już pewną liczbę egzemplarzy NV200 w naszej flocie i wiemy, jak podstawowa wersja modelu spełnia nasze wymagania, dlatego mogliśmy się skoncentrować na ocenie napędu elektrycznego. Specjalnie wybraliśmy sezon zimowy na porę testowania aut, aby przekonać się, jak niskie temperatury wpływają na ich eksploatację - powiedział Marriott.

28 pojazdów było użytkowanych przez techników, którzy jeździli autami także do domu zamiast odstawiać je do bazy. Wszystkim użytkownikom zainstalowano przydomowe ładowarki, do których pojazdy mogły być podłączane na noc.

Pozytywne cechy pojazdów zostały zauważone natychmiast. "Od chwili zajęcia miejsca za kierownicą wszyscy użytkownicy z zadowoleniem komentowali łatwość prowadzenia e-NV200. W programie szkoleniowym skoncentrowano się na maksymalnym wykorzystaniu potencjału pojazdu, uzyskiwaniu jak największego zasięgu oraz zasadach bezpiecznego i efektywnego ładowania akumulatora - wyjaśnia Marriott.

Kierowców zachęcano na przykład do oszczędzania energii poprzez włączanie punktowego ogrzewania fotela i kierownicy zamiast ogrzewania całej kabiny kosztem zasięgu.

Steve Cummings, inżynier ds. wsparcia w British Gas z South Wear potwierdził popularność, jaką pionierski pojazd elektrycznych cieszył się wśród testujących. "Prowadził się wyśmienicie i był cichy jak mysz. Jazda nie sprawiała trudności. Nigdy wcześniej nie prowadziłem samochodu z automatyczną skrzynią biegów, dlatego bardziej koncentrowałem się na używaniu dwóch pedałów zamiast trzech niż na tym, że mam do czynienia z pojazdem elektrycznym". Kolejną funkcją zasługującą na pochwałę był system ułatwiający ruszanie na wzniesieniu, stanowiący standardowe wyposażenie wszystkich e-NV200.

"Według naszych obliczeń w pełni obciążonym samochodem w środku zimy można przejechać maksymalnie 112 km (70 mil). Większość naszych kierowców pokonuje dziennie średnio 48 km (30 mil), więc taki zasięg jest w zupełności wystarczający - uważa Marriott.

W British Gas nie tylko kierowcy polubili e-NV200. Księgowym spodobało się szczególnie to, że nie tylko nie emituje on zanieczyszczeń, ale jest też wyraźnie tańszy w eksploatacji. "Dysponujemy niezwykle złożonym modelem całkowitego kosztu posiadania (TCO), który pozwala dokładnie przewidzieć oszczędności na kosztach eksploatacji e-NV200 mimo wyższej ceny wyjściowej pojazdu. Nasze prognozy wskazują, że oprócz znacznych oszczędności na paliwie użytkownik może oczekiwać kosztów serwisowania na poziomie 75% kosztów ponoszonych w przypadku pojazdu z silnikiem wysokoprężnym - mówi Marriott.

"Koszty serwisowania są mniejsze, ponieważ pojazd składa się z mniejszej liczby ruchomych części. Do obniżenia kosztów przyczyniają się także typowe dla pojazdów elektrycznych rozwiązania takie jak układ hamulcowy z funkcją odzyskiwania energii. Na przykład w tradycyjnych vanach koszty wymiany okładzin ciernych hamulców stanowią około 25% kosztów serwisowania. W e-NV200 odzyskiwanie energii w czasie hamowania powoduje, że hamulce zużywają się wolniej, co przekłada się na istotne oszczędności".

Bezpośrednie informacje zwrotne spływały do Nissana także z pokładowych systemów rejestracyjnych. Dane przesyłane w czasie rzeczywistym dotyczyły stylu jazdy, procedur ładowania i zasięgu.
Odnośniki
 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane