/  / Duże, większe, logo

Duże, większe, logo

IBRM Samar|
null
null

Trwa wyścig koncernów motoryzacyjnych na coraz większe znaczki firmowe umieszczane na atrapie chłodnicy lub masce samochodu. Skąd ta gigantomania?

Odpowiedź na tak postawione pytanie jest oczywista. Samochody są coraz większe, rośnie ich liczba na drogach i parkingach. Logo ma wyróżnić pojazd w tłumie — staje się więc coraz okazalsze, by nadążyć za tempem przemian. Powiększanie znaków firmowych nie jest jednak celem samym w sobie.  Dziś, często działanie to podąża za zmianami stylistycznymi samochodów. Przykładem jest firma KIA, której firmowe logo ma „podkreślać i uzupełniać przedni pas samochodu”. Wraz z wlotem powietrza, nazwanym przez producenta „nosem tygrysa”, autorstwa prezesa firmy i głównego stylisty Petera Schreyera, ma być znakiem marki na drodze.
 - Nasi klienci oprócz większego logo na masce doceniają także rozpoznawalność i wysoką wartość marki. Logo jest więc bardziej wyraziste, jak stylistyka naszych samochodów – podkreśla Monika Krzesak, rzecznik spółki KIA Polska.

Nie jest to odosobniona opinia. Także przedstawiciele Renault twierdzą, że wygląd zewnętrzny każdego nowego modelu powinien wprowadzać nowe akcenty, interesujące estetycznie i przyciągające uwagę przyszłych użytkowników. Duże i ładnie wyeksponowane logo firmy może być właśnie takim akcentem. Trzeba jednak pamiętać, że samo powiększenie znaku firmowego nie musi przesądzać o estetycznym sukcesie przodu auta. Jest bowiem tylko częścią, elementem całego nowego projektu auta i dopiero wraz z innymi elementami zewnętrznymi maski może stworzyć estetyczną całość. - Przykładem może być nowe Clio. To  pierwszy produkowany seryjnie samochód w pełni wyrażający ideę odnowy stylistycznej Renault, która została zapoczątkowana przez dyrektora ds. designu Laurensa van den Ackera. Nowe Clio wyróżnia się atrakcyjnym przodem z powiększonym, pionowym logo, wyraźnie i  dumnie prezentującym się na czarnym, błyszczącym tle. Końcowy efekt uzyskano jednak dopiero dzięki połączeniu go z pozostałymi elementami przodu: podkreślonymi chromowanymi obramowaniami reflektorami i światłami dziennymi z diodami LED oraz kształtem przedniej części nadwozia – tłumaczy Grzegorz Paszta z biura prasowego Renault Polska.

W połowie ubiegłego roku powiększeniu uległo logo w sześciu modelach Volvo. Przedstawiciele marki przyznają, że wyrazisty znak firmowy w bardzo jednoznaczny sposób przyporządkowuje auto do danej marki. Nie jest to jednak jedyny element, który ostatnio interesuje producentów. Ci skupiają się także na kształcie świateł do jazdy dziennej.
- Zwłaszcza w markach premium widać tendencję do tego, by od razu było wiadomo, z jakiej marki samochodem mamy do czynienia. Także Volvo chce mieć swój wyróżnik. W nowym XC90 światła do jazdy dziennej będą miały kształt ułożonej poziomo litery T. Chodzi o to, by inni kierowcy od razu zorientowali się, że jedzie za nimi Volvo - podkreśla Stanisław Dojs, rzecznik Volvo Auto Polska.

Czasami, tak jak to jest w przypadku marki Mercedes, powiększanie firmowego logo wynika z chęci nadania samochodom bardziej sportowego charakteru. - Dlatego nowa Klasa C w linii wyposażenia Avantgarde posiada dużą gwiazdę na osłonie chłodnicy, co czyni jej wizerunek jeszcze bardziej wyrazistym –wyjaśnia Mateusz Granoszek z działu prasowego spółki Mercedes-Benz Polska.

Eksperci od wizerunku potwierdzają, że powiększenie znaku firmowego przez firmy motoryzacyjne to zauważalny element zmian. - Znaki przechodzą też inne przemiany. Wprowadzane są lepsze materiały, poprawiana jest widoczność logo, niekiedy rośnie nawet liczba znaków firmowych – tu rekordzistą był Rover 75. Miał ich osiem – wylicza Maciej Wysocki, menedżer w agencji reklamowej Owocni.pl.
Często zmianie ulega też kolorystyka logo.
– Wynika to głównie z tradycji marki albo decyzji biznesowych - np. Volkswagena, który powoli ujednolica wizerunek Skody. Zmiana rozmiaru jest jednak bardziej odwracalna niż modyfikacja całego logo. Nowe kolory czy formy pojawiają się więc dużo rzadziej – dodaje Maciej Wysocki.

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie czy większe logo, przekłada się na lepsze wyniki sprzedaży. Opinie producentów na ten temat nie są jednoznaczne.
-Trudno jest bezpośrednio przełożyć zastosowanie nowego designu auta na liczby sprzedaży, jednak o istnieniu oczywistego połączenia między nimi świadczą wyniki handlowe i wysokie pozycje w segmencie nowych modeli Renault – np. Clio czy Captura – twierdzi Grzegorz Paszta.
Nie brak także sceptycznych komentarzy.
- Nie sądzę, żeby sama zmiana wielkości logo miała wpływ na wyniki finansowe. Co innego całość zabiegów stylistycznych, które sprawiają, że auto klientom się podoba albo nie. Niezależnie od szeregu czynników racjonalnych, mających wpływ na wybór auta, warto pamiętać także o czynniku emocjonalnym. Ludzie chętniej wybierają auta, które są w ich guście – zauważa Stanisław Dojs.

Nie wszystkie marki stawiają na powiększanie logo. Przykład? Audi.
- W czasie ostatnich kilkudziesięciu lat cztery pierścienie występujące na samochodach Audi podlegały kilku modyfikacjom. Odległości pomiędzy nachodzącymi na siebie pierścieniami wydają się obecnie trochę mniejsze. Dzięki temu logo jest teraz bardziej zwarte. Zasadniczo jednak wielkość logo na masce samochodów Audi pozostała niemal bez zmian. Elementem stylistycznym, który nadaje logo odpowiedni wymiar i kontekst jest osłona chłodnicy nosząca nazwę single frame. Ma ona różną formę dopasowaną od konkretnego modelu lub jego wersji. W samochodach sportowych, takich jak Audi R8 czy Audi TT, logo przeniesiono na maskę, powyżej single frame. Dzięki temu ich dynamiczny charakter jest jeszcze wyraźniejszy - podkreśla Leszek Kempiński, kierownik PR marki Audi w Volkswagen Group Polska.

Za podsumowanie niech posłuży nieco przewrotna opina „Owocnych”.
- Dlaczego producenci powiększają logo? Można by odpowiedzieć - bo mogą. Mało kto pamięta, że np. chromowany znak na kierownicy nie był standardem nawet w autach luksusowych. Dziś chrom staniał i nawet siedząc w niedrogim pojeździe jesteśmy kuszeni coraz bardziej błyszczącym – dosłownie i w przenośni – wizerunkiem – pointuje Maciej Wysocki.
Odnośniki
 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane