/  / Droga ale tania - Toyota Yaris Hybrid (test)

Droga ale tania - Toyota Yaris Hybrid (test)

Toyota Yaris Hybrid
© IBRM Samar
Toyota Yaris HybridToyota Yaris HybridToyota Yaris HybridToyota Yaris HybridToyota Yaris HybridToyota Yaris HybridToyota Yaris HybridToyota Yaris HybridToyota Yaris HybridToyota Yaris HybridToyota Yaris HybridToyota Yaris HybridToyota Yaris HybridToyota Yaris HybridToyota Yaris HybridToyota Yaris HybridToyota Yaris HybridToyota Yaris HybridToyota Yaris Hybrid

Japońska marka jest czołowym producentem samochodów hybrydowych, na całym świecie na drogi wyjechało już 4 miliony samochodów Toyoty łączących napęd spalinowy z elektrycznym. Obecnie gama powiększyła się o nowy miejski samochód Yaris Hybrid, dzięki któremu Toyota chce zwiększyć udział hybryd w całości sprzedaży.

KALKULATORY W DŁOŃ

Gdyby ktoś po raz pierwszy w życiu postanowił kupić nowy, typowo miejski, 5-drzwiowy samochód klasy B, zapewne doszedłby do wniosku, że kosztująca od 65 100 zł Toyota Yaris Hybrid jest samochodem drogim, zarówno w porównaniu do wersji z silnikiem benzynowym o podobnej mocy (46 500 zł), jak i do konkurencji. Jednak po dokładnym przyjrzeniu się okazuje się, że jest wiele punktów przemawiających za tym, że taki zakup może się opłacić. Przede wszystkim trzeba podkreślić, że jest to jeden z pierwszych samochodów hybrydowych, który jest dostępny dla przeciętnego użytkownika (poza Hondą Jazz Hybrid za 69 900 zł, która mimo wszystko jest  pojazdem niszowym). Należy bowiem pamiętać , że w 2011 roku statystyczny Polak kupujący nowe auto przeznaczył na ten cel nieco ponad 70 tysięcy złotych, a ceny najtańszych hybryd zaczynały się od około 100 tysięcy złotych. Dodatkowo Yaris Hybrid zapewnia spalanie na poziomie 3,5 litra na 100 kilometrów, a podczas jazdy miejskiej, w odróżnieniu od innych aut, pozwala osiągnąć jeszcze mniejszy wynik wynoszący 3,1 l/100 km. Daje to realne oszczędności - średnio ok. 3,5 litra na 100 kilometrów, co przy dzisiejszych cenach paliw płynnych pozwoli na zwrot inwestycji po około 100 000 kilometrów.  Przy wyższych przebiegach użytkownik może być spokojny o to, że nie zepsuje mu się alternator, pasek rozrządu czy też rozrusznik, bo takich elementów po prostu w samochodzie nie ma. Ważną informacją jest również to, iż japońska technologia hybrydowa jest wysoce bezawaryjna. Pokazują to rankingi awaryjności np. niemieckiej Dekry, gdzie Toyota Prius znajduje się na wysokich pozycjach. Dla potencjalnych nabywców, obawiających się o stan baterii niezbędnych w aucie hybrydowym, mamy pozytywne informacje – na całym świecie są tylko sporadyczne przypadki, w których konieczna była wymiana baterii i nawet Priusy I generacji z 1999 roku wciąż mogą pochwalić się oryginalnymi.

W KOLORZE ELEKTRYCZNOŚCI

Sam pojazd nie różni się znacząco od konwencjonalnej odmiany. Dzięki umieszczeniu baterii pod tylnymi siedzeniami mamy do dyspozycji dokładnie taki sam bagażnik o pojemności 286 litrów, co dla użytkujących auto głównie w mieście jest w zupełności wystarczające. Z zewnątrz jedynymi wyróżnikami jest niebieskie tło w logo Toyoty, a także napis „Hybrid” z boku nadwozia. Nieco większą różnicę widać wewnątrz. Pojawiają się dodatkowe przyciski pozwalające na jazdę w trybie ECO, a także w trybie w pełni elektrycznym. Wprawne oko zauważy również inny kolor obszycia np. gałki zmiany biegów, czy też kierownicy. Wszystkie egzemplarze Yarisa Hybrid są także całkiem nieźle wyposażone już w podstawowej wersji Terra. Oprócz automatycznej skrzyni biegów standardem jest 7 poduszek powietrznych, system stabilizacji toru jazdy czy też automatyczna klimatyzacja 2-strefowa. W nieco wyższej wersji pojawia się dodatkowo np. system multimedialny z kamerą cofania.

CZAS NA CISZĘ

Pierwsze co zauważyliśmy siadając za kierownicą Toyoty Yaris Hybrid podczas testów prasowych odbywających się w okolicach Amsterdamu to panująca w środku cisza. Co jest rzeczą normalną w przypadku jazdy przy wykorzystaniu tylko silników elektrycznych, jednak bardzo podobnie jest także w momencie kiedy załącza się silnik spalinowy. Nawet mocniejsze wciśnięcie pedału gazu nie powodowało znaczącego wzrostu poziomu decybeli dochodzących spod maski. Również system napędowy połączony ze skrzynią automatyczną CVT zachowuje się wyjątkowo poprawnie. Nie następują żadne szarpnięcia, czy też opóźnienie reakcji na gaz. Dzięki temu jazda w miejskim labiryncie ulic stała się przyjemnością. Warte podkreślenia jest to, że spalanie przedstawiane przez producenta nie odbiega znacznie od tego co udało nam się osiągnąć podczas testów. Bardzo ważnym okazało się jednak wciśnięcie przycisku „Eco mode”, bez pomocy komputera nasza jazda skutkowała spalaniem na poziomie ok. 5 l/ 100 km, oczywiście przy włączonej klimatyzacji, nawigacji oraz radio. Włączenie trybu ECO, który zmienia ustawienia samochodu (m.in. komputera wtrysku, delikatne zmniejszenie reakcji na pedał gazu) zaowocowało spadkiem średniego spalania w okolice 3,7 l/100 km. A trzeba pamiętać o tym, iż auto wyposażone jest także w tryb w pełni elektryczny, pozwalający na jazdę bez użycia silników spalinowych na dystansie około 3 kilometrów. W tym czasie nie są emitowane żadne zanieczyszczenia. Podsumowując jeżeli ktoś ma zamiar pokonywać dużo tras w ruchu pozamiejskim powinien się skupić raczej na innych jednostkach napędowych. Jednak jeżeli pokonuje dużo kilometrów w mieście, nieco większy wydatek może być bardziej korzystny i rozsądny ekonomicznie wraz ze wzrostem liczby kilometrów pokazywanych na liczniku.

CO NA TO KOWALSKI?

Polski oddział Toyoty nastawia się na sprzedaż małego hybrydowego auta głównie do klientów indywidualnych. W roku 2012 odgórny limit na Polskę to 200 sztuk, z czego 28 zostało sprzedanych już w czasie 2 pierwszych dni sprzedaży. Według założeń na przyszły rok liczba zakupionych Yarisów z napędem hybrydowym ma wzrosnąć do 500 sztuk. Czy przeciętny Kowalski przekona się do takiej technologii, okaże się już wkrótce. Zachęcić ma go do tego całkiem rozsądnie skalkulowana cena, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, iż w pozostałych krajach Unii ceny rozpoczynają się od ponad 17 tysięcy euro, co jak łatwo przeliczyć jest kwotą dużo większą niż polska cena.
Odnośniki
 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane