/  / Dealerzy dobrze wykorzystali okazję

RYNEK | Dealerzy dobrze wykorzystali okazję

IBRM Samar|
null
nullnullnullnull

Rynek potwierdził przewidywania ekspertów. Luty należał do tych importerów i dealerów, którzy mieli w ofercie samochody z homologacją ciężarową czyli tzw. „kratki”. I to nie tylko na papierze, ale przede wszystkim - na placu.

Dobra passa nie opuszcza importerów i dealerów nowych samochodów osobowych. Według metodologii firmy Samar, opartej na danych CEP, w lutym Polacy kupili i zarejestrowali 32 323 nowe samochody osobowe, o 11,62 proc. więcej niż w styczniu i aż o 34,72 proc. więcej w porównaniu z lutym 2013 r. Od stycznia do lutego liczba zarejestrowanych aut wyniosła w Polsce 61 281 sztuk, o 22,04 proc. więcej niż w takim samym okresie 2013 r. Przyczyn takiego stanu rzeczy nadal można upatrywać w prowadzonej przez producentów akcji wyprzedażowej modeli z 2013 r. Silny impuls do wzrostów dało jednak głównie „tzw. okienko derogacyjne”, które w okresie od 1 stycznia do 31 marca umożliwia importerom sprzedaż aut ze 100 proc. odliczeniem VAT-u.
 
W ciągu pierwszych dwóch miesięcy tego roku zarejestrowano w Polsce 11 032 samochody osobowe z homologacją ciężarową. Stanowiło to 18 proc. wszystkich aut zapisanych w bazach danych wydziałów komunikacji w tym okresie. Najwięcej „kratek” rejestrowały marki premium. Nic zresztą w tym dziwnego. To samochody relatywnie bardzo drogie, co oznacza zarazem dla ich nabywców możliwość zaoszczędzenia na VAT całkiem pokaźnych kwot. Prawdziwym rekordzistą w tym zestawieniu było Infiniti, u którego auta z „kratkami” stanowiły aż 79 proc.(!) wszystkich rejestracji. Główni gracze w segmencie premium również zanotowali duży udział takich aut w wynikach rejestracyjnych stycznia i lutego. I tak w przypadku Porsche było to 75 proc., Volvo - 66 proc, BMW – 56 proc. a Audi – 54 proc. Trudno wśród tych „rekordzistów” szukać Mercedesa (4 proc.), który w zasadzie zrezygnował z wprowadzania na rynek aut osobowych z homologacją ciężarową. Wśród marek popularnych najwyższy udział „kratek” w rejestracjach miał Volkswagen (39 proc.). To także nie dziwi. Ceny niektórych tego typu modeli VW np. Tiguana do małych nie należą. Zatem także i tu przedsiębiorcy mogą liczyć na odliczenie VAT-u bliskie nieraz tym notowanym w przypadku marek premium. Na drugiej pozycji wśród marek popularnych znalazła się Toyota. Tu „kratki” stanowiły 26 proc. wszystkich rejestracji.
 
Auta z segmentu premium napędzane sprzedażą „kratek” mogą się pochwalić wysoką dynamiką wzrostu liczby rejestracji. Według metodologii Samaru, od stycznia do lutego Polacy kupili i zarejestrowali 5 375 aut z wyższej półki,  o 53,92 proc. więcej niż w takim samym okresie 2013 r. Pozycji lidera wśród samochodów segmentu premium nie oddało BMW. Producent aut z szachownicą na masce zarejestrował w ciągu dwu miesięcy tego roku 1 362 pojazdy, o 74,39 proc. więcej niż w takim samym okresie 2013 r. BMW wyprzedziło w tym zestawieniu Volvo (1 273 sztuki), Audi (1 232) i Mercedesa (764).  Warto jednak zwrócić uwagę, że gdyby wziąć pod uwagę „czyste” dane CEP (gdzie auta z homologacją ciężarową zaliczane są do kategorii samochodów dostawczych) to kolejność wśród aut premium byłaby zgoła inna: Mercedes przed BMW, Audi i Volvo.
Sam luty (według Samaru) należał bezapelacyjnie do Volvo, które zdystansowało pozostałych rywali rejestrując 936 samochodów, o 111,76 proc. więcej niż w lutym ubiegłego roku. Inny rekord zanotowała marka Infiniti, która w lutym zarejestrowała co prawda tylko 93 samochody, ale dało jej to imponujący wzrost w wysokości 2 225,0 proc. (!) w porównaniu z lutym 2013 r.
 
Od stycznia do lutego zarejestrowano z kolei w Polsce 55 906 sztuk tzw. marek popularnych. To wynik o 19,66 proc. lepszy niż w porównywalnym okresie ubiegłego roku. - Wygrywają marki, które mają szeroką ofertę samochodów osobowych z homologacją ciężarową. A głównie te, które mają dużą liczbę dostępnych samochodów – mówi Klaudyna Gorzan, koordynator ds. marketingu i PR marki Skoda w Volkswagen Group Polska.
Tak jest w przypadku lidera rankingu, czyli Skody, która według metodologii Samaru, zarejestrowała od stycznia do lutego 8 995 aut osobowych, o 31,12 proc. więcej niż przed rokiem. – Dzięki temu, że wynegocjowaliśmy z centralą dodatkowe kwoty produkcyjne na samochody z homologacją ciężarową, w marcu spodziewamy się równie dobrego wyniku - dodaje Klaudyna Gorzan.
Kolejne miejsce w zestawieniu, podobnie jak w poprzednich miesiącach, zajęły: Volkswagen (6 985 sztuk) oraz Toyota (6 038). Także na dalszych pozycjach rewolucji raczej nie było. Zwraca m.in. uwagę słabnąca – już 15-ta - pozycja Chevroleta, co jest efektem zapowiedzianego w ubiegłym roku wycofania tej marki przez koncern GM z rynku europejskiego.
 
Co dalej może się wydarzyć na krajowym rynku motoryzacyjnym? Dominujący do niedawna optymizm wśród producentów aut, miesza się teraz z niepokojem wywołanym kryzysową sytuacją na Krymie. – Brak stabilizacji politycznej grozi na przykład poważnymi wahaniami kursów walut, co może negatywnie wpłynąć na wyniki importerów. Mimo to liczę, że liczba rejestracji aut w tym roku będzie o kilka procent większa od tej z ubiegłego – twierdzi w rozmowie z IBRM Samar Wojciech Mieczkowski, dyrektor generalny General Motors Poland.

 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane