/  /  /  /  / Cezary Żak sprawdza możliwości Suzuki Grand Vitary
Suzuki Grand Vitara

Suzuki Grand Vitara

Zmień
SegmentTerenowo Rekreacyjne / Klasa Niższa Średnia
Emisja CO2-
Żużycie paliwa-
 

Cezary Żak sprawdza możliwości Suzuki Grand Vitary

Suzuki Motor Poland|

Oto wywiad przeprowadzony z Cezarym Żakiem po podróży, jaką niedawno ten znany aktor odbył do Francji za kierownicą modelu Suzuki Grand Vitara.

- Na tegoroczne wakacje pojechali Państwo Grand Vitarą do Francji. Podobno była to podróż sentymentalna…
- 25 lat temu wybraliśmy się z Kasią w podróż przedślubną, trochę w celach zarobkowych, bo chcieliśmy zdobyć fundusze na wesele. Pracowaliśmy w Le Touqet w ośrodku dla Polonii, którego mój wujek był dyrektorem. Po miesiącu skuwania tynków i malowania pokoi pojechaliśmy na trzy tygodnie do Paryża. To była nasza pierwsza wspólna podróż. Potem zakochaliśmy się we Włoszech, zwłaszcza w Rzymie, i co najmniej raz do roku jeździliśmy do słonecznej Italii. W te wakacje postanowiliśmy znowu odwiedzić Francję, choć inny region niż przed 25 laty; wtedy byliśmy na północy kraju i w stolicy, teraz zwiedziliśmy południe, Lazurowe Wybrzeże. Jeszcze jedna zasadnicza sprawa różni te dwie podróże: wtedy byliśmy we dwoje, teraz wybraliśmy się całą rodziną, z naszymi córkami.

- Jak się Państwu jechało?
- Nie spodziewałem się, że Grand Vitara sprawdzi się tak dobrze na długiej trasie, nawet lepiej niż w codziennej jeździe po mieście. Samochód naprawdę się spisał. W tamtą stronę prowadziłem na zmianę z Kasią, bo wsiadłem za kierownicę niemal prosto z planu zdjęciowego, byłem po intensywnej pracy. Ale w drodze powrotnej, wypoczęty po wakacjach, zrobiłem ponad 1600 km z Cannes do Wrocławia bez dłuższych przystanków.

- A jak planują Państwo podróż i pobyt: przygotowujecie się wcześniej, oglądając mapy i czytając przewodniki, czy idziecie na żywioł?
- Nie planujemy podróży z dużym wyprzedzeniem; zazwyczaj po prostu wpadamy na pomysł, żeby gdzieś się wybrać, a potem go realizujemy. Tak było z wyjazdem do Japonii: siedząc na kanapie zaczęliśmy rozmawiać o tym, że oboje mamy ochotę na spontaniczną wyprawę do egzotycznego kraju. Natomiast o wakacjach we Francji myśleliśmy już od pewnego czasu.

- Dużo Państwo jeździli po Lazurowym Wybrzeżu, czy raczej odpoczywali na plaży?
- Mieliśmy plan, żeby leniuchować, leżeć na piasku, kąpać się w morzu. Zatrzymaliśmy się w ośrodku położonym kilka kilometrów od Cannes i stamtąd robiliśmy wycieczki. Największe wrażenie zrobiło na nas słynne Saint Tropez, pomimo tłumu turystów, oraz Monako: to było niesamowite, gdy przejechaliśmy przez wykute w górach tunele i znaleźliśmy się w krainie, gdzie wszystko lśni czystością, elewacje budynków wyglądają na świeżo odnowione, a na chodnikach nie uświadczysz ani papierka. Przypominało to trochę dekoracje filmowe, tak doskonałe, że aż nierealne. Malowniczy port, luksusowe jachty. Nicea także przypadła nam do gustu; stwierdziliśmy z Kasią, że musimy jeszcze tam wrócić, może polecimy na jakiś dłuższy weekend? Jeździliśmy na plażę do Cannes, a wieczorami dziewczyny szalały po sklepach. Dobrze, że Grand Vitara ma pojemny bagażnik, który pomieścił wszystko, co trzy kobiety i jeden mężczyzna uznali za konieczne zabrać na wakacje.

- Jakie inne atuty samochodu okazały się szczególnie przydatne w czasie podróży?
- Silnik Diesla, bardzo oszczędny i ekonomiczny. Natomiast nie miałem okazji wypróbować zalet napędu 4x4, bo tylko raz jechaliśmy drogą, która przypominała terenową. Moje dziewczyny nie lubią takich tras ze względu na kłopoty z chorobą lokomocyjną.

- Podróż z Cannes do Wrocławia zajęła Państwu 17 godzin. Co można robić, by umilić sobie ten czas spędzony w samochodzie?
- My z żoną dużo rozmawiamy; na co dzień brakuje nam czasu na rozmowy o życiu, więc podróż samochodem stanowi świetną okazję, by wymienić się poglądami, refleksjami. Natomiast dziewczyny oglądały filmy na laptopie lub spały, czego im serdecznie zazdrościłem. Ja nie umiem spać w samochodzie.

- A na co zwraca Pan uwagę przy wyborze samochodu nie tylko na wakacje?
- Oprócz tak oczywistych spraw, jak dynamiczny silnik i kwestie bezpieczeństwa, przywiązuję dużą wagę do… liczby schowków. Wożę ze sobą dużo płyt CD, więc potrzebuję miejsca, by je porządnie poukładać. Kluczyki, piloty do bramy i inne tego typu drobiazgi też muszę mieć pod ręką, żeby nie szukać ich nerwowo w razie potrzeby. Córki śmieją się ze mnie, że mam wszystko poukładane w schowkach jak w biurze. Mają rację, choć może należałoby powiedzieć, że na co dzień samochód to mój drugi dom, tyle spędzam w nim czasu.
Odnośniki
 
comments powered by Disqus
 

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane
Reklama

Najnowsze wiadomości - Suzuki Grand Vitara