/  / Urzędy wzięły pod lupę Volkswagena

Urzędy wzięły pod lupę Volkswagena

null
null

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów postanowił wszcząć w najbliższych dniach postępowanie wyjaśniające dotyczące manipulowania wskaźnikami emisji spalin w samochodach Volkswagena. Działania w tej sprawie zapowiada też Transportowy Dozór Techniczny.

Wiadomości biznesowe są integralnym elementem Strefy Biznesu, płatnej części serwisu samar.pl skierowanej do profesjonalistów. W celu uzyskania pełnego dostępu do tej części serwisu prosimy o kontakt pod adresem email licencja@samar.pl lub poprzez formularz kontaktowy.
Volkswagen potwierdził wprowadzenie na polski rynek 141,5 tys. pojazdów z silnikami wyposażonymi w oprogramowanie służące do manipulowania poziomem emisji spalin. W związku z tym UOKiK podjął decyzję o wszczęciu w najbliższych dniach postępowania wyjaśniającego w sprawie spółki Volkswagen Group Polska. Ma ono dotyczyć możliwego naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. - W trakcie postępowania wyjaśniającego UOKiK będzie ściśle współpracował z Transportowym Dozorem Technicznym i Głównym Inspektoratem Ochrony Środowiska – poinformował UOKiK. Informacja została przekazana 7 października ministrom: środowiska i infrastruktury, podczas posiedzenia międzyresortowego zespołu zajmującego się sprawą silników stosowanych w autach VW.

Jak podkreśla Urząd, „sprawa Volkswagena jest ważna, bezprecedensowa i dotyka dużej liczby użytkowników samochodów – zarówno  konsumentów jak i przedsiębiorców w Polsce i w całej Unii Europejskiej. Kwestionowane działania mogą wiązać się z naruszeniem zbiorowych interesów konsumentów, przestrzeganiem norm środowiskowych oraz technicznych. - Ministerstwo Środowiska, Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w dalszym ciągu oczekują na konkretne propozycje działań naprawczych ze strony przedsiębiorcy – informuje UOKiK.

Z kolei 8 października Transportowy Dozór Techniczny ujawnił szczegóły dotyczące liczby aut wyposażonych w silniki EA 189 EU5 czyli tych, przy których manipulowano poziomem emisji spalin (dane te dzień wcześniej prezentował na konferencji prasowej Maciej Grabowski, minister środowiska). W grę wchodzi: 66 870 pojazdów marki Volkswagen, 58 890 marki Skoda, 12 049 Audi oraz 3 694 Seatów. Dane zostały przekazane przez Volkswagena na prośbę TDT. Co zamierza w związku z tym zrobić Urząd? W przypadku „homologacji dotyczących pojazdów produkowanych według kryterium małych serii, TDT zwróci się do producenta pojazdu z wnioskiem o przekazanie stosownego programu naprawczego w odniesieniu do zaistniałej sytuacji /…/ ”. – W przypadku posiadanych zastrzeżeń w stosunku do pojazdów posiadających świadectwo homologacji wydane przez władzę homologacyjną innego państwa członkowskiego, TDT zobowiązany jest /…/ przekazać zaistniałe zastrzeżenia władzy homologacyjnej właściwego państwa członkowskiego – czytamy w wydanym przez Urząd komunikacie.

Warto przypomnieć, że podczas konferencji prasowej zorganizowanej 7 października, szef resortu środowiska podkreślał, że tzw. afera Volkswagena powinna być wyjaśniona w ścisłym współdziałaniu z unijnymi instytucjami. Zdystansował się jednak od jakichkolwiek radykalnych działań jak wprowadzenie czasowego zakazu rejestracji aut z grupy Volkswagena czy karania producenta za wprowadzenie na rynek aut z feralnymi silnikami.   

Niedawno Volkswagen uruchomił w Polsce stronę internetową z informacjami dla klientów, których samochody mogą być wyposażone w silniki Diesla EA189. W przygotowanej zakładce pod adresem Volkswagen.pl każdy klient po wpisaniu numeru nadwozia samochodu może otrzymać informację, czy sprawa dotyczy jego pojazdu – czy nie. Ma to być pierwszy krok zmierzający do objęcia w przyszłości tych aut akcją serwisową.  -  Od teraz każdy klient Volkswagena ma możliwość osobistego sprawdzenia, czy w przypadku jego pojazdu zachodzi konieczność skorygowania programu sterującego – informował niedawno Volkswagen.

Tzw. afera Volkswagena wybuchła blisko trzy tygodnie temu. 18 września w Stanach Zjednoczonych amerykańska Organizacja Środowiska EPA (Environmental Protection Agency) ogłosiła, że w silnikach Diesla należących do grupy Volkswagena wykryto oprogramowanie, które miało na celu zafałszowywanie wyników badania spalin.  Rozpoznawało test emisji szkodliwych substancji i zmieniało działanie silnika tak, by wyniki spełniały normy homologacyjne. Podczas zwykłej jazdy auta mogły wydzielać nawet czterdzieści razy więcej tlenków azotu. Koncern Volkswagen przyznał wkrótce, że na całym świecie może jeździć nawet 11 mln aut z zakwestionowanymi silnikami.  

 
Odnośniki
 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane