/  / Unia może rozruszać rynek

Unia może rozruszać rynek

IBRM Samar |
null
null

Przemysław Rajewski, dyrektor zarządzający Mercedes-Benz Trucks: Liczę, że czarne scenariusze na ten rok się nie ziszczą, a rynek samochodów ciężarowych w Polsce będzie choćby na poziomie zbliżonym do ubiegłorocznego. Szanse na rozwój stwarzają unijne fundusze na lata 2014-2020. Liczę, że dzięki nim w naszym kraju ruszy wiele dużych inwestycji, a w ślad za nimi firmy będą rozbudowywały swój tabor.

Wiadomości biznesowe są integralnym elementem Strefy Biznesu, płatnej części serwisu samar.pl skierowanej do profesjonalistów. W celu uzyskania pełnego dostępu do tej części serwisu prosimy o kontakt pod adresem email licencja@samar.pl lub poprzez formularz kontaktowy.
Paweł Janas, IBRM Samar: Wprowadzenie z początkiem 2015 roku wyższych stawek płacy minimalnej w Niemczech wywołało popłoch wśród polskich przewoźników prowadzących działalność na terenie tego kraju. Wielu z nich obawia się, że nie podoła temu ciężarowi, a nawet – zbankrutuje. A to oznaczałoby z kolei duży cios dla dostawców samochodów ciężarowych.

Przemysław Rajewski, dyrektor zarządzający Mercedes-Benz Trucks: Wprowadzone w Niemczech regulacje nie są dla nas korzystne, ale wierzę, że polski rząd osiągnie porozumienie z władzami niemieckimi i uda się uniknąć negatywnych efektów dla naszego rynku.

W polskich przewoźników może także uderzyć narastający konflikt rosyjsko-ukraiński…

Ze względu na wprowadzone przez Rosję embargo na dostawy produktów spożywczych, ucierpiało już wiele firm, na przykład mali przewoźnicy - właściciele samochodów-chłodni. Kryzys na wschodzie nie uderzył na razie natomiast bardzo w firmy transportowe wożące produkty przemysłowe. Wierzę też w polskich przedsiębiorców, w ich możliwości „adaptacyjne”. Słyszałem o dostawach realizowanych „południową ścieżką”, przez Turcję i Kazachstan.  Liczę się jednak z tym, że kryzys na wschodzie może o około 10 proc. zmniejszyć sprzedaż ciężarówek w Polsce.    

Już w 2014 r. w Polsce zarejestrowano o ponad 10 proc. mniej samochodów ciężarowych niż w roku poprzednim. Czy w tym roku będziemy zatem świadkami dalszych spadków?

Rynek w minionym roku faktycznie się skurczył. Proszę jednak pamiętać, że w dużej mierze było to efektem bardzo wyśrubowanych pod koniec 2013 r. zakupów samochodów z normą spalania Euro 5. Na samochody te był wówczas wyjątkowo duży popyt, bowiem w związku z zapowiadanym na początek 2014 r. wejściem w życie normy Euro 6, przewoźnicy obawiali się wzrostu cen pojazdów. Liczę, że czarne scenariusze na ten rok się nie ziszczą, a rynek samochodów ciężarowych w Polsce będzie choćby na poziomie zbliżonym do ubiegłorocznego.

W czym upatruje Pan szans na rozwój?

Szanse na rozwój stwarzają unijne fundusze na lata 2014-2020. Liczę, że dzięki nim w naszym kraju ruszy wiele dużych inwestycji, a w ślad za nimi firmy będą rozbudowywały swój tabor. Widzę ponadto, że klienci coraz częściej wolą być użytkownikami samochodów niż ich właścicielami. Dzięki temu mogą częściej wymieniać ciężarówki i korzystać z szybko wchodzących na rynek nowinek technicznych. Jeśli ta obserwacja się potwierdzi, to tu także upatrywałbym szans na rozwój rynku.

Mercedes zakończył ubiegły rok na pierwszym miejscu w rankingu najczęściej rejestrowanych samochodów ciężarowych w Polsce. Jak firma chce walczyć o utrzymanie tej pozycji?

Nasze pierwsze miejsce to głównie zasługa modelu Actros. Stał się on już punktem odniesienia dla innych marek, jeśli chodzi o zużycie paliwa, wygodę pracy kierowcy, niezawodność czy opiekę ze strony producenta. W oparciu o ten model chcielibyśmy zwiększyć udziały w rynku o pół punktu procentowego. Oznacza to wzrost sprzedaży w stosunku do ubiegłego roku o około 80 pojazdów. Oprócz tego musimy poprawić jakość świadczonych usług serwisowych. Będziemy także mocno promowali „fleetboard” czyli nasz system telematyczny. Pozwala on zarządzać pracą kierowcy, umożliwia szkolenie pracowników z zakresu obsługi samochodu, w tym dbania o niskie zużycie paliwa. Fleetboard to także sprawniejsza logistyka oraz zdalne diagnozowanie stanu technicznego pojazdu.

Nie wspomniał Pan o premierach w gamie modelowej…

Bo nowości żadnych na ten rok nie planujemy. No, może poza wprowadzeniem do oferty ciągników siodłowych z hydraulicznym napędem osi przedniej. Ale to raczej ciekawostka techniczna, która nie wpłynie istotnie na zwiększenie liczby sprzedanych samochodów.

Odnośniki
 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane