/  / To jest zobowiązanie publiczne

To jest zobowiązanie publiczne

IBRM Samar |
null
null

Wojciech Szewko, ekspert ds. ekonomicznych Sojuszu Lewicy Demokratycznej: Jeśli tylko będziemy mieli wpływ na rządy w Polsce, choćby, jako mniejszościowy koalicjant, to będziemy realizować program głębokich reform w polskiej motoryzacji. To jest nasz sztandarowy projekt i nie będziemy się z tego wycofywać.

Wiadomości biznesowe są integralnym elementem Strefy Biznesu, płatnej części serwisu samar.pl skierowanej do profesjonalistów. W celu uzyskania pełnego dostępu do tej części serwisu prosimy o kontakt pod adresem email licencja@samar.pl lub poprzez formularz kontaktowy.
Paweł Janas, IBRM Samar: SLD przedstawiło niedawno program „Przemysł motoryzacyjny motorem wzrostu gospodarczego”. Dlaczego właśnie ta branża?

Wojciech Szewko, ekspert ds. ekonomicznych Sojuszu Lewicy Demokratycznej: Tylko kilka gałęzi krajowej gospodarki ma istotny wpływ na wzrost PKB, zatrudnienie czy zamożności polskiego społeczeństwa. Wśród nich są: energetyka, budownictwo mieszkaniowe, przemysł maszynowy oraz właśnie - motoryzacja. W jej przypadku wystarczą relatywnie proste reformy i naprawienie ewidentnych błędów, by udało się rozruszać nie tylko sam moto-rynek, ale całą polską gospodarkę. Dobrym przykładem są istniejące dziś ograniczenia w prawie do odliczania VAT-u od zakupu aut służbowych, co blokuje rozwój całej polskiej przedsiębiorczości. Dlatego właśnie Sojusz przygotował projekt ustawy zakładający zniesienie tych ograniczeń i wprowadzenie prawa do pełnego odliczania tego podatku.

Kiedy SLD złoży projekt ustawy do laski marszałkowskiej?

Sądzę, że stanie się to w grudniu
 
Projekt ma jakiekolwiek szanse w Sejmie? Kto miałby go poprzeć?

Solidarna Polska oraz Prawo i Sprawiedliwość zgłaszały bardzo podobne postulaty. Sądzę, że także Twój Ruch nie będzie przeciwny takim rozwiązaniom. Mielibyśmy już niemal całą opozycję zgromadzoną w tej sprawie pod jednym sztandarem.  Pytanie brzmi: czy uda się pozyskać choćby kilku posłów z PSL-u, a nawet z PO? Ta ostatnia partia nie jest przecież ostatnio monolitem.

Wprowadzenie pełnego odliczenia podatku VAT to bardzo ważna kwestia. Nie wystarczy jednak by rozruszać polski rynek motoryzacyjny...

Planujemy przygotowanie całego pakietu ustaw umożliwiających przeprowadzanie głębokich reform w polskiej motoryzacji.  Kolejnym krokiem powinno być przygotowanie przez Sojusz ustawy o zamianie akcyzy samochodowej na podatek uzależniony od parametrów ekologicznych. Bardzo ważne dla nas jest także opracowanie ustawy, która pozwoliłaby wyeliminować z życia gospodarczego szarą strefę. Problem jest bardzo duży. Niepokój budzi skala wyłudzeń VAT-u w branży motoryzacyjnej, szczególnie w przypadku reeksportu samochodów. Chodzi także o liczne nieprawidłowości związane ze sprowadzaniem z zagranicy samochodów używanych.

Nowy program gospodarczy przygotowany przez SLD przewiduje także stworzenie w Polsce trzech okręgów przemysłowych. W jaki sposób ich powstanie wsparłoby rozwój inwestycji motoryzacyjnych w naszym kraju?

Biorąc za wzór przedwojenny Centralny Okręg Przemysłowy, państwo powinno wesprzeć rozwój wybranych gałęzi polskiej gospodarki. Przy tym, wsparcie to powinno objąć specjalnie wytyczone, nieliczne okręgi przemysłowe. Chodzi o to, by nie rozpraszać państwowej pomocy na wiele małych przedsięwzięć, a skupić się na tym, co najważniejsze. Przykład? Budowa fabryki samochodów wiąże się z gigantycznymi wydatkami, przekraczającymi zdolności inwestycyjne polskich inwestorów. Państwo ma tu duże pole do popisu. I nie chodzi tylko o proste ulgi podatkowe jak ma to dziś miejsce w Specjalnych Strefach Ekonomicznych. Rząd powinien aktywnie uczestniczyć w procesie inwestycyjnym – może budować drogi, linie kolejowe, hale produkcyjne, a nawet wejść na pewien czas do przedsięwzięcia, jako udziałowiec. Jak już wspomniałem, wszystko to ma sens pod warunkiem, że działania będą skupione w kilku okręgach przemysłowych, gdzie wspomagane będą konkretne branże.

SLD już drugi raz w tym roku przedstawia program dla polskiej motoryzacji. W przeciwieństwie jednak do styczniowej prezentacji, wycofali się Państwo z niektórych pomysłów – choćby odrodzenia polskich marek motoryzacyjnych. 

Odrodzenie polskich marek powinno być rezultatem proponowanych zmian. Przy stworzeniu odpowiednich warunków ekonomicznych jest to możliwe, tym bardziej, że mamy już w Polsce znakomite przykłady. Udało się wskrzesić Ursusa czy Melexa, czemu nie miałoby się nie udać w przypadku Syreny czy Warszawy? Szczególnie, jeśli ich nowa odsłona byłaby samochodem elektrycznym czy hybrydowym.

Ale to kosztowałoby miliony Euro…

Nawet miliardy. Przemysł samochodowy, a szczególnie część innowacyjna jest wyjątkowo kapitałochłonna. Wiadomo, że ani sam polski rząd ani sam polski prywatny biznes tego nie dokonają.  Ale gdyby udało się pozyskać kapitał lub część technologii z Chin, Wietnamu, Polski czy Czech, a z drugiej strony Państwo wzięłoby na siebie sfinansowanie np. prac badawczo-rozwojowych, to przedsięwzięcie takie staje się już całkiem realne. Choć jak zawsze na końcu o uruchomieniu produkcji musi zadecydować rachunek ekonomiczny.

Czy Sojusz po dojściu do władzy nie wycofa się z pomysłów wspierania polskiej motoryzacji? Czy nie powiecie, że nadal program popieracie, ale najpierw rząd musi się uporać z nadmiernym deficytem budżetowym?

Jeśli tylko będziemy mieli wpływ na rządy w Polsce, choćby jako mniejszościowy koalicjant, to będziemy realizować ten program. To jest sztandarowy projekt SLD i nie będziemy się z tego wycofywać. Może Pan to traktować jak nasze zobowiązanie publiczne.

 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane