/  / To będzie przełomowy rok

To będzie przełomowy rok

IBRM Samar|
null
null

Mateusz Zarajczyk, członek zarządu Pol-Mot Auto: Prowadzimy obecnie negocjacje – o różnym stopniu zaawansowania - w sprawie akwizycji spółek dealerskich. Rozmowy obejmują placówki w Warszawie oraz trzech innych miastach. Liczę, że jedną z transakcji uda się sfinalizować do końca tego roku.

Wiadomości biznesowe są integralnym elementem Strefy Biznesu, płatnej części serwisu samar.pl skierowanej do profesjonalistów. W celu uzyskania pełnego dostępu do tej części serwisu prosimy o kontakt pod adresem email licencja@samar.pl lub poprzez formularz kontaktowy.
Paweł Janas, IBRM Samar: Rynek zmienia się dynamicznie, konkurencja nie zwalnia tempa. Jak na te wyzwania chce odpowiedzieć spółka?

Mateusz Zarajczyk, członek zarządu Pol-Mot Auto: My także nie zasypiamy gruszek w popiele. Jeszcze w ubiegłym roku spółka została gruntownie zrestrukturyzowana. Nastąpiły zmiany w zarządzie, wdrożyliśmy nową filozofię zarządzania przedsiębiorstwem, która jest spójna z koncepcją „balanced operation” wprowadzaną przez importera w sieci dealerskiej marki Skoda. Polega ona na dbałości o zrównoważony rozwój wszystkich dziedzin aktywności dealera składających się na jego wynik ekonomiczny. Nasza sieć sprzedaży Skody została również przeorganizowana pod kątem ograniczenia liczby autosalonów. Model zakładający funkcjonowanie w sieci dużej liczby punktów sprzedaży, reprezentujących tę samą markę nie do końca się sprawdził; choćby ze względu na politykę bonusową stosowaną przez importerów. Każdy obiekt rozliczany jest bowiem indywidualnie, ma ustalone odrębne plany sprzedażowe. Stąd salony takie jak w Bielsku Podlaskim gdzie sprzedaż była bardzo mała czy trzeci nasz salon w Warszawie na Bielanach, negatywnie wpływały na wyniki całej spółki. Mniejsza liczba salonów zapewnia poprawę rentowności. Warto także dodać, że w ubiegłym roku powołaliśmy do życia nowy oddział sprzedaży flotowej. Stworzone zostały dobre podstawy do tego, by ten rok był przełomowy.
 
Pod jakim względem?
 
Pod względem charakteru sprzedaży i samej filozofii działania takiej organizacji, jaką jest grupa dealerska. Będzie to też przełomowy rok, jeśli chodzi o dalszy rozwój. W ciągu trzech miesięcy otworzymy nowy, duży zakład blacharsko-lakierniczy w podwarszawskich Markach. Będzie on obsługiwał wszystkie marki, których sprzedażą się zajmujemy. Obecnie mamy taki zakład w Raszynie, ale działa on na terenie dzierżawionym przez nas, co nie jest na dłuższą metę opłacalne. Ponadto przez swoją charakterystykę ogranicza nas w możliwości  dalszego rozwoju tej działalności  To jednak nie wszystko. Prowadzimy obecnie negocjacje – o różnym stopniu zaawansowania - w sprawie akwizycji spółek dealerskich. Rozmowy obejmują placówki w Warszawie oraz trzech innych miastach. Liczę, że jedną z transakcji uda się sfinalizować do końca tego roku. O szczegółach, ze zrozumiałych względów, nie mogę na razie mówić.  
 
To będą nowe marki?
 
Zdecydowanie bardziej perspektywiczne jest wejście w nowe marki. Bardzo nam przy tym zależy na rozpoczęciu sprzedaży samochodów z segmentu premium. Dlaczego? Dziś sprzedajemy tylko auta wolumenowe.  Uzupełnienie oferty o markę z wyższej półki poprawiłoby naszą pozycję na rynku flotowym oraz umożliwiło prezentacji oferty w każdym segmencie.
 
Gdzie spółka chce się rozwijać?
 
Generalnie interesują nas duże aglomeracje miejskie liczące powyżej 200 tys. mieszkańców. Jak wspominałem, doświadczenia z prowadzeniem salonów w mniejszych ośrodkach są – delikatnie mówiąc – nienajlepsze.
 
Pol-Mot Auto chciał także uruchomić salon Nissana w stolicy. Czy ten plan jest jeszcze aktualny zważywszy, że nową autoryzację tej marki w Warszawie otrzymała niedawno spółka Odyssey?
 
Placówka miała działać na terenie naszej siedziby przy ul. Połczyńskiej gdzie   posiadamy nadwyżki wolnego gruntu. Niestety, ze względów prawnych i administracyjnych nie byliśmy w stanie dotrzymać wymaganego przez importera terminu jej uruchomienia. Nadal jednak nie wykluczamy możliwości współpracy z Nissanem na terenie innych polskich miast.
 
Ile samochodów Pol-Mot Auto chce sprzedać w tym roku?

Stale pracujemy nad poprawą efektywności. Dobrym tego przykładem może być rynek świętokrzyski, gdzie jako Pol-Mot Auto sprzedaliśmy 1 200 samochodów marek: Skoda i Opel i osiągnęliśmy 20 proc. udział w rynku.  Mimo, że na ubiegłoroczne wyniki duży wpływ miał popyt na tzw. auta z kratką, w tym roku zamierzamy sprzedać również około 5,5 tysiąca samochodów. Jeśli natomiast – na co bardzo liczę – udałoby się sfinalizować przejęcie jednego z dealerów – nasza sprzedaż powinna być wyższa o około 1,5 tysiąca sztuk.  

Jak spółka chce sfinansować inwestycje? Kilka miesięcy temu Komisja Nadzoru Finansowego zatwierdziła  prospekt emisyjny Pol-Mot Auto dotyczący emisji obligacji o wartości do 20 mln zł. Czy ten projekt jest jeszcze aktualny?
 
Obecnie mamy wystarczające środki na finansowanie naszej bieżącej działalności. Przeanalizowaliśmy jednak kilka wariantów pod kątem finansowania naszego przyspieszonego rozwoju. W grę wchodzą kredyty, emisja obligacji, o której pan wspomniał oraz - pozyskanie pieniędzy z rynku poprzez upublicznienie spółki na giełdzie. Obecnie emisja obligacji jest dla nas najbardziej optymalna. Prospekt jest rzeczywiście zatwierdzony, obecnie prowadzimy rozmowy z partnerami emisji. Termin emisji obligacji będzie zsynchronizowany z podpisaniem umowy w sprawie przejęcia spółki dealerskiej. A to powinno nastąpić do końca roku.
 
A dlaczego nie giełda? Kryzys już za nami. Czy rynek wciąż nie ma zaufania do branży motoryzacyjnej?
 
Na razie nasz właściciel, czyli Pol-Mot Holding ma inne priorytety, choćby te związane z rozwojem Ursusa. Nad upublicznieniem cały czas jednak pracujemy. Ostatnio wraca zaufanie inwestorów do  branży. Pytanie tylko jaką wartość dodaną możemy im zaproponować. Na pewno naszą silną stroną jest obecność w strukturach silnego holdingu oraz pozycja największego w kraju dealera Skody. Jeśli będziemy mieli mocne potwierdzenie, że rynek kupi nasze akcje, to nie wykluczam, że debiut giełdowy może nastąpić nawet w przyszłym roku.
 
Mówił Pan o mocnych stronach. Dla inwestorów duże znaczenie ma kondycja finansowa spółki. Jak wygląda obecnie kwestia rentowności Pol-Mot Auto?
 
Wbrew temu, co mówi wielu dealerów, marże w branży są całkiem przyzwoite, a biznes jest rentowny. Spółka jest na plusie. W ubiegłym roku przy 380 mln zł przychodów ze sprzedaży mieliśmy, co prawda niecałe pól miliona złotych zysku, ale to dopiero początek wdrażania nowej filozofii zarządzania. W tym roku spodziewamy się dalszej poprawy wyników.  

Odnośniki
 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane