/  / Technologia ma znaczenie

Technologia ma znaczenie

null
nullnullnullnull

Rupert Stadler, prezes Audi AG: Na nowe modele i nowe technologie przeznaczamy miliardy euro rocznie. To właśnie dzięki autom elektrycznym, hybrydom typu plug-in, samochodom sterowanym przez automatycznego pilota – pozostaniemy w awangardzie światowej motoryzacji. Jesteśmy przekonani, że każdy nasz nowy samochód będzie fascynującym odkryciem dla naszych obecnych i przyszłych klientów.

Wiadomości biznesowe są integralnym elementem Strefy Biznesu, płatnej części serwisu samar.pl skierowanej do profesjonalistów. W celu uzyskania pełnego dostępu do tej części serwisu prosimy o kontakt pod adresem email licencja@samar.pl lub poprzez formularz kontaktowy.
Paweł Janas, IBRM Samar: Na świecie jest kilku silnych graczy w segmencie premium. Mercedes, BMW, Audi… Dlaczego właśnie wy mielibyście być najlepsi?

Rupert Stadler, prezes Audi AG: Wszystkie marki, które Pan wymienił to pierwsza liga wśród producentów aut z wyższej półki. Liczymy się z konkurencją, ale chcemy być najlepsi i robimy wszystko, by ten cel osiągnąć. Nasza strategia do 2020 zakłada, że sprzedaż przekroczy 2 mln samochodów rocznie. W tym okresie planujemy też poszerzenie palety sprzedawanych samochodów z 52 do 60 modeli. Staramy się, by plany te nie pozostały tylko na papierze. Ponad 40 proc. naszej oferty zostanie w ciągu najbliższych miesięcy odnowiona, niedługo na rynek wejdzie m.in. nowe Audi A4. Czekaja nas też premiery SUV-ów, od największego w gamie Q9 po najmniejszy crossover Q1, którym chcemy zainteresować przede wszystkim młodych ludzi. Nadchodzi także nowy model Q5.

Czyli przewaga dzięki technice…

Oczywiście, to nie jest czcze hasło. Jeśli popatrzymy na nasze wydatki inwestycyjne, to na nowe modele i nowe technologie przeznaczamy miliardy euro rocznie. To właśnie dzięki autom elektrycznym, hybrydom typu plug-in, samochodom sterowanym przez automatycznego pilota – pozostaniemy w awangardzie światowej motoryzacji. Jesteśmy przekonani, że każdy nasz nowy samochód będzie fascynującym odkryciem dla naszych obecnych i przyszłych klientów.

Audi ma potężnych rywali wśród firm inwestujących w innowacje. Tesla ostro weszła w rynek aut na prąd, a Google czy Apple dużo wydają na badania nad autami obywającymi się bez kierowcy. Obawiacie się konkurencji?
 
Absolutnie nie. Mamy oryginalne rozwiązania i patenty jeśli chodzi o samochody elektryczne i jesteśmy gotowi na rywalizację z każdym poważnym graczem. Od dawna także prowadzimy zaawansowane prace nad rozwojem autonomicznych pojazdów. Jeszcze w październiku 2014 roku model Audi RS 7 piloted driving concept pokonał całe okrążenie toru w Hockenheim, bez kierowcy, z maksymalną prędkością do 240 km/h. Na początku stycznia tego roku, przejechał zaś prawie 900 km z Silicon Valley na wystawę Consumer Electronics Show w Las Vegas. Niedawno RS 7 osiągnął bardzo dobre czasy okrążeń na torze Sonoma Raceway w Kalifornii. Lepsze od czasów przejazdów kierowców sportowych. Cały czas sprawdzamy także systemy autonomiczne w warunkach drogowych.

Audi wiele uwagi poświęca nowoczesnym systemom typu Apple Car Play, dzięki którym miłośnicy Iphone’ów będą mieli stały dostęp do swoich ulubionych aplikacji. Jakie znaczenie ma dla firmy ta informatyzacja samochodów?

Już dziś fabryki samochodów stają się firmami z sektora IT. W Audi na informatyków czeka obecnie ponad 200 miejsc pracy. Cyfryzacja ma dla nas kluczowe znaczenie w ramach strategii realizowanej do roku 2020. Dzisiaj, szczególnie młodzi ludzie nie wyobrażają sobie korzystania z samochodu bez możliwości stałego utrzymywania kontaktu ze znajomymi poprzez portale społecznościowe oraz dostępu do nieograniczonych zasobów sieci. Niedługo samochód, który nie zaoferuje im takich możliwości nie będzie się liczył na rynku. Sądzę, że Audi jest świetnie przygotowane na te nowe wyzwania.

Kryzys już za nami. Marki premium znowu dynamicznie rosną na całym świecie, znacznie szybciej niż auta z segmentu popularnego. Z czego wynika fenomen sukcesu aut z wyższej półki?

Z pewnością to efekt wzrostu zamożności wielu grup społecznych, między innymi klasy średniej. Wszystko zależy jednak od regionu świata. Auta z segmentu premium mają duży udział w rynku europejskim. Dla porównania, w Ameryce Południowej udział ten jest stale niewielki, w Stanach Zjednoczonych sprzedaje się sporo takich aut, a potencjał wzrostu jest wciąż duży. Podobne nadzieje koncerny wiążą z Chinami, gdzie udział aut z wyższej półki w rynku wynosi na razie około 9 proc., a prognozy wskazują, w relatywnie niedługim czasie może wzrosnąć do 15 proc.

Część obserwatorów rynku twierdzi, że sedany, specjalność Audi, tracą ostatnio na popularności wypierane choćby przez SUV-y. Czy firma bierze pod uwagę ten trend?

To nie prawda, sedany nie są – i przez wiele lat nie będą - rasą wymarłą. To ciągle jeden z największych i najsilniejszych segmentów światowego rynku motoryzacyjnego. Przykłady możemy znaleźć niemal wszędzie: Stany Zjednoczone, Ameryka Południowa, Chiny i cała Azja.  To kraje, gdzie sedany mają przed sobą bardzo dobre pespektywy i SUV-y im nie zagrażają.

Jak ocenia Pan wpływ globalnych zagrożeń, związanych z aktualną sytuacją polityczno-ekonomiczną, na rozwój motoryzacji? Chodzi o kwestię dalszego członkostwa Grecji w strefie euro, słabsze wyniki krajów BRIC czy konflikt ukraińsko-rosyjski.  

Prognozy mówią, że światowa gospodarka będzie się rozwijała w tempie 2-3 proc. rocznie. To całkiem nieźle. Znowu wszystko zależy od regionu świata. Spójrzmy na przykład na Chiny. W lipcu i sierpniu mieliśmy tu do czynienia z bessą na giełdach, wiele osób straciło wielkie pieniądze. Chiński rynek, tak ważny dla wszystkich koncernów motoryzacyjnych, znalazł się pod silną presją tych wydarzeń. Wielu graczom sprzedaż spadła nawet o 25-30 proc. Prawdą jest, że naszym dealerom, głównie tym którzy związali się z nami 2-3 lata temu, trudno będzie liczyć na szybki zwrot z inwestycji. Uważam jednak, że mimo niesprzyjających okoliczności wykonujemy tu dobrą robotę: rozmawiamy z naszymi dealerami o możliwościach wsparcia sprzedaży, staramy się o utrzymanie stabilności sieci. Generalnie nie mamy powodów do niezadowolenia. Od stycznia do lipca tego roku nasze wyniki sprzedaży były zbliżone do ubiegłorocznych. Także mimo obserwowanych ostatnio zawirowań w gospodarce brazylijskiej, liczymy, że kraj ten wróci na ścieżkę rozwoju. Nie skreślamy też Rosji, nie wycofujemy się z tego kraju, dbamy o sieć, wierzymy w powrót tendencji wzrostowej. Sądzę też, że europejska gospodarka może skorzystać na rosnącej fali imigrantów z Bilskiego Wschodu i Afryki. Wśród tych osób jest przecież wielu wykształconych i doświadczonych specjalistów.

Odnośniki
 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane