/  / Strategia napędzana prądem

Strategia napędzana prądem

IBRM Samar|
null
null

Piotr Dziwiszek, prezes zarządu Automotive Europe Corporation: Dzisiaj do sprzedaży w Polsce jest już gotowy elektryczny samochód BYD e6, który posiada europejską homologację. Liczymy, że w najbliższej przyszłości dostępny będzie również model BYD Qin. A co później – zadecyduje obserwacja rynku.

Wiadomości biznesowe są integralnym elementem Strefy Biznesu, płatnej części serwisu samar.pl skierowanej do profesjonalistów. W celu uzyskania pełnego dostępu do tej części serwisu prosimy o kontakt pod adresem email licencja@samar.pl lub poprzez formularz kontaktowy.
Paweł Janas, IBRM Samar: Niedawno stanął Pan na czele spółki Automotive Europe Corporation, reprezentującej w Polsce chińską markę BYD. Czy należy się spodziewać jakichś zmian w strategii firmy w odniesieniu do polskiego rynku?
 
Piotr Dziwiszek, prezes zarządu Automotive Europe Corporation: Za wcześnie na zmiany. Zwłaszcza czegoś, co się dopiero zaczęło i jak na razie nieźle się sprawdza. Jako generalny przedstawiciel marki BYD w Polsce zamierzamy konsekwentnie promować i wprowadzać na nasz rynek ekologiczne autobusy na prąd, rozwijać sprzedaż elektrycznych crossroverów e6, a z czasem również innych produktów BYD, związanych z zieloną energią. Mam na myśli magazyny energii, panele fotowoltaiczne czy elektryczne wózki widłowe.
 
Od ubiegłego roku w kilku polskich miastach przeprowadzaliście szereg testów e-autobusów. Jak wypadły?
 
W czerwcu zakończyliśmy ośmiomiesięczne testy e-busów w Warszawie. Teraz sprawdzane są na ulicach Krakowa i Białegostoku, a wkrótce pojawią się prawdopodobnie w Olsztynie, Łodzi, Wrocławiu i Polkowicach. Zainteresowanie naszym produktem ze strony operatorów komunikacji miejskiej jest duże. Wierzę też, że znakomite wyniki testów, mocna promocja, jak i sama obecność autobusów elektrycznych na ulicach znacząco to zainteresowanie zwiększy. Tym bardziej, że autobusy BYD, jako pierwsze w Polsce pozytywnie przeszły próby zimowej eksploatacji i udowodniły, że technologia oraz doświadczenie firmy sprawdzają się również w trudnych warunkach pogodowych.

Jakie dostrzega Pan bariery rozwoju komunikacji opartej o autobusy elektryczne w Polsce? Czy są przesłanki, że zarządy miejskich spółek będą przychylniejszym okiem patrzyły na ekologiczny transport?

Mówimy o stosunkowo nowym produkcie i nowej technologii, która do tej pory nie była powszechnie stosowana. A każda zmiana, każda nowość zwykle stanowi pewną barierę. Myślę jednak, że przed postępem nie ma ucieczki. Doświadczenia zarówno Chin, gdzie jeżdżą tysiące e-busów, jak obiecujące wyniki testów w wielu europejskich miastach, szybko te bariery przełamią. Zwłaszcza w Polsce, gdzie wymiana flot staje się pilną koniecznością i jest zapisana w strategiach miast na lata 2014-2020. Niemal wszystkie plany rozwoju transportu miejskiego przewidują redukcję emisji spalin. Nie dość tego, niektóre miasta, jak choćby Zielona Góra, wręcz mówią o potrzebie zastąpienia autobusów z silnikami konwencjonalnymi pojazdami o napędzie elektrycznym. Nie tylko zresztą mówią. Warszawa planuje kupić w najbliższych latach 120 takich autobusów. O dużych planach zakupów niskoemisyjnych pojazdów słychać także w innych dużych miastach. Obecnie prowadzą one prace zmierzające do rozpoznania rynkowej oferty, będącej podstawą przyszłych zakupów. Dla nas, jako sprawdzonego już producenta, jest to oczywista szansa i perspektywa.
 
A jaka to konkretnie perspektywa? Lata? Miesiące?
 
Moim zdaniem już jesienią tego roku, rozpoczną się liczne przetargi na zakup autobusów elektrycznych. To w tej chwili tylko kwestia zatwierdzenia budżetów i określenia poziomu dofinansowania zakupów bezemisyjnego transportu miejskiego ze środków UE, przewidzianych w ramach różnych projektów operacyjnych i regionalnych.
 
Ulokowanie w Polsce produkcji autobusów elektrycznych marki BYD nadal wchodzi w grę? Jakie warunki muszą zostać spełnione, by było to możliwe?  
 
Taki plan chcielibyśmy w przyszłości zrealizować razem z BYD. Do tego wszelako jeszcze daleka droga. Musimy najpierw przekonać się, jakie będzie zapotrzebowanie na te autobusy zarówno na polskim, jaki i europejskim rynku. Na razie firma BYD prowadzi analizy i nie wyklucza rozpoczęcia inwestycji właśnie w naszym kraju. Konkretne decyzje na razie jednak nie zapadły.

Rozważają Państwo nadal możliwość umieszczenia produkcji w zakładach Autosana? A może na celowniku jest alternatywny scenariusz?

BYD rozpatruje ulokowanie produkcji w Polsce i trwają poszukiwania odpowiedniego partnera, decyzja w tej sprawie jeszcze nie została podjęta.

Czy w związku z załamaniem rynku motoryzacyjnego na Ukrainie spółka będzie kontynuowała sprzedaż elektrycznych aut marki BYD w tym kraju? A może skoncentrujecie swoje działania na Polsce?

Ze względu na sytuację na Ukrainie, z większym zainteresowaniem patrzymy na rynki sąsiednie. Z pewnością lepsze pespektywy dla tego segmentu widzimy w Polsce, niż nad Dniestrem. By jednak mocniej zaistnieć nad Wisłą musimy się doczekać większych zachęt dla nabywców pojazdów elektrycznych ze strony rządu czy władz lokalnych. To w sposób zdecydowany może poprawić popyt na pojazdy bezemisyjne, które obecnie nie mają nadzwyczajnego wzięcia.
 
Jakie modele ze stajni BYD mogłyby trafić do naszego kraju?
 
Dzisiaj do sprzedaży w Polsce jest już gotowy elektryczny samochód  BYD e6, który posiada europejską homologację. Liczymy, że w najbliższej przyszłości dostępny będzie również model BYD Qin. A co później – zadecyduje obserwacja rynku.
 

 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane