/  / Rzezi nie będzie

Rzezi nie będzie

null
null

Marek Konieczny, prezes Związku Dealerów Samochodów: Napływają do nas informacje o upadłościach autosalonów. Dotyczą one jednak niewielkiej liczby, przeważnie małych przedsiębiorstw. I mimo że sytuacja finansowa dealerów nie jest najlepsza, to wbrew doniesieniom medialnym nie przewiduję, by doszło do masowych upadłości firm z branży dealerskiej.

Wiadomości biznesowe są integralnym elementem Strefy Biznesu, płatnej części serwisu samar.pl skierowanej do profesjonalistów. W celu uzyskania pełnego dostępu do tej części serwisu prosimy o kontakt pod adresem email licencja@samar.pl lub poprzez formularz kontaktowy.
Paweł Janas, IBRM Samar: Można się spierać czy europejski rynek motoryzacyjny pogrążony jest w kryzysie, czy będziemy mówić tylko o spowolnieniu. Faktem jest jednak, że po dwóch miesiącach tego roku liczba rejestracji nowych samochodów osobowych na Starym Kontynencie zmniejszyła się o 10,5 proc. w porównaniu z sytuacją sprzed roku. To z pewnością mocno uderzy w dealerów, szczególnie na słabych rynkach, takich jak Polska. Z jakimi wyzwaniami będą musieli się zmierzyć w tym roku?

Marek Konieczny, prezes Związku Dealerów Samochodów: Tych spraw, nie licząc kwestii „politycznych”, jak brak pełnego odpisu podatku VAT, jest kilka. Pierwsza, to potrzeba przebudowania obecnej formuły działania dealerskich serwisów. Od dłuższego czasu obserwujemy zmniejszanie się liczby napraw serwisowych w ASO. Przyczyn tej sytuacji jest kilka: z powodu kryzysu ludzie mniej jeżdżą, samochody mają coraz dłuższe gwarancje i są mniej awaryjne. Ponadto rośnie konkurencja ze strony nieautoryzowanych zakładów, szczególnie jeśli chodzi o naprawy aut flotowych. Autoryzowane serwisy coraz bardziej pustoszeją, trzeba więc poszukiwać dla nich nowych źródeł przychodów, poprawić wydajność, znaleźć nowe formy przekazu marketingowego i docierania do klienta. Bez tego,nie ma możliwości zahamowania tego coraz bardziej dramatycznego zjawiska.

Jak Pan wspomniał, to nie jedyny pomysł dealerów na trudne czasy…

Tak. Zorientowali się oni, że w sytuacji spadku sprzedaży nowych samochodów, nie będą w stanie dłużej funkcjonować bez zbudowania własnego rynku aut używanych. Stopniowo zaczynają więc zakładać oddzielne spółki, zajmujące się wyłącznie sprzedażą pojazdów tego typu. Rok temu taką firmę powołał znany dealer z grupy Volkswagena Krotoski–Cichy. W tym roku osobną spółkę zajmującą się sprzedażą samochodów używanych ma tworzyć Polska Grupa Dealerów.

Kolejny pilny problem do rozwiązania to…?

Bardzo ważne wyzwanie dla dealerów na 2013 rok to obrona wielomarkowości salonów. W ostatnich latach, mimo zmiany unijnych przepisów w tym zakresie, wydawało się, że ich pozycja nie będzie zagrożona. Tymczasem kolejni producenci rozpoczynają dziś atak na tego typu stacje dealerskie. Próbują przy tym wymyślać różne dziwne rozwiązania, które mają utrudnić sprzedaż aut kilku marek pod jednym dachem.

Przykłady?

Najbardziej zaskakujące są działania Nissana, który odgradza w salonach swoje auta od konkurencji brzydkimi ściankami, przypominającymi zapory przeciwczołgowe. Niepokojące są również wypowiedzi przedstawicieli Hyundaia. Padają słowa o konieczności rezygnacji z salonów wielomarkowych. Zdaniem Koreańczyków, marka stała się w Europie już na tyle silna, że przyszedł czas, by mieć salony dedykowane tylko jednej marce.

Jaki jest tego powód? Czy ma to być patent na walkę o klienta na coraz trudniejszym europejskim rynku?

Nie ma żadnego racjonalnego wytłumaczenia takiego postępowania. Pewne jest natomiast, że nic dobrego dla funkcjonowania sieci sprzedaży to nie przyniesie. Spowoduje natomiast utratę zaufania dealerów do importera; już dziś widać, że przedsiębiorcy nie są zachwyceni szykowanymi zmianami. Sprawa jest tym bardziej niepokojąca, że w przeciwieństwie do wielu innych producentów, Hyundai czy Nissan prowadziły dotąd bardzo liberalną politykę w tym zakresie.
 
W jakiej kondycji są dziś dealerzy? Od wielu miesięcy z rynku napływają informacje o fali zwolnień w autosalonach.

Niestety, od czasu przeprowadzonej przez nas we wrześniu ubiegłego roku analizy dotyczącej postępującego zjawiska redukcji zatrudnienia w branży, sytuacja się nie poprawiła. W najlepszym przypadku przedsiębiorcy nie przyjmują do pracy nowych osób. Teraz mieliśmy trzy miesiące wyprzedaży aut z rocznika 2012, roboty w salonach było więc dużo, ale po świętach fala zwolnień może ruszyć ponownie.

Zwolnienia to efekt spadku sprzedaży, kurczących się dramatycznie marż dealerskich i pogarszającej się kondycji finansowej autosalonów. Czy czekają nas więc masowe bankructwa na rynku?

Napływają do nas informacje o upadłościach autosalonów. Dotyczą one jednak niewielkiej liczby, przeważnie małych przedsiębiorstw. I mimo że sytuacja finansowa dealerów nie jest najlepsza, to wbrew doniesieniom medialnym nie przewiduję, by doszło do masowych upadłości firm z branży dealerskiej. Żadnego Armagedonu, żadnej rzezi nie będzie.









Odnośniki
 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane