/  / Rynki wschodzące są priorytetem

Rynki wschodzące są priorytetem

KPMG|

Dzisiaj kluczowym wyzwaniem dla koncernów motoryzacyjnych jest wykorzystanie wzrostu na rynkach wschodzących. Na drugi plan – co najmniej na dekadę – schodzą natomiast radykalne innowacje – mówił Mirosław Michna, partner w KPMG w Polsce, na sesji poświęconej motoryzacji podczas VII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Wiadomości biznesowe są integralnym elementem Strefy Biznesu, płatnej części serwisu samar.pl skierowanej do profesjonalistów. W celu uzyskania pełnego dostępu do tej części serwisu prosimy o kontakt pod adresem email licencja@samar.pl lub poprzez formularz kontaktowy.
Zdaniem eksperta KPMG, kluczowym wyzwaniem dla firm motoryzacyjnych jest dziś wykorzystanie wzrostu na rynkach wschodzących. Nie ma w tym zresztą nic dziwnego. W czasie, gdy Europa i Stany Zjednoczone walczyły o powrót do poziomu sprzedaży sprzed 2008 r., chiński rynek samochodów osobowych wzrósł o 192 proc. - z 6,8 mln sztuk w 2008 r. do 19,7 mln sztuk w roku 2014. To więcej niż wszystkie kraje Unii Europejskie i EFTA razem wzięte (13,0 mln szt. w 2014 r.). - Europejskie koncerny zyskują na wzroście w Chinach, bo eksportują samochody premium, a w klasie popularnej weszły z chińskimi producentami w liczne joint-ventures. Ale z punktu widzenia fabryk motoryzacyjnych i ich pracowników w Europie, szczególnych korzyści z rozwoju wschodzących jak dotąd nie widać. Dlatego też coraz większego znaczenia nabiera optymalizacja produkcji w Europie (w tym relokacja do krajów o niższych kosztach) oraz zwiększenie wykorzystania platform i modułów. Kluczowym zagadnieniem dla branży jest także optymalizacja i downsizing silników spalinowych – stwierdził Mirosław Michna.

Według niego, bardziej radykalne innowacje technologiczne schodzą natomiast na drugi plan listy strategicznych priorytetów dla branży. Kwestie takie jak rozwój napędów elektrycznych opartych na ogniwach paliwowych i akumulatorach czy rozwój pojazdów miejskich pozostają istotne, jednak ustępują bieżącym wyzwaniom biznesowym. Zgodnie z prognozami KPMG, do 2020 r. udział e-napędów (w tym hybryd) w światowej produkcji pojazdów zbliży się najpewniej do 5 proc., zaś w 2025 r. może osiągnąć poziom 11-15 proc. Będą to głównie hybrydy oraz pojazdy elektryczne oparte na akumulatorach, ponieważ ogniwa paliwowe to wciąż pieśń przyszłości. Barierą są m.in. problemy z budową infrastruktury niezbędnej do tankowania wodoru. Do tego dochodzi konieczność wdrożenia technologii pozwalających na opłacalną i przyjazną środowisku produkcję tego paliwa.  - Auta samojezdne staną się zwykłym widokiem na drogach nie wcześniej niż za 20 lat – podkreślał Mirosław Michna.

Oprac. PJ

 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane