/  / ROK 2014 | Będzie ożywienie w branży samochodowej?

ROK 2014 | Będzie ożywienie w branży samochodowej?

PARP|
null
© FAP
null

Narastające problemy Stoczni Gdańskiej, upadłość Autosanu i spadek produkcji samochodów osobowych i dostawczych – polski przemysł środków transportu podsumowuje rok 2013. Czy prognozy dla branży na nadchodzące kwartały są bardziej optymistyczne?

Wiadomości biznesowe są integralnym elementem Strefy Biznesu, płatnej części serwisu samar.pl skierowanej do profesjonalistów. W celu uzyskania pełnego dostępu do tej części serwisu prosimy o kontakt pod adresem email licencja@samar.pl lub poprzez formularz kontaktowy.
Z najnowszych analiz prowadzonych przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości w ramach projektu Instrument Szybkiego Reagowania (ISR) we współpracy z Małopolską Szkołą Administracji Publicznej wynika, że w obu działach – produkcji pojazdów samochodowych (PKD 29; m.in. samochody i autobusy, przyczepy i naczepy) oraz w dziale produkcja pozostałego sprzętu transportowego (PKD 30; m.in. stocznie, produkcja taboru kolejowego i tramwajów) produkcja nie powinna już spadać. Jednak stopień zagrożenia upadłością znajduje się wciąż w strefie ostrzegawczej (samochody) i wysokiej (pozostały sprzęt transportowy).

Zespół ISR pod kierownictwem prof. Jerzego Hausnera co kwartał sporządza raport dotyczący sytuacji makroekonomicznej i mikroekonomicznej w poszczególnych działach gospodarki oraz szacuje stopień zagrożenia upadłością (SZU). "Prognozy dla produkcji pojazdów samochodowych na najbliższy rok są dobre - uważa Michał Bonin z PARP, koordynator projektu ISR.

"Z naszych analiz wynika, że po okresie znacznych spadków produkcji odnotowanych w 2012 oraz na początku 2013 roku, wzrost powróci i powinien sięgnąć 20 procent (r/r) w pierwszym półroczu 2014. "Jednocześnie prognozowany stopień zagrożenia upadłością dla tego działu w bieżącym roku będzie na podobnym poziomie, jak w 2012. "Dla branży oznacza to stabilizację sytuacji w perspektywie do końca 2014 roku - dodaje dr Jarosław Kaczmarek, kierujący mikroekonomiczną częścią raportu ISR.
 
Dobre prognozy dla działu PKD 29 są ważne ze względu na jego istotny udział z zatrudnieniu. Pracuje w nim ponad 150 000 osób, w tym 130 000 w dużych przedsiębiorstwach.

Produkcja samochodów osobowych i dostawczych niemal w 99% jest przeznaczona na rynki europejskie, gdzie przy niskim popycie występuje nadmiar mocy produkcyjnych. "Jednak na tle wielu zagranicznych fabryk sytuacja polskich zakładów nie jest najgorsza - przyznaje Dariusz Balcerzyk z firmy IBRM Samar, monitorującej przemysł motoryzacyjny.

Dział PKD 29 obejmuje poza produkcją pojazdów samochodowych także produkcję części i akcesoriów na potrzeby branży. Firmy te są w korzystniejszej sytuacji dzięki dywersyfikacji produkcji: na podstawie posiadanego majątku mogą tworzyć inne produkty i w ten sposób zwiększać swoje przychody.

Jednocześnie ograniczenie popytu na samochody nowe powinno przyczynić się do zwiększenia popytu na części zamienne do samochodów używanych. Zgodnie z szacunkami Ministerstwa Gospodarki, chłonność polskiego rynku samochodów osobowych wynosi około 1 mln sztuk rocznie, w tym około 300 000 samochodów nowych.

Dział produkcja pozostałego sprzętu transportowego (PKD 30) od wielu lat ma poważne kłopoty finansowe i wysoki stopień zagrożenia upadłością. Jego znaczenie dla rynku pracy jest jednak mniejsze: zatrudnionych jest w nim około 40 000 osób, w tym ponad 31 000 w dużych przedsiębiorstwach.

Według raportu ISR kondycja firm w tym dziale polepsza się. "Prognozowany stopień zagrożenia upadłością wśród przedsiębiorstw w tym dziale dla bieżącego roku powinien być niższy niż w 2012, co wskazuje na zmniejszenie zagrożenia upadłością w horyzoncie do końca 2014 roku, jednak przy utrzymywaniu się go na relatywnie wysokim poziomie około 35% - tłumaczy Jarosław Kaczmarek.

Poprawa sytuacji w tym dziale widoczna jest również w prognozowanym przez zespół ISR wzroście produkcji do nawet 8-10% (r/r) na koniec pierwszego półrocza 2014.
 
Na kondycję branży samochodowej w Polsce wpływają decyzje producentów o lokalizacji nowych inwestycji, utrzymaniu dotychczasowych czy też skali produkcji na dany rok. "Plany producentów samochodów są trudno przewidywalne. Jednak w przypadku sektora samochodów osobowych rażącego spadku dynamiki produkcji bym się nie spodziewał, a upadłości w ogóle - podsumowuje Roman Kantorski, prezes Polskiej Izby Motoryzacji.
 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane