/  / Renault od Bałtyku po Balaton

Renault od Bałtyku po Balaton

IBRM Samar|
null
null

Francisco Hidalgo-Marques, dyrektor marketingu, Grupa Renault, Terytorium Wschód: Podczas planowania rozwoju musimy brać pod uwagę, że jesteśmy obecni w kilku krajach z dużą lokalną produkcją samochodów. A to bardzo mocno wpływa na kształt całego miejscowego rynku motoryzacyjnego. W Czechach na przykład musimy uwzględniać, że rynek jest zdominowany przez Skodę.

Wiadomości biznesowe są integralnym elementem Strefy Biznesu, płatnej części serwisu samar.pl skierowanej do profesjonalistów. W celu uzyskania pełnego dostępu do tej części serwisu prosimy o kontakt pod adresem email licencja@samar.pl lub poprzez formularz kontaktowy.
Paweł Janas, IBRM Samar: Niespełna trzy lata temu Grupa Renault wydzieliła na swoje potrzeby handlowe tzw. region wschodni, obejmujący Polskę, Estonię, Litwę, Łotwę, Czechy, Słowację i Węgry. Jaka jest obecnie pozycja koncernu w tej części Europy? Jakie plany na przyszłość?
 
Francisco Hidalgo-Marques, dyrektor marketingu, Grupa Renault, Terytorium Wschód: Obecnie bardzo ważna jest dla nas zmiana wizerunku marki na tych rynkach. W ostatnich latach dużo samochodów sprzedawaliśmy zachęcając klientów niskimi cenami oferowanych aut. Najlepszym przykładem mogą być takie modele jak Renault Thalia czy poprzednia odsłona Clio. Jednak w związku z wprowadzeniem na rynek Talismana, Kadjara czy Espace’a pojawiła się niepowtarzalna okazja, by odejść od postrzegania Renault, jako relatywnie taniej marki. Chcemy by klienci wybierali auta Renault bo ich pragną, podoba się im design, są zafascynowani rozwiązaniami technologicznymi, itp. Marką, która w naszej grupie ma nadal kusić przystępną ceną, pozostanie Dacia. Renault ma być „marką pożądaną”.  To jest właśnie nasz cel na ten rok.

Ile konkretnie aut chce w tym roku sprzedać w regionie Grupa Renault. O jakich udziałach w rynku myśli?  

Plany mamy bardzo ambitne. Renault wraz z Dacią celują w uzyskanie 10 proc. udziału w rynku krajów wchodzących w skład terytorium wschodniego. W tym roku liczymy na sprzedaż 100 tysięcy samochodów, a w przyszłym – na nieco więcej. Marka Renault powinna w niektórych krajach – na przykład w Polsce - osiągnąć lepszy rezultat niż Dacia. Jednak w Czechach czy na Węgrzech, gdzie gospodarka nie jest tak silna jak nad Wisłą, nadal będzie większy popyt na tańsze auta. Dlatego na tych rynkach to Dacie będą się lepiej sprzedawały. Warto dodać, że w Polsce sprzedajemy około połowy wszystkich aut, które trafiają na rynki państw w regionie. Na drugim miejscu są Czechy; ich udział w strukturze zakupów wynosi około 25 proc. Reszta jest podzielona między Węgry, Słowację i trzy kraje bałtyckie.

Jaka jest specyfika poszczególnych państw regionu?

Nie jest łatwo odpowiedzieć na to pytanie. Terytorium wschodnie wydzieliliśmy niespełna trzy lata temu. Dopiero zatem pracujemy nad tym, by poznać wszystkie podobieństwa i różnice między rynkami. Podczas planowania rozwoju musimy brać pod uwagę, że jesteśmy obecni w kilku krajach z silną, lokalną produkcją samochodów. A to bardzo wpływa na kształt całego miejscowego rynku motoryzacyjnego. W Czechach, na przykład, musimy uwzględniać, że rynek jest zdominowany przez Skodę. Rodzima marka cieszy się tu wielką popularnością, zarówno wśród firm, instytucji publicznych, jak i klientów prywatnych. Poza Skodą w Czechach bardzo silną pozycję ma także np. Hyundai, jeden z kilku producentów, którzy ulokowali „nad Wełtawą” swoją fabrykę. Jeśli więc nie jesteś firmą rodzimą, ani nie zainwestowałeś w lokalną produkcję, masz bardzo małe szanse na zdobycie zamówień od administracji publicznej. Podobnie przedstawiają się szanse na konkurowanie z Kią na Słowacji czy Suzuki na Węgrzech, które produkują w tych państwach samochody.  W wielu wypadkach różnice między poszczególnymi rynkami sprowadzają się zatem do tego jak silny jest dany producent na lokalnym rynku. Kolejna ważna kwestia. W krajach takich jak Czechy i Węgry, w ciągu ostatnich kilku lat dużą popularnością cieszyły się, wspomniane przeze mnie, relatywnie tanie modele Thalia czy Clio. Teraz więc niezwykle trudno jest tu sprzedać Talismana czy Kadjara. Wielu klientów nie zapłaci za Renault nieraz kilkukrotnie większej kwoty. W Polsce nasza marka nie była natomiast nigdy postrzegana jak „auto za przystępną cenę”, dlatego znacznie łatwiej jest teraz sprzedawać tu droższe modele.

Który z omawianych przez nas krajów jest najbardziej obiecujący dla Grupy Renault?

Dynamika rozwoju jest podobna we wszystkich krajach regionu, ich kondycja ekonomiczna jest niezła, rynek motoryzacyjny rośnie w każdym z nich. Jeśli miałbym jednak wybrać jeden kraj o największym potencjale, to postawiłbym na Węgry. Dlaczego? To kraj, który najbardziej ucierpiał w trakcie niedawnego kryzysu ekonomicznego. Lokalny rynek motoryzacyjny skurczył się wówczas aż czterokrotnie i nie mógł wrócić do formy przez wiele lat. W zasadzie to nadal nie wrócił do poziomu sprzed załamania się europejskiej gospodarki. Węgrzy mieli bardzo dużo problemów ze spłatą kredytów zaciągniętych we frankach szwajcarskich, i większość z nich nawet nie myślała o zakupie nowych samochodów. Teraz stopniowo wychodzą na prostą. Pojawiła się szansa, że rynek motoryzacyjny w kolejnych latach będzie rósł tu 20-30 proc. rocznie. Dlatego właśnie Węgry obecnie mają największy potencjał rozwoju dla koncernów motoryzacyjnych.

A Polska? Jakie są perspektywy rozwoju lokalnego rynku?

To trudne pytanie. Sądzę, że rynek motoryzacyjny w Polsce także będzie się rozwijać. Raczej jednak stabilnie niż dynamicznie. Głównym problemem jest duży wpływ niestabilnego kursu walut na sprzedaż. Trudno zatem przewidywać precyzyjnie poziom wzrostu. Byłbym zaskoczony, gdyby w najbliższych latach przekraczał on 5 proc. rocznie.

Jakie nowości szykuje Renault na najbliższe miesiące?  

Wymianę naszej gamy modelowej zaczęliśmy już kilka miesięcy temu wraz z wprowadzeniem na rynek Talismana w wersji sedan.  W najbliższych tygodniach pojawi się wersja Grandtour, czyli kombi. To bardzo ważna dla nas premiera. Mamy też nowego Megane’a, do którego w najbliższym czasie także dołączy wersja Grandtour, później zaprezentujemy nową odsłonę Clio. Obecnie produkowany model, Fluence czyli wersja sedan Megane także w najbliższych miesiącach doczeka się następcy, pod koniec roku do oferty dołączą nowy Scenic i Grand Scenic. W planach jest ponadto wprowadzenie do sprzedaży nowej wersji Koleosa, który zadebiutuje podczas tegorocznych targów motoryzacyjnych w Pekinie. Łącznie w tym roku marka wprowadzi na rynek aż 10 nowości. Wraz z początkiem przyszłego roku będziemy mieli pełną gamę nowych modeli w obrębie marki Renault. Gdy to się stanie, przyjdzie czas na odmłodzenie Dacii.

Czy Renault planuje w regionie zmiany w sieci dealerskiej?  

Takie zmiany już trwają. Nowości, które wprowadzamy w samochodach, muszą znaleźć swoje odzwierciedlenie także w pozostałych aspektach działalności, w tym w wyglądzie autosalonów. Dlatego w ubiegłym roku rozpoczęliśmy przeobrażanie wnętrz stacji dealerskich. Kontynuujemy ten proces także w tym roku. Następnym krokiem będą zmiany fasad autosalonów. Grupa dealerów biorących udział w programie pilotażowym już tego dokonała, a efekty przeszły nasze oczekiwania. Jak tylko będzie to możliwe, rozpoczniemy modernizację w Polsce i innych krajach regionu. Mam nadzieję, że prace uda się szybko przeprowadzić.  

Jest Pan optymistą czy pesymistą, jeśli chodzi o rozwój rynku motoryzacyjnego w regionie?

Zdecydowanie optymistycznie postrzegam pespektywy rozwoju rynku motoryzacyjnego w regionie. Wzrost jest i nie ma sygnałów, by miał ulec zahamowaniu w przewidywalnej przyszłości. Sądzę, że także nasza przyszłość rysuje się w różowych barwach. Ma to związek między innymi ze stałym unowocześnianiem gamy modelowej czy modernizacją salonów. To jednak oczywiście nie wystarczy by skutecznie rywalizować na rynku. Dlatego musimy włożyć dużo pracy we – wspomniane już przeze mnie – poprawienie postrzegania obu marek, a szczególnie relatywnie młodej Dacii. Jeśli się to uda, to sukces mamy w kieszeni.

Odnośniki
 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane