/  / Odcinkowy pomiar prędkości na wakacje

Odcinkowy pomiar prędkości na wakacje

IBRM Samar|
null
© GITD
nullnull

Łukasz Majchrzak, naczelnik wydziału analiz Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym: Z pomocą specjalistów z Politechniki Gdańskiej oraz Politechniki Krakowskiej wytypowaliśmy najbardziej niebezpieczne odcinki dróg krajowych, które następnie zweryfikowano m. in. pod kątem infrastruktury oraz technicznej możliwości instalacji urządzeń. Odcinkowy pomiar prędkości nie pojawi się natomiast na autostradach czy drogach ekspresowych, gdzie poziom bezpieczeństwa jest znacznie wyższy niż na drogach krajowych.

Wiadomości biznesowe są integralnym elementem Strefy Biznesu, płatnej części serwisu samar.pl skierowanej do profesjonalistów. W celu uzyskania pełnego dostępu do tej części serwisu prosimy o kontakt pod adresem email licencja@samar.pl lub poprzez formularz kontaktowy.
Paweł Janas, IBRM Samar: Wiele emocji wśród kierowców wywołują plany uruchomienia odcinkowego pomiaru prędkości. Kiedy rozpoczynacie montaż urządzeń?

Łukasz Majchrzak, naczelnik wydziału analiz Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym: Pierwsze urządzenia zostaną zainstalowane zapewne w czerwcu. Do końca roku nadzorem objętych zostanie 29 odcinków dróg. Warto podkreślić, że to pionierskie przedsięwzięcie w naszym kraju.

Czy pierwszych pomiarów także można spodziewać się już w czerwcu?

Nie mogę zagwarantować, że będzie to właśnie ten miesiąc, ale na pewno system zacznie działać jeszcze podczas tegorocznych wakacji.  

Gdzie będą zainstalowane urządzenia rejestrujące?

Z pomocą specjalistów z Politechniki Gdańskiej oraz Politechniki Krakowskiej wytypowaliśmy najbardziej niebezpieczne odcinki dróg krajowych*, które następnie zweryfikowano m. in. pod kątem infrastruktury oraz technicznej możliwości instalacji urządzeń. W ten sposób, po uzyskaniu opinii komendantów wojewódzkich policji dla poszczególnych lokalizacji, powstała lista wstępna; ostateczną poznamy, gdy wszystkie urządzenia zostaną już zamontowane. Może się ona nieco różnić, bo do zakończenia prac mogą nastąpić np. zmiany w infrastrukturze drogowej czy organizacji lokalnego ruchu. Odcinkowy pomiar prędkości nie pojawi się natomiast na autostradach czy drogach ekspresowych, gdzie poziom bezpieczeństwa jest znacznie wyższy niż na drogach krajowych.

Może Pan przypomnieć, na jakiej zasadzie będzie działał pomiar odcinkowy?


Precyzyjnie mierzony będzie czas wjazdu na kontrolowany odcinek oraz czas jego opuszczenia. Na tej podstawie - oraz przy uwzględnieniu długości przebytej przez auto drogi - będziemy wyliczali średnią prędkość pojazdu. Jeśli będzie ona wyższa niż dopuszczają przepisy, to będzie to podstawa do wszczęcia postępowania w sprawie o wykroczenie.  

Producent dostarczył już urządzenia?
 
Postępowanie na dostawę rejestratorów, przeprowadzone w oparciu o przepisy prawa zamówień publicznych, wygrała firma Sprint. Umowa przewiduje nie tylko kupno urządzeń, ale także ich montaż. Zatem siłą rzeczy pierwsze dostawy także rozpoczną się w czerwcu.

Szykujecie się Państwo także do uruchomienia urządzeń rejestrujących samochody przejeżdżające skrzyżowania na czerwonym świetle…

Ich instalowanie faktycznie rozpoczęliśmy w lutym tego roku. Do połowy roku pojawi się 20 urządzeń. Będą one rejestrowały przypadki przejechania skrzyżowania na czerwonym świetle, natomiast rejestracji nie będzie podlegała prędkość pojazdu. Warto dodać, że pomiary takie wykonują już niektóre straże gminne w kraju, w tym straż miejska w Warszawie.

Odcinkowy pomiar prędkości i rejestratory „czerwonego światła” to tylko część Państwa działalności. Ile fotoradarów nadzoruje obecnie CANARD? Czy ich liczba w najbliższym czasie wzrośnie?

W 2014 roku rozpoczęliśmy instalację ostatniej partii stacjonarnych urządzeń rejestrujących, w ramach realizowanego od kilku lat projektu budowy centralnego sytemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym. Obecnie mamy około 350 fotoradarów, w ciągu kilku miesięcy ich liczba wzrośnie jeszcze o 50 sztuk. To są stacjonarne urządzenia dokonujące wyłącznie pomiaru prędkości.  

Ile ostatecznie będzie kosztowała realizacja całego programu?

Cały projekt to około 189 mln złotych, z czego 160 mln zł finansowane jest ze środków unijnych. Odcinkowy pomiar prędkości i rejestratory przejazdu na czerwonym świetle kosztowały łącznie około 16 mln zł. Koszt jednego fotoradaru, w zależności od modelu oraz miejsca instalacji i tego np. jak daleko trzeba „podciągnąć” prąd, waha się między 150-200 tysięcy złotych.  

Na pierwszy rzut oka 189 mln złotych to duża kwota…

Nakłady te powinniśmy jednak zestawić z kosztami wypadków drogowych, sięgającymi blisko 35 mld złotych rocznie. Na tę kwotę składają się koszty leczenia i rehabilitacji, świadczeń rentowych i zdrowotnych czy naprawy aut. Ani Polska, ani żaden inny kraj nie może sobie pozwolić, by tracić rocznie dziesiątki miliardów złotych. Fotoradary zatem to wielka inwestycja w poprawę bezpieczeństwa na polskich drogach, przynosząca zarazem spore oszczędności dla krajowej gospodarki, czyli dla nas wszystkich.

Jak dużo mandatów wystawiliście Państwo w ubiegłym roku?

W 2014 zweryfikowaliśmy około 1,5 mln naruszeń przepisów; nałożyliśmy blisko 430 tys. mandatów.  Dla porównania, rok wcześniej było to niemal 1,7 mln naruszeń i ponad 260 tys. mandatów.

Widać już wymierne efekty tych działań?  

Oczywiście! W ciągu czterech lat istnienia CANARD liczba śmiertelnych ofiar wypadków drogowych spadła z blisko 4 200 osób w 2011 roku do 3 202 w roku ubiegłym. Liczba wypadków i rannych w nich osób w obrębie fotoradarów ITD po ich instalacji została ograniczona o 20-30 proc. Poprawa bezpieczeństwa na drogach to oczywiście nie tylko zasługa fotoradarów; mamy nowe, lepsze drogi, nowocześniejsze samochody, prowadzone są – także przez CANARD – działania edukacyjne. Niestety, nadal jest wiele do zrobienia, bo stale jesteśmy na szarym końcu w Europie, jeśli chodzi o bezpieczeństwo na drogach. Chcielibyśmy, by do 2020 r. liczba ofiar na 1 mln mieszkańców spadła z obecnych ponad 80 do 50, czyli średniej europejskiej.  Jednak  marzeniem są nadal efekty notowane chociażby w Szwecji czy w Wielkiej Brytanii, gdzie wskaźnik ten skurczył się do mniej niż 30 ofiar na milion mieszkańców.

Od przyszłego roku będziecie zatem stawiać kolejne fotoradary?

Jak wspomniałem, w tym roku kończymy już realizację projektu. Jeśli jednak będzie taka potrzeba i znajdziemy odpowiednie finansowanie, system będzie rozwijał się dalej. Już teraz jesteśmy do tego przygotowani od strony informatycznej. Jest jeszcze za wcześnie, by mówić o jakichkolwiek konkretach.

*szczegółowe lokalizacje w pliku PDF poniżej oraz na dołączonej do wywiadu mapce

Pliki do pobrania
 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane