/  / Niemcy zrobili krok wstecz

Niemcy zrobili krok wstecz

Pracodawcy RP|

Próba narzucenia polskim firmom niemieckiej płacy minimalnej to cofnięcie się do czasów unii celnej, czyli sprzed 1993 roku. Z kolei żądanie, aby płaca minimalna obowiązywała także kierowców w ruchu tranzytowym, można zaliczyć do tej samej kategorii, co średniowieczne praktyki pobierania myta za przejazd czy stosowania przymusu drogowego – twierdzi Jacek Brzozowski, doradca prezesa Pracodawców RP.

Wiadomości biznesowe są integralnym elementem Strefy Biznesu, płatnej części serwisu samar.pl skierowanej do profesjonalistów. W celu uzyskania pełnego dostępu do tej części serwisu prosimy o kontakt pod adresem email licencja@samar.pl lub poprzez formularz kontaktowy.
Podstawą działania jednolitego, funkcjonującego od 1993 roku rynku w UE są cztery swobody: przepływu osób, towarów, usług i kapitału. Umożliwiają one bardziej wydajną alokację „czynników produkcji”. Pewne kraje czy regiony są efektywniejsze ekonomicznie w określonych dziedzinach, a pozostałe – w innych. Likwidacja barier w przepływie dóbr, usług i środków produkcji daje możliwość uzyskania korzystniejszych cen zarówno w eksporcie, jak i w imporcie, Tym samym umożliwia koncentrację na działaniach o wysokiej efektywności. Powstają więc warunki do jej wzrostu, rozumianego jako trwały i zrównoważony wzrost gospodarczy, o który przecież chodzi wszystkim krajom członkowskim. W dużej przenośni: w takim modelu Niemcy bogacą się, produkując znakomite samochody i proszki do prania, a Polska czerpie korzyści ekonomiczne z faktu bycia największym graczem na rynku międzynarodowych przewozów drogowych w UE.
 
Zgodnie z poglądami Komisji Europejskiej sprawne funkcjonowanie rynku wewnętrznego ma zasadnicze znaczenie dla zapewnienia wzrostu gospodarczego, szczególnie w sytuacji stagnacji ekonomicznej trwającej w UE. Rynek ten jest niebagatelny, nawet jak na warunki globalne. Liczy obecnie ponad 500 mln konsumentów, a wartość wymiany handlowej między krajami UE to prawie 3 biliony euro. Ekonomiści wciąż jednak oceniają, że jego potencjał pozostaje nie w pełni wykorzystany. Na tej podstawie Komisja Europejska zaleca dalsze zwiększanie transgranicznej mobilności obywateli i przedsiębiorstw. Dlaczego jest ona tak ważna? To właśnie kwestia wspomnianej alokacji środków produkcji. Jeśli polska firma jest w stanie przewieźć niemiecki towar do portu w Hamburgu taniej niż niemiecka, to przyczynia się m.in. do zwiększania konkurencyjności eksportowanych przez Niemcy dóbr na rynkach światowych. W ten sam sposób polski przewoźnik wiozący wytworzone w Polsce komponenty do niemieckich hitów eksportowych zmniejsza koszty niemieckiego producenta w łańcuchu tworzenia wartości dodanej. W konsekwencji wszyscy uczestnicy tego podziału pracy w UE są jego beneficjentami.
 
Co więc skłania rząd federalny do takiego, a nie innego interpretowania ustawy o płacy minimalnej? Z pewnością wpływ na to mają zapędy protekcjonistyczne, skrywane pod płaszczykiem zwalczania dumpingu socjalnego. Polski sektor przewozów drogowych wyrósł na europejskiego giganta. Zawdzięczamy to przede wszystkim ciężkiej pracy kilkudziesięciu tysięcy firm transportowych, które przez ostatnie dwie dekady od podstaw budowały swoją pozycję na rynkach europejskich. Całej sprawie przyjrzy się w ramach postępowania wyjaśniającego Komisja Europejska, trwają także negocjacje międzyrządowe. Niezależnie jednak od racji formalnej w tym sporze stwierdzić można, że niemieckie podejście to krok wstecz w zakresie trwającej ponad pół wieku w Europie integracji gospodarczej.

Jacek Brzozowski, doradca prezesa Pracodawców RP.

 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane