/  / Nasza odrębność jest doskonale widoczna

Nasza odrębność jest doskonale widoczna

null
null

Tomasz Życki, dyrektor marki Seat-Volkswagen Group Polska: Naszą ambicją jest pokazanie, że SEAT oprócz zaawansowanej technologii oferuje emocje. To marka, która wyróżnia się bardzo świeżym, dynamicznym wzornictwem. Staramy się docierać do klientów, którzy też chcą się wyróżniać; poszukują samochodu, który nie tylko sprawnie przemieści ich z jednego punktu do drugiego, ale dzięki któremu mogą siebie wyrazić.

Wiadomości biznesowe są integralnym elementem Strefy Biznesu, płatnej części serwisu samar.pl skierowanej do profesjonalistów. W celu uzyskania pełnego dostępu do tej części serwisu prosimy o kontakt pod adresem email licencja@samar.pl lub poprzez formularz kontaktowy.
Dariusz Balcerzyk, IBRM SAMAR: SEAT znalazł się na polskim rynku w nietypowej sytuacji. Z jednej strony to marka od dawna obecna w Polsce, z drugiej zaś, wskutek problemów związanych ze zmianą importera, SEAT ponownie jest na początku drogi walki o miejsce na tym rynku.

Tomasz Życki, dyrektor marki Seat-Volkswagen Group Polska: Rzeczywiście, w ostatnich latach SEAT przechodził w Polsce bardzo duże perturbacje związane z procesem zastępowania prywatnego importera przez koncern Volkswagen AG. Na problemach okresu przejściowego, z powodu trudności z dostępem do naszych produktów, ucierpieli przede wszystkim klienci. Ale ucierpiała również marka – sytuacja ta bowiem odbiła się na sprzedaży samochodów. Wizerunek  SEAT-a, który wcześniej był bardzo dobrze budowany, w ostatnich latach nieco podupadł. A trzeba pamiętać, że w przeszłości sprzedaż SEAT-a była na wysokim poziomie 11 tys. aut rocznie.

Problemy importera odbiły się również na dealerach. Jak obecnie wygląda sytuacja sieci sprzedaży SEAT-a?

W zeszłym roku rozpoczęliśmy proces transformacji sieci. Naszym celem był wybór najlepszych dealerów do dalszego budowania marki w Polsce. Zawsze jestem głodny sukcesu i szukam takich dealerów, którzy podzielają nasz entuzjazm i wiarę w naszą markę; takich którzy są bardzo mocni na swoich rynkach pod względem jakości obsługi klienta, jak i biznesowo.
Obecnie zdecydowaliśmy się na 17 partnerów. Może wydawać się, że to niewielka liczba. Wolimy jednak mieć mniej partnerów, ale takich którzy dzielą z nami wartości i cele, mają tę samą filozofię obsługi klienta. Taka sieć ma też znacznie większe szanse, by przynieść dealerom dochód: im większy wolumen sprzedanych aut przez dealera, tym większa możliwość zarobienia pieniędzy. Oznacza to również większą odpowiedzialność dealera – chcemy więc, by małżeństwa, które zawieramy z dealerami były rzeczywiście na lata.  

A co z siecią serwisową?

W pierwszej kolejności skupiliśmy się na sieci dealerskiej. Mamy już natomiast bardzo dużo zgłoszeń firm chętnych do obsługi serwisowej naszej marki. Oczywiście sieć serwisowa będzie wyglądać zupełnie inaczej niż dealerska, będzie zdecydowanie większa. To jest wymóg rynku. Polska zmierza w kierunku sprzedaży flotowej, a taki klient wymaga, by serwis znajdował się nie tylko w dużych miastach, ale także w miejscowościach powyżej 100-150 tys. mieszkańców.

Wygląda na to, że najgorszy okres SEAT ma już za sobą…

Aktualne dane sprzedażowe pokazują, że SEAT ma ogromne perspektywy, nie tylko w Polsce, ale na całym świecie. W Polsce wzrosty sprzedaży są bardzo dynamiczne. W zeszłym roku były one na poziomie 150%, a po pierwszym kwartale br. to prawie 80%. Jesteśmy marką numer jeden jeśli chodzi o dynamikę wzrostu.
Pomaga nam w tym nowa gama produktów, którą zapoczątkował w 2012 roku Leon trzeciej generacji, wskazując kierunek dalszego rozwoju marki. Rok później, po raz pierwszy w historii modelu, SEAT zaprezentował nową wersję typu kombi - Leon ST – która znakomicie komponuje się w ofercie flotowej. Wreszcie, pojawiła się odmiana kombi z napędem na cztery koła - SEAT Leon X-PERIENCE.

Powodem tak dużej dynamiki wzrostu jest zapewne również niska baza sprzedaży z lat poprzednich. W tej sytuacji będzie coraz trudniej utrzymać porównywalne wzrosty także w następnych latach…

Naszą obecną sytuację porównuję do tej sprzed 10 lat, kiedy pewna marka oferująca jedynie trzy modele po raz pierwszy została numerem 1 na polskim rynku. My mamy trochę więcej niż trzy modele, a te, które nadchodzą gwarantują, że będziemy w stanie w przyszłości ten dynamiczny trend rozwoju SEAT-a w Polsce utrzymać.
Bardzo istotne w realizacji naszych planów są narzędzia; od 1 kwietnia oferujemy razem z naszym partnerem, firmą Volkswagen Bank, kredyt 0%, zapewniający najniższe koszty finansowania zakupu aut naszej marki. Mamy też nowy produkt, którego jestem ogromnym fanem: Autokredyt i leasing z wysoką wartością końcową. To oferta, która stara się zmienić sposób myślenia o samochodzie: nie posiadamy auta, ale jesteśmy jego użytkownikami, co pozwala na obniżenie kosztów finansowania pojazdu. Rozwiązanie to otwiera możliwości dla naszych nowych klientów.

Dokąd zatem zmierza SEAT?

Naszą ambicją jest pokazanie, że SEAT oprócz zaawansowanej technologii oferuje emocje. To marka, która wyróżnia się bardzo świeżym, dynamicznym wzornictwem. Staramy się docierać do klientów, którzy też chcą się wyróżniać; poszukują samochodu, który nie tylko sprawnie przemieści ich z jednego punktu do drugiego, ale dzięki któremu mogą siebie wyrazić. Takie produkty są przeważnie w markach premium, ale SEAT jako marka wolumenowa może zagwarantować klientowi podobne emocje.

Polski rynek zdominowany jest przez klienta instytucjonalnego. Czy wobec tego akcentowanie tak indywidualnej relacji klienta z samochodem nie stanowi przeszkody przy transakcjach flotowych?

Mamy świadomość, że dla klienta flotowego głównym parametrem wyboru są: cena oraz koszty użytkowania auta. Zauważamy jednak również, że są firmy, które zwracają uwagę na samopoczucie pracowników, dla których samochód jest codziennym narzędziem pracy. Już kilkakrotnie zdarzyło nam się wygrać kontrakty w firmach, w których sami pracownicy zadecydowali, że wolą SEAT-a, gdyż pragną się wyróżniać, czuć się młodo.
Naszym głównym klientem, na którym skupiamy swe wysiłki, jest jednak klient indywidualny. W drugiej kolejności chcemy zagospodarować małe floty, gdzie ważne są emocje, o których wspomniałem. W takich firmach klient instytucjonalny kieruje się w swych wyborach podobnymi kryteriami, co klient indywidualny i emocje mają dla niego znaczenie. W trzeciej kolejności skupiamy się na dużych flotach.

Czy fakt, że SEAT jest w grupie Volkswagena nie ogranicza nieco rozwoju marki? Myślę o wewnętrznej konkurencji.

Nie ma problemu związanego z pozycjonowaniem SEAT-a w grupie Volkswagena. Nasza odrębność jest doskonale widoczna: jesteśmy jedyną marką hiszpańską, od pozostałych marek grupy różnimy się stylistyką, idziemy zupełnie w innym kierunku, więc klienci raczej nie mają problemu, by ulokować SEAT-a we właściwym miejscu. Oczywiście jesteśmy częścią koncernu Volkswagena i czerpiemy z tego faktu wszystkie korzyści technologiczne. Niemniej jednak już na pierwszy rzut oka widać, że wyróżniamy się wyraźnie w naszej rodzinie.

Dziękuję za rozmowę.
Odnośniki
 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane