/  / Najlepszy czerwiec w XXI wieku

Najlepszy czerwiec w XXI wieku

IBRM Samar |
null
nullnullnullnull

Czerwiec tego roku jest obecnie najlepszym szóstym miesiącem roku w naszym stuleciu. Ostatnio lepszy wynik (około 35 tys. sztuk) zanotowano w czerwcu w 2000 roku, czyli w czasach, gdy na polskich drogach królowało Daewoo wraz ze swoimi Matizami, Lanosami i Nubirami oraz Fiat z Seicento i Sieną.

Wiadomości biznesowe są integralnym elementem Strefy Biznesu, płatnej części serwisu samar.pl skierowanej do profesjonalistów. W celu uzyskania pełnego dostępu do tej części serwisu prosimy o kontakt pod adresem email licencja@samar.pl lub poprzez formularz kontaktowy.
Czerwcowe upały nie zniechęciły Polaków do wzmożonych zakupów nowych samochodów osobowych. W szóstym miesiącu roku nasi rodacy kupili i zarejestrowali 30 039 aut. To wynik o 11,56 proc lepszy niż w maju oraz o 18,47 proc. większy, gdy zestawimy go z wynikami czerwca roku ubiegłego. Dobre wyniki czerwca umożliwiły polskiemu rynkowi wyjść na plus w porównaniu z rezultatami roku ubiegłego. W I półroczu Polacy kupili i zarejestrowali 176 634 auta osobowe, o 1,48 proc. więcej niż w ciągu sześciu miesięcy roku minionego. A jeszcze na koniec I kwartału krajowy rynek notował rok do roku kilkuprocentowe straty.  
 
Wyższa sprzedaż w czerwcu (i w całym drugim kwartale) to w znacznej mierze efekt tzw. niskiej bazy, czyli spadku liczby rejestracji w II kwartale ubiegłego roku, który wiązał się z zamknięciem z końcem marca 2014 roku tzw. „okienka derogacyjnego”. - Umożliwiało ono odliczenie w całości kwoty podatku VAT od zakupu samochodów osobowych z homologacją ciężarową N1, tzw. „aut z kratką” zakupionych i zarejestrowanych w ciągu pierwszych 3 miesięcy ub. roku. Wiele firm skorzystało z okazji do obniżenia kosztów funkcjonowania, część z nich nawet przyspieszyła zakupy planowane na później. W rezultacie, sprzedaż samochodów wyraźnie spadła w drugim kwartale 2014 roku - wyjaśnia Dariusz Balcerzyk, ekspert rynku motoryzacyjnego z IBRM Samar.
 
Nie można wykluczyć, że na czerwcowe ożywienie sprzedaży pewien wpływ miały też nowe przepisy dotyczące podatku od towarów i usług. Od 1 lipca tego roku przedsiębiorcy mogą odliczyć 50 proc. VAT-u zawartego w cenie paliwa kupowanego do służbowych aut. Część szefów odpowiedzialnych za firmowe floty mogła wcześniej wstrzymywać zakupy, czekając na zmiany w przepisach podatkowych. Jak podkreślają eksperci, zmiany te są korzystne dla przedsiębiorców, którzy na jednym tankowaniu będą mogli zaoszczędzić nawet kilkadziesiąt złotych. Przy flotach liczących setki aut i handlowcach wyjeżdżających miesięcznie tysiące kilometrów, daje to oszczędności nie do pogardzenia nawet przez najbogatsze firmy.
 
Przed hurra optymizmem związanym z czerwcowymi wynikami może nas powstrzymywać kilka innych faktów. To tylko drugi pod względem liczby rejestracji wynik w tym roku. Lepszy był marzec, gdy krajowe wydziały komunikacji zarejestrowały 33 424 nowe auta. To nie wszystko. Trudno stwierdzić, że w czerwcu „Polacy ruszyli do salonów”.  Klienci indywidualni kupili zaledwie niespełna 32 proc. wszystkich aut sprzedanych w tym okresie w Polsce. Dobre wyniki zaś, tak jak w poprzednich miesiącach, napędzały zakupy dokonywane przez firmy.
 
W rankingach za pierwsze półrocze trudno dopatrzeć się radykalnych zmian. Skoda, Toyota, Volkswagen, Opel, Ford, KIA… Nieco inaczej wygląda sytuacja w samym czerwcu. Tu  - po niepokonanej od lat Skodzie (niemal 4 tys. zarejestrowanych aut) - na pozycji wicelidera znalazł się Opel (2,7 tys. sztuk). Marka należąca do koncernu General Motors wyprzedziła Volkswagena (sześć sztuk mniej od Opla) oraz Forda (o 230 sztuk mniej od wicelidera). Roszady na podium to nic w porównaniu z tym, co wydarzyło się tuż za pierwszą dziesiątką najczęściej rejestrowanych marek.  W czerwcu na pozycji jedenastej znalazło się BMW (940 aut wobec 644 przed rokiem). Marka z segmentu premium wyprzedziła w zestawieniu szereg tzw. marek popularnych, takich jak: Peugeot, Seat, Mazda, Citroen czy Fiat. Ta dobra pozycja BMW to najpewniej nie przypadek. Marki z wyższej półki kupują głównie właściciele, prezesi czy dyrektorzy firm. A to właśnie one, jak wspomnieliśmy, stanowiły gros kupujących w czerwcu nowe auta. Widać także wyraźnie, że rośnie zamożność pewnej grupy Polaków, którzy związali swoje kariery zawodowe z rozwojem dużych korporacji. Beneficjentem tego „bogacenia się” jest cały segment premium, a więc także Mercedes Audi czy Volvo. Do końca czerwca segment ten urósł w porównaniu z ubiegłym rokiem aż o 1 365 aut (łącznie zarejestrowano 18,2 tys. aut).
 
Ile nowych samochodów osobowych i osobowych z homologacją ciężarową, zostanie zarejestrowanych w Polsce w 2015 roku? Według prognoz IBRM Samar, wynik ten na koniec roku oscyluje wokół 330 tysięcy sztuk, czyli na poziomie nieco wyższym niż wynik ubiegłoroczny (326,1 tys. sztuk). Wszystko wskazuje jednak na to, że prognozy te będzie trzeba nieco zwiększyć.  
 
Odnośniki
 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane