/  / Minister Gospodarki idzie na odsiecz motobranży

Minister Gospodarki idzie na odsiecz motobranży

null
null

Janusz Piechociński, wicepremier i minister gospodarki ostro wziął się do roboty. Jego pierwsze medialne zapowiedzi stanowić mogą dobrą wróżbę dla producentów i dealerów aut. Nowy szef resortu nie kryje bowiem zainteresowania ich problemami. Co więcej, deklaruje wolę udzielenia wsparcia. Jak szerokiego, to pokaże czas.

Wiadomości biznesowe są integralnym elementem Strefy Biznesu, płatnej części serwisu samar.pl skierowanej do profesjonalistów. W celu uzyskania pełnego dostępu do tej części serwisu prosimy o kontakt pod adresem email licencja@samar.pl lub poprzez formularz kontaktowy.
Pierwsze wejście ministra było efektowne. Niemal od razu zareagował na zapowiedzi włoskiego Fiata dotyczące zwolnienia z tyskiej fabryki koncernu 1500 osób, czyli niemal 1/3 załogi. Według Janusza Piechocińskiego, decyzja ta rodzi znacznie większe problemy dla krajowego przemysłu motoryzacyjnego niż mogłoby to wynikać z samych tylko planów Fiata wobec Tych. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. W efekcie podjętych przez włoski koncern działań, pracę mogą stracić nie tylko pracownicy tyskiego zakładu, ale także wiele fabryk z nim kooperujących. Co zatem zamierza zrobić szef resortu gospodarki? - Chciałbym na temat zwolnień w fabryce porozmawiać z centralą Fiata, na jak najwyższym poziomie decyzyjnym. Musimy przedyskutować, czy skala redukcji zatrudnienia jest nieunikniona i co można jeszcze zrobić, by temu zapobiec. Powinniśmy mocno stawiać sprawę ratowania fabryki przez Włochów, tym bardziej, że przez wiele lat Fiat korzystał w Polsce z różnego rodzaju wsparcia dla swoich inwestycji ze strony polskiego rządu. Na podjęcie takich rozmów zgody musi udzielić jednak rada ministrów, która zajmie się tą sprawą podczas wtorkowego posiedzenia – powiedział IBRM Samar Janusz Piechociński.

Jak podkreśla, kwestia zwolnień w motoryzacji to tylko część większego problemu, jakim jest rosnące bezrobocie w całej polskiej gospodarce – Stąd podczas posiedzenia rządu, wraz z ministrem pracy, będziemy wspólnie przekonywać, że sytuacja ta wymaga podjęcia specjalnych działań. Sądzę, że jednym z rozwiązań problemu byłoby wprowadzenie tzw. elastycznego czasu pracy w przemyśle - dodaje minister Piechociński.

Na tym jednak nie koniec. Minister planuje jeszcze tym tygodniu spotkać się z przedstawicielami branży motoryzacyjnej i porozmawiać o nurtujących ich od dawna problemach. Podczas spotkania poruszone mają zostać kwestie zatrudnienia, sytuacji sektora w dobie kryzysu i planowanych inwestycji. - Za wcześnie jednak by już przesądzać, jakie wsparcie dla branży jest dziś możliwe – dodaje wicepremier Piechociński.

Po spotkaniu tym wiele sobie obiecuje branża.  – Liczymy, że poruszone zostaną kwestie wymagające pilnego rozwiązania – a więc wprowadzenie pełnego odliczania podatku VAT od aut, oraz zastąpienie akcyzy podatkiem ekologicznym. Niezbędne jest także zaostrzenie nadzoru nad stacjami kontroli pojazdów czy wprowadzenie w przemyśle elastycznego czasu pracy – wtóruje ministrowi Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.
Na podobne potrzeby branży zwraca uwagę Andrzej Korpak, szef gliwickiej fabryki Opla. Zaznacza on, że trzeba zachęcać Polaków do kupowania aut. Jednak nie przez szeroko ostatnio omawiany system dopłat do zakupu nowych samochodów, ile właśnie poprzez wprowadzenie pełnego odpisu VAT-u.  
Z kolei Janusz Woźniak, prezes FSO mówi nam, że choć rząd zmarnował wiele lat, kiedy można było powstrzymać napływ motozłomu do Polski, to nadal jeszcze widzi szanse by podjąć pewne działania w tej kwestii. - Nie wykluczam także, że jeśli dostanę zaproszenie na spotkanie z wicepremierem, poruszę temat rządowego wsparcia dla naszych starań o pozyskanie nowego inwestora dla zakładu – podkreśla szef FSO.


comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane