/  / Marketing mobilny ma odpowiadać na potrzeby

Marketing mobilny ma odpowiadać na potrzeby

null
null

Mobilność to nie moda czy gadżet, wywołujący efekt "wow", a kierunek mogący faktycznie ułatwiać codzienne czynności. Monika Mikowska, współwłaścicielka agencji marketingu mobilnego mobeedick.com oraz prelegentka 5. Kongresu Dealerów Samochodów, podpowiada w jakie narzędzia inwestować, by nie wyrzucać pieniędzy w błoto.

Wiadomości biznesowe są integralnym elementem Strefy Biznesu, płatnej części serwisu samar.pl skierowanej do profesjonalistów. W celu uzyskania pełnego dostępu do tej części serwisu prosimy o kontakt pod adresem email licencja@samar.pl lub poprzez formularz kontaktowy.
W ostatnim czasie wielu dealerów rozwija aplikacje mobilne. Warto inwestować w to narzędzie?
Aplikacje mobilne w branży motoryzacyjnej to moda, która przyszła do nas z Zachodu. Moda dość droga, zwłaszcza w stosunku do efektów, jakie można dzięki nim uzyskać. Uważam, że aplikacje mobilne nie nadają się do marketingu, więc kierując się tymi pobudkami należy bardzo ostrożnie wydawać na nie pieniądze.

Jest wiele aplikacji mobilnych, które pozwalają na wirtualną prezentację auta (np. obracanie go o 360 stopni, zmianę koloru nadwozia). A takie funkcje może realizować zwykła strona internetowa. Jest niewiele argumentów biznesowych, dla których należy je przenosić do aplikacji mobilnej. Jeśli ktoś ma za dużo pieniędzy, może takie narzędzia kupować. Ale takie aplikacji nie pomogą w sprzedaży większej ilości samochodów.
 
Czyli ci dealerzy, którzy zainwestowali w aplikacje, wyrzucili pieniądze w błoto?
Zależy w jaką aplikację zainwestowali. Są aplikacje, które nie pełnią funkcji sprzedażowych i wizerunkowych, ale ich celem jest wzmocnienie lojalności dotychczasowych klientów. Istnieją aplikacje, które pełnią funkcję książki serwisowej, zawierają informację o datach napraw, przeglądów czy końcu okresu ubezpieczenia. Ułatwiają dwustronną komunikację między klientem a dealerem. Bo klient dzięki nim może umówić wizytę w serwisie, a dealer ma możliwość przedstawienia oferty i poinformowania o promocjach, zaproszenia na jazdę testową nowego modelu czy na usługę np. sezonowej wymiany opon.
 
A jeśli nie aplikacje, to co?
Zdaję sobie sprawę, że to mało seksowna teza, ale dziś obowiązkiem każdego, kto myśli o swoich mobilnych konsumentach, jest optymalizacja stron pod kątem urządzeń mobilnych. Jest kilka przykładów (będę je szczegółowo omawiała na Kongresie), kiedy zarówno importerzy, jak i dealerzy promują się w miejscach, gdzie potencjalni klienci mają przy sobie wyłącznie telefon, a wyświetlenie ich strony na smartfonie jest niemożliwe lub znacząco utrudnione.

Wówczas, nawet jeśli sama forma promocji jest ciekawa, a klient będzie chciał wejść w dalszą interakcję z marką czy dealerem, odbije się od ściany. Zatem dla każdego, kto myśli o jakichkolwiek aktywności w terenie (zaczynając choćby od promocji nowych modeli aut w centrach handlowych) mobilna wersja strony to podstawa.
 
Dealerzy z pewnością chcieliby wiedzieć, ile to kosztuje.
Bardzo nie lubię rozmawiać o cenach, gdy nie bazujemy choćby na podstawowej specyfikacji projektu. Ale zaryzykuję uogólnienie, że koszt przygotowania prostej strony mobilnej będzie zaczynał się od kilku-kilkunastu tysięcy złotych, a dla porównania koszt wykonania aplikacji mobilnej na jeden system operacyjny zacznie się od poziomu 20 000 zł. A aplikacji nie robi się na jeden system operacyjny, dziś myśli się równocześnie o iOS, Android i Windows Phone...

Na tym wydatki się nie kończą, bo trzeba jeszcze przeznaczyć dodatkowe środki na promocję aplikacji wśród grupy docelowej i zachęcenie, aby użytkownicy w ogóle ściągnęli ją na telefon. Koszt dotarcia do klienta przez aplikację mobilną jest więc najwyższy w porównaniu do innych kanałów w świecie cyfrowym. Ważne zatem, by myśląc o marketingu mobilnym, nie podejmować decyzji wyłącznie w oparciu o modę i trendy, ale decydować się na produkty, które są odpowiedzią na rzeczywiste potrzeby klientów.

Mobilność to nie moda, nie gadżet, a kierunek mogący faktycznie ułatwiać codzienne czynności. Branża motoryzacyjna nie jest w aż tak dobrej kondycji, aby pozwalać sobie na rozrzutność.


Monika Mikowska będzie prelegentką 5. Kongresu Dealerów Samochodów, który odbędzie się w dniach 10-11 czerwca w Rawie Mazowieckiej.

Więcej szczegółów na stronie kongresdealerow.pl
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane