/  / Koparka z pełnym odliczeniem VAT

Koparka z pełnym odliczeniem VAT

IBRM Samar|
null
null

Resort finansów po wielu miesiącach kluczenia sprecyzował, co oznacza powtarzane przez niego twierdzenie, że planowana derogacja VAT nie będzie obejmować pojazdów, które są przeznaczone wyłącznie do działalności gospodarczej. Wszystkich wątpliwości jednak nie rozwiał.

Wiadomości biznesowe są integralnym elementem Strefy Biznesu, płatnej części serwisu samar.pl skierowanej do profesjonalistów. W celu uzyskania pełnego dostępu do tej części serwisu prosimy o kontakt pod adresem email licencja@samar.pl lub poprzez formularz kontaktowy.
W poniedziałek, 23 grudnia, Ministerstwo Finansów upubliczniło projekt nowelizacji ustawy o VAT, implementującej do polskiego prawa derogację VAT przyjętą 17 grudnia przez Radę Unii Europejskiej. Zgodnie z unijnym dokumentem, polski rząd dostał zgodę, by do końca 2016 r. ograniczyć do 50 proc. poziom odliczania podatku VAT od zakupu samochodów służbowych, kosztów zakupu paliwa oraz kosztów eksploatacyjnych. W uzasadnieniu projektu, fiskus zapewnia jednocześnie, że pojazdy wykorzystywane wyłącznie do prowadzenia działalności gospodarczej będą mogły korzystać z pełnego odliczenia VAT. – Fakt ten musi być rozpatrywany w kategoriach obiektywnych tj. nie istnieje potencjalna możliwość użytku danego pojazdu do celów prywatnych – czytamy w uzasadnieniu MF.
 
Kiedy taka sytuacja może mieć miejsce? Resort finansów podaje całą listę – nie zawsze w pełni zrozumiałych - przykładów. Odliczamy 100 proc. VAT-u, gdy samochód jest kupowany w celu jego dalszej odsprzedaży; samochody takie nie mogą jednak zostać zarejestrowane i poruszać się po drogach. W grę wchodzą także pojazdy, które przedsiębiorca będzie wynajmował, ale i tu musi zostać „wyeliminowana” (?) możliwość ich wykorzystywania do celów prywatnych. Prawo do pełnego odliczenia będą miały ponadto samochody, których konstrukcja wskazuje, że mogą być wykorzystywane wyłącznie do prowadzenia działalności gospodarczej lub gdy możliwość ich wykorzystywania do celów prywatnych byłaby „znikoma”. Jakie to pojazdy? MF podaje za przykład koparkę, choć można sobie wyobrazić nowożeńców z fantazją, którzy pojadą nią do ślubu. Ostatni podany w uzasadnieniu przypadek to sytuacja, w której z dokumentacji podatnika (np. firmowych regulaminów) wynika, że pojazd nie może być wykorzystany do celów prywatnych.
 
Prawo do skorzystania ze 100 proc. odliczenia VAT-u, przysługuje także pod warunkiem złożenia organom skarbowym deklaracji, że dany pojazd będzie wykorzystywany wyłącznie do prowadzenia działalności gospodarczej. Musi to następnie zostać udokumentowane poprzez szczegółowe ewidencjonowanie przebiegu samochodu. Warto dodać, że ewidencja przebiegu nie jest wymagana w przypadku pojazdów przeznaczonych do odprzedaży lub oddania w odpłatne użytkowanie (leasing, najem). Fiskus nie byłby także sobą gdyby nie wprowadził systemu umożliwiającego kontrolowanie podatników, których deklaracje, co do sposobu wykorzystania pojazdu rozmijają się ze stanem faktycznym. Jeśli okaże się na przykład, że pracownik podwiózł autem ze 100 proc. odliczeniem dziecko do przedszkola, do akcji wkroczą służby karno-skarbowe. W przypadku wykrycia takiego „procederu”, podatnik będzie zobowiązany do skorygowania odliczonego wcześniej podatku (do poziomu 50 proc.). Nie dość tego, w przypadku naruszeń zasad gry, fiskus grozi przedsiębiorcom sankcjami karnoskarbowymi. W grę wchodzi konieczność uiszczenia od 20 do 720 tzw. stawek dziennych (forma grzywny ustalana przez sąd).
 
Jak zmiany te oceniają eksperci podatkowi? Ich uwagę zwraca zapis mówiący o ewidencjonowaniu przebiegu samochodów w firmie, co ma wykluczyć „możliwość ich użycia dla celów niezwiązanych z działalnością gospodarczą”. - Sformułowanie to świadczy, że ustawodawca dąży do sytuacji  „zerojedynkowej”, w której każde, nawet pośrednie  użycie auta dla celów prywatnych będzie eliminowało możliwość 100 proc. odliczenia. Pytanie jednak czy taki stan jest w praktyce możliwy do weryfikacji /.../. Pytanie jak urząd skarbowy, bądź organ kontroli skarbowej, będzie weryfikował dokonywane wpisy do ewidencji – zastanawia się Mirosław Michna, partner w dziale doradztwa podatkowego i szef zespołu doradców dla branży motoryzacyjnej KPMG w Polsce.
Kiedyś pojawił się już pomysł, by tym obowiązkiem obarczyć policję w ramach kontroli drogowych jednak poddany on został powszechnej krytyce, jako nakładający obowiązki fiskusa na organ powołany do zupełnie innych zadań. - Możliwe, że poza wyrywkowymi kontrolami organy podatkowe będą musiały polegać na odstraszającym efekcie zmian w kodeksie karnym skarbowym, który nie dokonywanie korekt informacji pojazdach objętych ewidencją lub podawanie w składanych informacjach danych niezgodnych z rzeczywistością traktować będzie, jako przestępstwo karne skarbowe, dodaje ekspert KPMG.
 
Katarzyna Rola-Stężycka, kierownik zespołu analiz podatkowych Tax Care, także zwraca uwagę, że by pojazd mógł być wykorzystywany wyłącznie na potrzeby prowadzonej działalności gospodarczej, przedsiębiorca będzie musiał prowadzić ewidencję przebiegu, która ma potwierdzać „okoliczności wykorzystania samochodu wykluczające możliwość ich użycia do celów niezwiązanych z działalnością”.- Nie wiadomo o jakich okolicznościach myślą projektodawcy, a co za tym idzie czy ewidencja ma być obowiązkowa ale będzie stanowić jeden z elementów potwierdzających te okoliczności, czy też będzie wystarczającą przesłanką dla fiskusa do określenia sposobu wykorzystania auta. Z uzasadnienia wynika, że fakt wykorzystania samochodu wyłącznie do działalności gospodarczej musi być rozpatrywany w kategoriach obiektywnych, a podane przykłady wskazują, że sprawa będzie badana szerzej niż tylko sama ewidencja. Choć jest to tylko uzasadnienie projektu, to jednak wskazuje kierunek, w którym będą w praktyce szły organy podatkowe. Zapowiada to więc raczej niełatwą drogę dla przedsiębiorców, którzy nie potrzebują w firmie ani samochodu specjalistycznego, ani ciężarowego – zaznacza ekspertka Tax Care.
 
Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar pointuje, zwracając uwagę, że kolejna derogacja VAT rozmija się z powszechnymi oczekiwaniami przedsiębiorców. - Tylko jasne, przejrzyste i stabilne przepisy umożliwiają długofalowe planowanie działalności i rozwoju firm. Zmiany zawarte w nowelizowanej ustawie z pewnością tego polskiemu biznesowi nie zapewniają – podkreśla szef Instytutu.

 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane