/  / Konkurujemy ze sobą rzadko

Konkurujemy ze sobą rzadko

IBRM Samar|
null
null

Marek Zawistowski, dyrektor sprzedaży Renault Trucks: Każda z marek niezależnie konstruuje swoją ofertę, funkcjonują oddzielne działy handlowe Renault Trucks i Volvo Trucks. Każdy z nas stosuje odrębną strategię marketingową, bo nieco inna jest struktura jego klientów. Z punktu widzenia grupy nasze produkty uzupełniają się. Konkurujemy ze sobą bardzo rzadko. Zdarzają nam się natomiast sytuacje, gdy klient podpisuje kontrakt na zakup pojazdów obu marek.

Wiadomości biznesowe są integralnym elementem Strefy Biznesu, płatnej części serwisu samar.pl skierowanej do profesjonalistów. W celu uzyskania pełnego dostępu do tej części serwisu prosimy o kontakt pod adresem email licencja@samar.pl lub poprzez formularz kontaktowy.
Paweł Janas, IBRM Samar: Czy integracja z grupą Volvo w Polsce to był dobry interes dla Renault Trucks?

Marek Zawistowski, dyrektor sprzedaży Renault Trucks: Po pierwsze, nowa gama pojazdów, w tym model flagowy Renault Trucks T- Ciężarówka Roku 2015 trafiła już do kilkuset polskich klientów. Po drugie, w naszej ofercie pojawiło się wiele nowych usług, takich jak: kontrakty serwisowe, obsługowe i obsługowo-naprawcze. Do tego doszła i pełna telematyka, szkolenia kierowców i bardzo konkurencyjna oferta finansowa. W kontekście kosztów eksploatacji pojazdu jest to strzał w 10-kę, a oferta nasza to kompleksowe rozwiązanie transportowe. Po trzecie, dzięki integracji serwisów obu marek klienci mogą dziś szybciej i lepiej naprawić swoje samochody. Obecnie mamy 31 warsztatów, z czego 12 należy do nas , a reszta obsługuje zarówno marki Renault Trucks jak i Volvo Trucks.

Jesteście równoprawnym partnerem Volvo?

Każda z marek niezależnie konstruuje swoją ofertę, funkcjonują oddzielne działy handlowe Renault Trucks i Volvo Trucks. Każdy z nas stosuje odrębną strategię marketingową, bo nieco inna jest struktura jej klientów. Z punktu widzenia grupy nasze produkty uzupełniają się. Konkurujemy ze sobą bardzo rzadko. Zdarzają nam się jednak czasami sytuacje, gdy klient podpisuje kontrakt na zakup pojazdów obu marek. Warto dodać, że Volvo postrzegane jest przez klientów jako producent aut z segmentu premium i kojarzy się z dobrą jakością i solidnością. Nie ma wątpliwości, że integracja sprzyja poprawie jakości i wizerunku naszej marki na rynku.

Rok 2015 dobrze zaczął się dla Renault Trucks w Polsce. Przedsiębiorcy kupili i zarejestrowali 98 ciężarówek, o 25,64 proc. więcej niż przed rokiem. Czy to dobra wróżba na cały rok?

Mam nadzieję, że tak. Pierwszy miesiąc nowego roku był dla nas rzeczywiście dobry. Rok ma jednak dwanaście miesięcy, trzeba więc być bardzo powściągliwym w formułowaniu planów, szczególnie w branży transportowej, która ostatnio często jest zaskakiwana rożnymi nowymi regulacjami. Nie oznacza to też by rezygnować ze stawiania sobie ambitnych celów.  W tym roku chcemy położyć nacisk na sprzedaż podwozi. Wysoka pozycja ciężarówki Renault Midlum w poprzednich latach pozwala myśleć bardzo optymistycznie o szansach nowej gamy D. Jest ona następcą Midlum, charakteryzuje się jednak dużo lepszymi parametrami technicznymi i eksploatacyjnymi. Stali klienci nie zawiedli – już dostarczyliśmy Straży Pożarnej nasze nowe podwozia. Wprowadziliśmy też kilka zmian w organizacji firmy, nastawionych na ten segment: ściślej współpracujemy z firmami nadwoziowymi, mamy homologacje, zainicjowaliśmy nową politykę w odniesieniu do pojazdów demonstracyjnych. To w rezultacie powinno zadziałać.

O jakie udziały w rynku samochodów ciężarowych w Polsce będzie w tym roku walczyło Renault Trucks?

Historycznie mieliśmy, nie tylko w Polsce, ale i w Europie, udział około 10-14 proc. w segmencie samochodów ciężarowych o masie całkowitej powyżej 6. Ton. Sądzę, że to poziom, do którego możemy śmiało nawiązywać, a potem przekraczać. Choć oczywiście wymaga to od nas jeszcze bardzo dużo pracy.

Ktoś zyskuje udziały, ktoś je traci. Który rywal jest na celowniku?

Nie mamy z góry założonego planu, by kogoś przeskoczyć w rankingu. To jest tylko statystyka i nie decyduje o planach. Nie możemy sprzedawać samochodów dla samej liczby sprzedanych ciężarówek. Owszem, udział w rynku jest ważny, ale udziałowcy każdej firmy oczekują odpowiednich zysków i w konsekwencji dalszego rozwoju produktów i firmy.

A marka przynosi zyski, jest rentowna?

Poprawiliśmy nasz udział w rynku, mimo że nowości - a takie zostały wprowadzone na polski rynek w 2014 r. - zawsze są przyjmowane z dozą nieufności. Testy naszych pojazdów przez  klientów dowiodły jednak, że to auta bardzo oszczędne i dają w efekcie zysk w zestawieniu z naszymi usługami dodatkowymi typu szkolenia, kontrakty serwisowe, czy telematyka. Początkowo ciężarówki serii T  trafiały do klientów w małych firmach transportowych. Pod koniec roku 2014 wzrosło zainteresowanie flot, co zwiększyło istotnie naszą pozycję na rynku.

Wspominał pan, że gama Renault Trucks została odnowiona.  W tym roku będą jeszcze jakieś premiery?

Wszystkie samochody zostały wymienione, w grę mogą  wchodzić tylko nowe konfiguracje pojazdów i modyfikacje, nowe rozwiązania wynikające z przepisów.

Co rodzi Pana największe obawy, jeśli chodzi o rozwój rynku samochodów ciężarowych w Polsce?

Wszystkie parametry makroekonomiczne pokazują tendencje wzrostowe, ale jak zwykle diabeł tkwi  w szczegółach. Nadal rynek transportu międzynarodowego jest pod „ostrzałem” nowych pomysłów państw UE, które zaczynają stosować protekcjonizm gospodarczy. Ostatnie kłopoty przewoźników z niemieckimi przepisami o stawce za godzinę w wysokości 8,5 euro czy wcześniejsze regulacje związane z ryczałtami za noclegi kierowców we Francji i Belgii, nie stwarzają stabilnych warunków pracy.

Coś optymistycznego na koniec naszej rozmowy?

Nadzieje wiążemy z rozwojem rynku podwozi ciężkich. Nowa gama K i C zastąpiła godnie poprzednie modele. Rynek na te pojazdy ma potencjał. Liczymy, że przyznane Polsce fundusze w ramach perspektywy unijnej do 2020 przyjmą ostatecznie postać konkretnych zatwierdzonych projektów. To zaś w konsekwencji zapoczątkuje wzrost rynku w tym segmencie. Plany rządu na najbliższe lata, związane z autostradami i drogami ekspresowymi są bardzo ambitne, zatem czekamy na pierwsze przetargi. Jesteśmy dobrej myśli. Renault Trucks ma grupę wiernych klientów i co ważne dołączają do nas nowi ceniący spokój w biznesie, a my taki zapewniamy.

Odnośniki
 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane