/  / Koniec kratek to nie koniec świata

REJESTRACJE | Koniec kratek to nie koniec świata

IBRM Samar |
null
nullnullnullnull

Sprzedaż w marcu była większa niż w lutym i znacząco lepsza w porównaniu z sytuacją sprzed roku. Pierwszy kwartał także okazał się mocniejszy, gdy zestawimy go z wynikami sprzed roku. Wraz z początkiem kwietnia z salonów znikną, napędzające rynek, auta ze 100 proc. odliczeniem VAT-u. Czy to oznacza koniec hossy? Branża jest przekonana, że tak się nie stanie.

Wiadomości biznesowe są integralnym elementem Strefy Biznesu, płatnej części serwisu samar.pl skierowanej do profesjonalistów. W celu uzyskania pełnego dostępu do tej części serwisu prosimy o kontakt pod adresem email licencja@samar.pl lub poprzez formularz kontaktowy.
Według opartej o dane CEP metodologii Instytutu Samar - uznającej samochody z tzw. kratką za zwykłe auta osobowe umożliwiające odliczenie VAT-u, a nie typowe ciężarówki  - w marcu Polacy kupili i zarejestrowali 35 571 nowych samochodów osobowych, o 10,05 proc. więcej niż w lutym i o 41,45 proc. więcej w porównaniu z marcem 2013 r. W I kwartale liczba zarejestrowanych aut wyniosła w Polsce 96 853 sztuki, o 28,52 proc. więcej niż w takim samym okresie 2013 r. Tak dobre wyniki to głównie efekt trwającej akcji wyprzedażowej modeli wyprodukowanych w 2013 roku oraz dynamicznego wzrostu sprzedaży samochodów osobowych z homologacją ciężarową N1, tzw. „aut z kratką”, te ostatnie dawały przedsiębiorcom prawo do skorzystania ze 100 proc. odliczenia VAT-u.

W marcu padł w tym roku rekord rejestracji aut „z kratką”. Krajowe wydziały komunikacji wpisały do swoich baz danych 11 068 sztuk tego typu pojazdów, co stanowiło 31,1 proc. wszystkich rejestracji samochodów osobowych w Polsce. Wynik marcowy był większy niż w lutym (9 015 sztuk) i nieporównywalnie lepszy w stosunku do stycznia tego roku (2 017 sztuk). W pierwszym miesiącu roku bowiem większość producentów dopiero szykowała się do wykorzystania tzw. okienka derogacyjnego”, czyli okresu od 1 stycznia do 31 marca, gdy możliwa była sprzedaż aut ze 100 proc. odliczeniem VAT-u. W ciągu trzech miesięcy Polacy zarejestrowali 22 100 takich aut, co stanowi 22,8 proc. rejestracji wszystkich nowych samochodów osobowych.
 
W zestawieniu rejestracji aut z kratką widoczna jest dominacja grupy Volkswagena. Biorąc pod uwagę Volkswagena, Skodę, Audi i Porsche, łączna liczba rejestracji aut z homologacją ciężarową grupy VW wyniosła 9 885 sztuk. Stanowi to 44,7 proc. wszystkich zarejestrowanych w I kw. w Polsce „kratek”.
Zwycięzcą rankingu „kratkowego” w I kw. został Volkswagen, który zarejestrowała 4 537 tego typu pojazdów.  Łącznie w I kwartale Polacy kupili i zarejestrowali 10 645 nowych Volkswagenów osobowych (II miejsce w klasyfikacji generalnej). To wynik aż o 49,15 proc. lepszy od tego zanotowanego w I kw. 2013 r.. Bez sprzedaży „aut z kratką” na taki wzrost niemiecki koncern z pewnością nie mógłby liczyć. Zdanie to jest prawdziwe także w odniesieniu m.in. do Skody, która zajęła drugie miejsce w zestawieniu rejestracji aut z homologacją ciężarową. Od stycznia do marca czeska marka zarejestrowała w Polsce 4 076 samochodów z kratką. Łącznie lider klasyfikacji generalnej zarejestrował w I kw. 14 273 auta osobowe, o 49,08 proc. więcej w porównaniu z sytuacją sprzed roku.
 
Trzecia pozycja rankingu aut z homologacją ciężarową przypadła w udziale Toyocie (2 242 auta). W tym przypadku pozycja w rankingu „kratkowym” pokrywa się z miejsce w zestawieniu łącznym. Tu Toyota może pochwalić się 9 153 zarejestrowanymi samochodami, co dało wynik o 52,75 proc. lepszy niż przed rokiem.   - Pierwszy kwartał dla naszych autosalonów był pozytywny. W porównaniu z sytuacją z zeszłego roku zwiększyliśmy sprzedaż nowych samochodów o prawie 20 proc. Okres od stycznia do marca był szczególnie udany dla naszego salonu Toyota Carter w Gdańsku, gdzie wyniki poprawiły się o 46 proc. – mówi Piotr Chodzeń, współwłaściciel rodzinnej firmy dealerskiej Chodzeń.
Według niego, owocne były jednak tylko dwa pierwsze miesiące. Wtedy na trwającą wyprzedaż samochodów z rocznika 2013 nałożyło się „okienko derogacyjne”, gdy znów można było sprzedawać samochody „z kratką”. - W marcu sprzedaż wyraźnie wyhamowała - podkreśla Piotr Chodzeń.
 
Bardzo dużo aut z homologacją ciężarową rejestrowały marki premium. Nic w tym dziwnego. To samochody relatywnie bardzo drogie, co oznacza zarazem dla ich nabywców możliwość zaoszczędzenia na VAT całkiem pokaźnych kwot. Pierwsze miejsce w tym zestawieniu zajęła firma Volvo, która zarejestrowała 1 405 „kratek”. Łącznie Volvo zarejestrował od stycznia do marca 2 166 samochodów.  - Okres przejściowy, w którym można było sprzedawać samochody z tzw. kratką był pozytywnym bodźcem dla całej branży motoryzacyjnej w Polsce. Nasza firma jako pierwsza ruszyła z kampanią zachęcającą do zakupu takich aut, kilka tygodni przed konkurencją. To posunięcie bardzo się opłaciło. Sprzedaliśmy najwięcej aut z homologacją ciężarową w całym segmencie premium. Porównując wyniki z I kw. 2014 roku do tego samego okresu ubiegłego roku, nasz wzrost sprzedaży wyniósł ponad 68 proc. Cały rynek w Polsce wzrósł o blisko 29 proc., co oznacza, że nasza dynamika wzrostu była znacznie większa – mówi Arkadiusz Nowiński, prezes Volvo Auto Polska.
 
Pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej samochodów segmentu premium zajęła jednak firma BMW. Niemiecki koncern zarejestrował 2 343 nowe samochody osobowe, o 76,83 proc. więcej. Liderowi w osiągnięciu tego wyniku także bardzo pomogły „kratki”. W I. kw. Polacy kupili i zarejestrowali 1 318 aut marki BMW z homologacją ciężarową. Dało to tej firmie 2. miejsce w rankingu „kratkowym”
 
1 kwietnia weszły w życie przepisy ograniczające do 50 proc. prawo do odliczania podatku VAT od zakupu i kosztów eksploatacji aut służbowych wykorzystywanych jednocześnie do użytku prywatnego. Kratki nie będą już zatem dalej napędzały rynku. Co to oznacza dla polskiego rynku motoryzacyjnego? - W najbliższych miesiącach można spodziewać się schłodzenia koniunktury w markach, które przodowały w sprzedaży samochodów z kratką. Dobrym sygnałem, który każe nam jednak z optymizmem patrzeć w przyszłość, jest wyraźnie, bo o 17 proc. wyższa od liczby wydanych aut liczba przyjętych w minionym kwartale zamówień. – podkreśla Tomasz Rytwiński, dyrektor handlowy Grupy PGD
To nieodosobniona opinia. - Na nadchodzący kwartał patrzymy  z  optymizmem. Nie spodziewam się jednak wzrostu sprzedaży, a raczej utrzymania wyniku z II kw. 2013 roku. Lekki wzrost powinien nastąpić w drugiej połowie roku – prognozuje Piotr Chodzeń.

 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane