/  / Kierowcy znów kupią mniej paliw

Kierowcy znów kupią mniej paliw

null
null

Krzysztof Romaniuk, dyrektor ds. analiz rynku paliw Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego: Wszystkie prognozy mówią o dalszym spowolnieniu gospodarczym, a to przyczyni się w 2013 r. do spadku popytu – głównie na olej napędowy, będący podstawowym paliwem dla gospodarki. Zapowiadany brak wzrostu wynagrodzeń i znaczne redukcje zatrudnienia nie wpłyną też dobrze na rynek benzyn. Będzie dobrze, jeśli ich sprzedaż w 2013 r. osiągnie poziom tego roku. Nie spodziewamy się też wzrostu sprzedaży autogazu.

Wiadomości biznesowe są integralnym elementem Strefy Biznesu, płatnej części serwisu samar.pl skierowanej do profesjonalistów. W celu uzyskania pełnego dostępu do tej części serwisu prosimy o kontakt pod adresem email licencja@samar.pl lub poprzez formularz kontaktowy.
Paweł Janas, IBRM Samar: Z miesiąca na miesiąc spada liczba rejestrowanych w Polsce samochodów osobowych, narasta spowolnienie gospodarcze, rośnie niepokój ludzi o pracę i zarobki. Czy to wszystko wpływa na spadek sprzedaży paliw na stacjach?
 
Krzysztof Romaniuk, dyrektor ds. analiz rynku paliw Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego: Rzeczywiście, dane dotyczące sprzedaży paliw są niepokojące. Spada popyt na benzyny i olej napędowy. Jedynie autogaz notuje wzrost sprzedaży w porównaniu z ubiegłym rokiem. Niestety, również w przypadku tego paliwa, dynamika wzrostu jest mizerna. Ogółem dla trzech gatunków paliw silnikowych notujemy spadek rynku na poziomie 6%.
 
Jak konkretnie wygląda dynamika konsumpcji w przypadku poszczególnych rodzajów paliw?
 
Gdy porównamy wrzesień tego roku do września 2011 r., spadek zużycia przedstawia się następująco: w przypadku benzyn (-11%), oleju napędowego (-13%), autogaz jest na lekkim plusie (0,5%). Także w ciągu III kwartałów tego roku mamy spadek zużycia w stosunku do sytuacji sprzed roku. W przypadku benzyn poziom ten jest mniejszy o 4%, a diesla - o 8%. Tylko autogaz jeszcze się broni i notuje dwuprocentowy wzrost.
 
Dlaczego kierowcy kupują dziś mniej paliw?
 
Jak już wspominałem, najbardziej załamała się sprzedaż diesla, czego głównym powodem jest spowolnienie gospodarcze, wzrost obciążeń fiskalnych i rosnąca szara strefa szacowana na około 6-7% rynku tego gatunku paliwa. W przypadku benzyn silnikowych czynnikiem decydującym o spadku popytu są wysokie ceny. Średnio, w stosunku do danych za rok 2011, ceny benzyny Eu-95 wzrosły o 12%, co przekłada się na 61 gr/litr. Wydawać by się mogło, że w sytuacji gdy drożeją benzyny, popularnością powinien cieszyć się autogaz. Niestety, ze względu na wzrost kosztów utrzymania oraz rosnące ceny samego autogazu, sprzedaż tego paliwa nie rośnie w takim stopniu jakiego można byłoby oczekiwać.
 
W której grupie klientów spadek popytu jest najbardziej zauważalny – wśród klientów indywidualnych czy firm?
 
W obu grupach mamy spadki. Wśród klientów indywidualnych jest on jeszcze jednocyfrowy. Wśród firm – głównie w branży drogowej, mieszkaniowej i transportowej – spadki osiągnęły już poziom dwucyfrowy. Przynajmniej oficjalnie. Wiadomo bowiem, że działające tu firmy tną dziś koszty m.in. poprzez ograniczanie kosztów zakupu paliwa. Korzystają przy tym czasem z niezbyt legalnych źródeł zaopatrzenia.
 
Czy spadająca konsumpcja może doprowadzić do zmniejszenia się liczby stacji paliw w Polsce? W kogo bardziej to uderzy – w wielkie koncerny czy niezależnych operatorów?
 
Spadek konsumpcji odczują wszyscy, tyle, że w różnym stopniu. Koncerny mają dużo stacji i rozbudowaną ofertę usług dodatkowych. Dzięki temu mogą w pewnym stopniu zrekompensować sobie niskie marże uzyskiwane na sprzedaży paliw. Sektor niezależny, szczególnie przedsiębiorcy niezrzeszeni w żadnych grupach zakupowych, będzie miał bardzo trudne zadanie aby przetrwać. Do utrzymania stacji potrzebna jest marża na poziomie około 30 gr/l sprzedanego paliwa. Uzyskiwane średnie marże w roku 2011 i w 2012 są o wiele mniejsze, a to stawia część stacji na progu opłacalności działalności.
 
Co czeka nas w 2013 r.? Dalsze spadki czy odbicie?
 
Wszystko zależy od tego jak będzie wyglądała w przyszłym roku polska gospodarka. Wszystkie prognozy mówią o dalszym spowolnieniu, a to przyczyni się do spadku popytu – głównie na olej napędowy, będący podstawowym paliwem dla gospodarki. Zapowiadany brak wzrostu wynagrodzeń i znaczne redukcje zatrudnienia nie wpłyną też dobrze na rynek benzyn. Będzie dobrze, jeśli ich sprzedaż osiągnie poziom tego roku. Nie spodziewamy się też wzrostu sprzedaży autogazu.
 
Czy w nadchodzącym roku należy obawiać się zmian prawno- podatkowych, które mogą uderzyć w sprzedaż i funkcjonowanie polskiego rynku paliw.
 
Dziś takich zagrożeń nie widać, aczkolwiek trzeba pamiętać o rosnącym poziomie Narodowego Celu Wskaźnikowego (określającego wielkość obowiązkowego dodatku biokomponentów do paliw – red.) i wzroście opłaty paliwowej. Na pewno nie skończy się też walka z szarą strefą.

Jak będą kształtowały się ceny paliw? Z jakimi silnikami klienci powinni zatem wybierać samochody w najbliższych latach?
 
Zależy, kto ile jeździ. Trzeba też pamiętać, że obecnie cena oleju napędowego przekroczyła koszt zakupu benzyny Eu-95. Jest to już kolejny rok, kiedy na jesieni mamy do czynienia z takim kształtowaniem się cen. Dla przeciętnego Kowalskiego można jednak polecić samochód z silnikiem benzynowym. Auta w nie wyposażone są tańsze od aut z silnikami wysokoprężnymi, nie tylko w chwili zakupu, ale także podczas ich serwisowania. Warto też pamiętać, że różnice w cenach pomiędzy benzyną a dieslem wciąż się spłaszczają. Ponadto samochody z silnikami benzynowymi są coraz bardziej oszczędne. Jest jednak jedno ale. Przy dużych przebiegach rocznych, samochody z silnikami dieslowskimi wciąż są bardziej ekonomiczne.
 

comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane