/  / Każdy znajdzie tu coś dla siebie

Każdy znajdzie tu coś dla siebie

IBRM Samar|
null
null

Jakub Pietrzak, prezes spółki Maranello Motors, dyrektor zarządzający Ferrari Katowice: W przypadku wyboru konkretnego modelu Ferrari wszystko zależy od nastawienia klienta i jego wieku. Mówiąc o wieku, mam na myśli raczej wiek mentalny niż kalendarzowy. Dla jednych Speciale będzie za głośny i za twardy, dla innych FF może być zbyt komfortowy. Trzeba znaleźć odpowiedni dla siebie model. I taką właśnie szansę stwarza marka Ferrari.

Wiadomości biznesowe są integralnym elementem Strefy Biznesu, płatnej części serwisu samar.pl skierowanej do profesjonalistów. W celu uzyskania pełnego dostępu do tej części serwisu prosimy o kontakt pod adresem email licencja@samar.pl lub poprzez formularz kontaktowy.
Paweł Janas, IBRM Samar: Dlaczego zdecydował się Pan na wyjście poza rynek południowej Polski i uruchomienie salonu w Warszawie?
 
Jakub Pietrzak, prezes spółki, Maranello Motors, dyrektor zarządzający Ferrari Katowice: Po prostu nadarzyła się dobra okazja. Spółka Granturismo Italia Sobiesława Zasady zaprzestała działalności jako dealer marki Ferrari w Warszawie. Salon w stolicy od kilku miesięcy świecił pustkami. Aby móc odpowiednio zaopiekować się klientami z ważnego dla Ferrari, warszawskiego rynku, otrzymaliśmy zgodę na otwarcie punktu sprzedaży.
 
Będziecie prowadzili nadal sprzedaż pod nazwą Ferrari Warszawa?
 
Jesteśmy dziś oficjalnym importerem marki Ferrari w Polsce, mamy oficjalny salon sprzedaży w Katowicach oraz punkt sprzedaży w Warszawie. Obecnie centrala firmy z Maranello poszukuje nowego dealera w Warszawie, a my jesteśmy jednym z najpoważniejszych kandydatów do objęcia salonu w tej prestiżowej lokalizacji.
 
Sądziłem, że właśnie wybrali… Was.
 
Jesteśmy jednym z kandydatów.
 
Czy to oznacza, że jeśli nie wygracie tego postępowania, salon przy Nowym Świecie w Warszawie opustoszeje? Albo znowu zmieni najemcę?
 
To wszystko poniekąd zależy od naszej decyzji. Oczywiście także od woli producenta.
 
Czym będzie podyktowana Wasza decyzja o pozostaniu na rynku warszawskim?
 
Sam rynek nam powie, czy w Warszawie są potrzebne dwa punkty sprzedaży. Ewentualnie czy ten na Nowym Świecie jest potrzebny.
 
No dobrze. Przejdźmy do warszawskiego salonu. Jakie auta klienci mogą tu już obejrzeć?
 
Na miejscu są już niemal wszystkie: 458 Italia Spider, 458 Speciale, FF, F12 Berlinetta.  Spodziewamy się także Californii T, czyli najnowszego modelu Ferrari. Nie wszystkie samochody będzie można jednak od razu obejrzeć, spodziewamy się sporej rotacji.  
 
Z jakimi oczekiwaniami wchodzicie do stolicy?
 
Z oczekiwaniami jak najlepszych wyników…
 
A konkretnie?
 
Tu musielibyśmy wejść w biznesplan i ujawnić liczby. Niestety, w Ferrari nie ma zwyczaju ujawniania tego typu informacji.
 
Niedawno na polskim rynku zadebiutowało Lamborghini. Może pokrzyżować Wam szyki?
 
Lamborghini ma w zasadzie tylko dwa modele. Gama aut Ferrari jest o wiele szersza, nasi rywale nie mają czym konkurować z modelem FF albo z Californią.
 
A kogo musicie uważnie obserwować?
 
Na pewno rywalem są samochody z górnej półki Porsche. Ceny modelu 911 Turbo S Coupe zbliżają się do poziomu Californii.  
 
Maserati?
 
To tańszy brat Ferrari. Obrazowo można powiedzieć, że tam gdzie kończy się najdroższe Maserati, zaczyna się Ferrari. Poza tym Maserati to generalnie czterodrzwiowa limuzyna, w przyszłości SUV. To nie jest i nie będzie konkurencja dla naszej marki.
 
Skoro o liczbach nie możemy nic powiedzieć, to może chociaż oceni Pan pespektywy rozwoju rynku aut luksusowych w Polsce?  
 
Na pewno można mówić o stałym rozwoju, co w dużej mierze jest odzwierciedleniem coraz większej liczby milionerów w naszym kraju. Kryzys za nami, gospodarka się rozwija. Liczymy na dobrą koniunkturę na rynku samochodów luksusowych.
 
Wśród klientów są biznesmeni z list 100 najbogatszych Polaków?
 
Z pewnością to grono potencjalnych klientów. O konkretach, ze zrozumiałych względów, nie możemy jednak mówić.
 
Czy Ferrari w naszym kraju kupują tylko Polacy?
 
Rodacy dominują w naszym salonie katowickim. Choć i tu nie brakuje klientów z regionów przygranicznych. Bliżej im często do salonu w Katowicach niż na przykład do Pragi. W Warszawie z pewnością będzie więcej kupujących z zagranicznymi paszportami.
 
Jak chce Pan walczyć o klientów na rynku warszawskim?
 
Podobnie jak to robimy na południu Polski, w Katowicach. Organizujemy różnego rodzaju spotkania z klientami, jazdy testowe, wizyty w fabryce w Maranello.
 
A co z serwisem?  Sobiesław Zasada wycofał się ze sprzedaży Ferrari, ale nie z prowadzenia oficjalnej ASO tych samochodów.
 
Maranello Motors ma serwis w Katowicach. W Warszawie na razie klienci będą korzystali z istniejącego serwisu, o którym pan wspomniał.  Najbliższe miesiące pokażą, co będzie się w tej sprawie działo dalej.
 
Na czym jeszcze, poza sprzedażą i serwisem, zarabia się w przypadku takiej marki jak Ferrari?
 
Zapewne będziemy starali się w przyszłości otworzyć sklep z różnego rodzaju firmowymi gadżetami, bo grono fanów marki stale rośnie. Trochę tego typu rzeczy sprzedajemy już w Katowicach. Uruchomienie oddzielnego sklepu wymaga jednak uzyskania specjalnej licencji od producenta, więc zobaczymy…
 
Lubi Pan od czasu do czasu pojeździć którymś z tych aut?
 
Oczywiście! Trudno byłoby nie skorzystać, gdy ma się stały dostęp do niemal całej gamy. Mój ulubiony obecnie model to 458 Speciale. W przypadku wyboru konkretnego auta wszystko zależy od nastawienia klienta i jego wieku. Mówiąc o wieku, mam na myśli raczej wiek mentalny niż kalendarzowy. Dla jednych Speciale będzie za głośny i za twardy, dla innych FF może być zbyt komfortowy. Trzeba znaleźć odpowiedni dla siebie model. I taką właśnie szansę stwarza marka Ferrari. Każdy znajdzie tu coś dla siebie.

Odnośniki
 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane