/  / Jestem bardzo niecierpliwym człowiekiem

Jestem bardzo niecierpliwym człowiekiem

null
null

Leszek Turek, prezes Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów: Lepiej działające stacje to wzrost bezpieczeństwa na polskich drogach i wyeliminowanie z nich niesprawnych technicznie pojazdów. Liczę, że radykalnie spadnie liczba tych, którzy chcą „załatwić” badania z diagnostami, nie bacząc na krzywdę, którą mogą uczynić sobie i innym uczestnikom ruchu drogowego. Nawet, jeśli tylko w 80 proc. uda się wyeliminować obecne patologie, to byłby to wielki sukces.

Wiadomości biznesowe są integralnym elementem Strefy Biznesu, płatnej części serwisu samar.pl skierowanej do profesjonalistów. W celu uzyskania pełnego dostępu do tej części serwisu prosimy o kontakt pod adresem email licencja@samar.pl lub poprzez formularz kontaktowy.
Paweł Janas, IBRM Samar: Niedawno zakończyła prace grupa robocza ds. „uszczelnienia” systemu stacji kontroli pojazdów. Przedstawiciele organizacji sformułowali 22 tezy dotyczące postulowanych zmian w przepisach o Stacjach Kontroli Pojazdów. Co budzi największy niepokój branży i w jakim kierunku idą propozycje zmian?


Leszek Turek, prezes Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów: Naszym zadaniem było znalezienie powodów patologii w branży oraz środków zaradczych. Wnioski? Według nas, główną przyczyną złego funkcjonowania systemu jest zaliczenie badań technicznych do działalności wolnorynkowej.  Efekt jest taki, że stacje kontroli pojazdów powstają jak grzyby po deszczu i – co najgorsze - ostro ze sobą konkurują. Ponieważ ceny badań są regulowane przez Państwo, walczą ze sobą innymi metodami np.: fundują klientom drobne prezenty-gadżety, darmowe tankowanie paliwa, a nawet organizują loterie z cennymi nagrodami. To wszystko powoduje, że wiele stacji zaczęło nierzetelnie wykonywać swoje obowiązki. Coraz częściej liczy się ilość klientów, a nie jakość wykonanego badania technicznego. Klienci chętnie to wykorzystują. Jeśli w jednej stacji, diagnosta nie chce „przybić pieczątki” pod dokumentem stwierdzającym, że auto jest w dobrym stanie technicznym, jadą do kolejnej stacji. I do kolejnej. Aż trafią na taką, w której sprawę „da się załatwić”  

Czyli Państwo powinno ograniczać liczbę powstających w kraju stacji kontroli pojazdów?

Dziś w Polsce działa 4100 stacji kontroli pojazdów. Znacznie za dużo. Nie chcemy jednak zamykać rynku. Niech powstają nowe stacje, ale w racjonalny sposób.  

Co to znaczy „w racjonalny sposób”?

Starostowie powinni mieć prawo do uzależnienia decyzji o wydaniu zezwolenia na działalność stacji kontroli pojazdów, od liczby samochodów zarejestrowanych na terenie powiatu. Przykład? Jedna stacja diagnostyczna może rocznie przebadać około 5 tysięcy samochodów, czyli jeśli w danym powiecie jest zarejestrowanych 100 tys. aut, to powinno tu działać około 20 stacji. Większa ich liczba będzie sprzyjać zalewaniu polskich dróg przez wraki przepuszczone przez nieszczelne sito systemu kontroli.

Ograniczenie liczby stacji chyba jednak nie wystarczy. Zawsze znajdą się w środowisku „czarne owce”, które za odpowiednią gratyfikację „załatwią” każde badanie techniczne.

Oczywiście! Dla tego właśnie, wraz kilkoma innymi organizacjami zainteresowanymi sanacją systemu  postulujemy wprowadzenie odpowiednich zmian w ustawie „Prawo o ruchu drogowym” oraz w szeregu innych ustaw i rozporządzeń. Branża ma duże oczekiwania od trwających obecnie prac nad nowym systemem Centralnej Ewidencji Pojazdów. Z naszego punktu widzenia najważniejszy wydaje się postulat wprowadzenia obowiązku automatycznego przesyłania do CEP-u informacji o tym, że badanie pojazdu zakończyło się wynikiem negatywnym. Dziś nie ma takiej możliwości.  Powoduje, to, że klient, któremu zakwestionowano stan techniczny jego pojazdu, jedzie szukać szczęścia na kolejnej stacji. Po wprowadzeniu zmian w funkcjonowaniu CEP, następny w kolejce diagnosta będzie miał od razu informację w systemie, że klient dopiero co był na badaniu. Mało prawdopodobne jest, że dał radę naprawić auto w pół godziny. W tym momencie ręka wielu nieuczciwych diagnostów powinna zadrżeć przy próbie podbicia lewych wyników badań.

W jaki jeszcze inny sposób można ograniczyć ilość niesprawnych aut wyjeżdżających z SKP?  

Dziś wielu kierowców, gdy okazuje się, że badania zmierzają w niepożądanym kierunku, często nie zezwala na kontynuowanie prac diagnostycznych i odmawia zapłaty za badanie. Proponujemy, więc by diagnosta już na wstępie pobierał od kierowców pieniądze za pracę. Wówczas nie będzie możliwości, by klient wycofał samochód ze stacji, a ewentualny negatywny wynik badania nie został zarejestrowany w systemie elektronicznym.

W swoich tezach proponujecie też Państwo wprowadzenie sankcji za brak ważnych badań technicznych? Jak dotkliwe miałyby być?

Około 30 proc. kierowców w Polsce może się „poszczycić” przeterminowanymi badaniami. Zaproponowaliśmy, aby termin badań technicznych wyznaczany był od daty pierwszej rejestracji pojazdu. Powiedzmy, ze ktoś spóźnia się 8 miesięcy z badaniami technicznymi. Gdy idzie w końcu do stacji kontroli pojazdów, a jego samochód jest sprawny, otrzymuje dziś dokument potwierdzający ważność badania na rok. My proponujemy, by w takiej sytuacji było ono ważne tylko przez cztery miesiące. Pozostałe osiem miesięcy to strata takiego „zapominalskiego” . Gdy ktoś spóźni się 1,5 roku, to podczas badania musiałby zapłacić nie tylko za bieżące badania, ale także za zaległy rok. Oczywiście dokumenty wystawimy mu tylko na 7 miesięcy. Chcielibyśmy także, by policja w przypadku zatrzymania na drodze kierowcy bez ważnych badań technicznych, mogła nie tylko zatrzymać mu dowód rejestracyjny, ale także wlepić mandat i punkty karne. Dziś nie ma odpowiednich przepisów, które by to umożliwiały.

Wielu ekspertów podkreśla, że obecne przepisy dotyczące SKP nie są najgorsze. Ich zdaniem  szwankuje głównie system kontroli stacji.

Dziś starosta kontroluje stacje tylko raz w roku. Na pewno przydałyby się nieco częstsze kontrole. Podstawowym problemem starostów jest jednak brak pieniędzy na zatrudnienie odpowiednich ekspertów, którzy takie kontrole mieliby przeprowadzać.

Kto miałby sfinansować zatrudnienie dodatkowych ekspertów-kontrolerów? Jeśli zaproponujecie, budżet państwa, to jak w banku macie veto ze strony Ministra Finansów.

Nie mamy takiego zamiaru. Jednym z pomysłów są opłaty za naklejki, które informowałby, że samochód przeszedł pomyślnie badania techniczne. Naklejki takie kupowałby starosta dla wszystkich stacji działających na jego terenie i sprzedawałby je właścicielom stacji. Powiedzmy - za 5 złotych. Kwota ta byłaby doliczana przez nich do ceny usługi. A więc de facto zatrudnienie ekspertów sfinansowaliby wszyscy kierowcy.

Na jakie efekty liczy branża po wprowadzeniu proponowanych przez siebie zmian w systemie funkcjonowania SKP?

Lepiej działające stacje to wzrost bezpieczeństwa na polskich drogach i wyeliminowanie z nich niesprawnych technicznie pojazdów. Liczę, że radykalnie spadnie liczba tych, którzy chcą „załatwić” badania z diagnostami, nie bacząc na krzywdę, którą mogą uczynić sobie i innym uczestnikom ruchu drogowego. Nawet, jeśli tylko w 80 proc. uda się wyeliminować obecne patologie, to byłby to wielki sukces. Reforma systemu badań technicznych pojazdów radykalnie wpłynie także na odmłodzenie parku samochodowego w Polsce. W sytuacji, gdy badania techniczne będą wszędzie wykonywane rzetelnie, nie opłaci się kupować wraków za 2,5 tysiąca złotych, by je następnie naprawiać za 12,5 tys. zł. Takie auta znikną po prostu z rynku.

Kiedy niezbędne zmiany w prawie mają szanse wejść w życie?

Wiemy, ze nie będzie to łatwe zadanie, bowiem wymaga wprowadzenia zmian do kilku ustaw i rozporządzeń. Kolejny problem to konieczność ich skonsultowania z kilkoma ministerstwami: transportu, spraw wewnętrznych, gospodarki, sprawiedliwości i finansów. Wiceminister resortu transportu Tadeusz Jarmuziewicz obiecywał nam, że zrobi wszystko by odpowiednie zmiany w prawie trafiły na tzw. szybką ścieżkę legislacyjną. Gdyby tak się stało, to nie można wykluczyć, że nastąpi to jeszcze do końca tego roku. Jestem bardzo niecierpliwym człowiekiem, moim marzeniem jest by właśnie tak się stało.
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane