/  / Jawor? Jawohl!

Jawor? Jawohl!

Od lewej: Markus Schäfer, członek zarządu Mercedes-Benz Cars ds. zarządzania produkcją i łańcuchem dostaw; Beata Szydło, premier RP; Mateusz Morawiecki, wicepremier i minister rozwoju.
© Samar
Od lewej: Markus Schäfer, członek zarządu Mercedes-Benz Cars ds. zarządzania produkcją i łańcuchem dostaw; Beata Szydło, premier RP; Mateusz Morawiecki, wicepremier i minister rozwoju.

Ministerstwo Rozwoju i Daimler AG oficjalnie potwierdziły plan wybudowania fabryki silników Mercedesa w Jaworze. – To nie pomoc publiczna zadecydowała o wyborze Polski na miejsce inwestycji – zapewnia wicepremier Mateusz Morawiecki.

Wiadomości biznesowe są integralnym elementem Strefy Biznesu, płatnej części serwisu samar.pl skierowanej do profesjonalistów. W celu uzyskania pełnego dostępu do tej części serwisu prosimy o kontakt pod adresem email licencja@samar.pl lub poprzez formularz kontaktowy.
Potwierdziły się nieoficjalne doniesienia mediów. Podczas czwartkowej konferencji prasowej przedstawiciele Ministerstwa Rozwoju i niemieckiego koncernu Daimler AG poinformowali o zakończeniu negocjacji w sprawie budowy w dolnośląskim Jaworze, fabryki silników marki Mercedes. Resort rozwoju ujawnił też, że już 8 września niemiecki inwestor otrzymał zezwolenie na prowadzenie działalności gospodarczej na terenie Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej INVEST – PARK.  7 października w Ministerstwie Rozwoju podpisano umowę przedwstępną zakupu przez Daimlera gruntu w Jaworze, przeznaczonego pod budowę fabryki silników samochodowych.

Mimo zakończeniu negocjacji, podczas dzisiejszej konferencji prasowej nie zostały ujawnione szczegóły  dotyczące zakresu wsparcia jakie inwestorowi ma udzielić polski rząd. – Wielkość pomocy dla Daimlera nie wykracza ponad to, co jest w przepisach. I ponad to, co zwykle oferują nasi sąsiedzi starający się o przyciągnięcie podobnych inwestycji. Na decyzję koncernu miały wpływ inne czynniki, nie pomoc publiczna - stwierdził enigmatycznie Mateusz Morawiecki, wicepremier i minister rozwoju.
Nie powiedział jednak jakie to „inne czynniki” miały wpływ na decyzję Daimlera o rozpoczęciu inwestycji w Polsce. Z opublikowanego już po konferencji komunikatu Ministerstwa Rozwoju dowiadujemy się, że  decyzja koncernu o realizacji projektu w Polsce uwarunkowana jest „wysoką oceną klimatu inwestycyjnego w Polsce i potencjałem kadrowym”. Resort poinformował ponadto, że 29 lipca 2016 r. Daimler AG złożył do Ministra Rozwoju wniosek o udzielenie pomocy publicznej w formie grantu gotówkowego na podstawie „Programu wspierania inwestycji o istotnym znaczeniu dla gospodarki polskiej na lata 2011-2023”.

Warunki wsparcia znajdziesz tutaj:

Podczas konferencji pytania zdążyło zadać tylko trzech dziennikarzy. W tym jedno z nich dotyczyło… zerwania negocjacji z Airbusem w sprawie zakupu śmigłowców Caracal. Swoją drogą, pomijając próby zablokowania tego pytania przez prowadzącego konferencję, w obliczu inwestycyjnego kryzysu polsko-francuskiego, podpisanie umowy z Mercedesem właśnie teraz, było rządowi na rękę. Wicepremier Morawiecki zapewniał bowiem z mocą w czwartek, że to Niemcy są dla nas kluczowym partnerem gospodarczym i jednym z najważniejszych partnerów inwestycyjnych. - Mogę powiedzieć, że taka marka jak Mercedes będzie świadczyła o atrakcyjności inwestycyjnej Polski. I zapewne przyciągnie kolejne firmy, a w zasadzie - już przyciągnęła. Mamy potwierdzenie, ze strony jednej z dużych amerykańskich firm z szeroko rozumianego sektora samochodowego w sprawie inwestycji w Polsce i utworzenia kilkuset miejsc pracy – zaznaczył tajemniczo wicepremier.

Przedstawiciele niemieckiego koncernu podkreślali, że Mercedes jest obecny w Polsce już ponad 20 lat, a nasz kraj jest dla niego bardzo ważnym rynkiem. – W ciągu ostatnich 10 lat klienci marki potroili zakupy Mercedesów, a ubiegły rok był trzecim z rzędu rokiem rekordowych wyników sprzedaży. W tym roku padnie kolejny. Co ważne, teraz podejmiemy w Polsce produkcję silników, czym zajmie się nowo powołana spółka Mercedes-Benz Manufacturing Poland. Rynek samochodowy na świecie dynamicznie rośnie, podobnie jak sprzedaż aut Mercedesa. Potrzebne będą wiec nowe silniki, które teraz będą powstawać także w Polsce – stwierdził Markus Schäfer, członek zarządu Mercedes-Benz Cars ds. zarządzania produkcją i łańcuchem dostaw.

Przypomniał, że w fabryce w Jaworze pracę dostanie 500 osób. Dodatkowo wygenerowane zostanie w regionie kilka tysięcy miejsc (jedno miejsce w fabryce to sześć miejsc pracy w branżach kooperujących). Daimler zadeklarował zainwestowanie około 500 mln euro w rozwój fabryki, w której będą wytwarzane czterocylindrowe silniki do samochodów osobowych Mercedesa. Budowa ruszy w przyszłym roku, a produkcja ma się rozpocząć w roku 2019. 100 proc. produkowanych w fabryce silników będzie eksportowanych (na kwotę około 2 mld PLN rocznie), co pozytywnie wpłynie na bilans handlowy Polski. Eksportowane silniki, według szacunków resortu rozwoju, będą stanowiły około 1 proc. całego polskiego eksportu.

Do czasu opublikowania tekstu na naszej stronie internetowej nie nadeszły odpowiedzi na pytania przesłane do Ministerstwa Rozwoju oraz spółki Mercedes Benz Polska. Chcieliśmy się dowiedzieć, jaką konkretnie pomoc uzyskał od polskiego rządu Daimler. Bez odzewu pozostają też kwestie tego, jakie czynniki przeważyły za wyborem Polski na miejsce inwestycji, ani co było przedmiotem ponad pięciomiesięcznych negocjacji z niemieckim koncernem (licząc tylko od chwili ogłoszenia w maju planów dotyczących budowy fabryki w Jaworze).

Paweł Janas
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane