/  / Infekcja w Volkswagenie. Czas na kurację

Infekcja w Volkswagenie. Czas na kurację

null
null

Od stycznia 2016 roku około 150 tys. samochodów z grupy VW w Polsce, wyposażonych w feralny silnik diesla, zostanie poddanych naprawie. Jednocześnie UOKiK sprawdzi, czy istnieją podstawy do postawienia niemieckiemu producentowi zarzutu naruszenia zbiorowych interesów konsumentów.

Wiadomości biznesowe są integralnym elementem Strefy Biznesu, płatnej części serwisu samar.pl skierowanej do profesjonalistów. W celu uzyskania pełnego dostępu do tej części serwisu prosimy o kontakt pod adresem email licencja@samar.pl lub poprzez formularz kontaktowy.
Wreszcie doczekaliśmy się przełomu w sprawie tzw. afery Volkswagena, w którego silnikach Diesla (typ EA 189) kilka tygodni temu wykryto oprogramowanie służące fałszowaniu wyników badania spalin. Spółka Volkswagen Group Polska ogłosiła wczoraj akcję przywoławczą, w wyniku której od stycznia 2016 r. samochody marek VW, Skoda, Seat i Audi będą naprawiane w firmowych serwisach na terenie Polski. Oczywiście na koszt producenta.

Polski oddział koncernu zapowiada, że o rozpoczęciu akcji bezpośrednio poinformuje swoich klientów. Jak przypominają w Volkswagenie, każdy klient ma możliwość sprawdzenia na stronach internetowych wszystkich wspomnianych marek czy jego samochód podlega naprawie. Akcja ma objąć około 150 tysięcy samochodów. Jak informowała wcześniej spółka,  to samochody, które firma rozpoznała jako sprzedane przez siebie w Polsce oraz te, które choć raz pojawiły się w firmowym salonie lub serwisie na terenie kraju. A co w sytuacji, gdy ktoś sprowadził np. z Niemiec samochód wyposażony w felerny silnik? – Każde auto z omawianym silnikiem, które pojawi się w naszym serwisie zostanie naprawione na nasz koszt. Nie ma znaczenia,  gdzie kupiliśmy samochód, możemy go naprawiać w Polsce bądź w dowolnym kraju UE – wyjaśnia Tomasz Tonder, rzecznik Volkswagen Group Polska.
Jak dodaje, firma podjęła także działania zmierzające do zakupu bazy rejestracyjnej Centralnej Ewidencji Pojazdów. Ma ona ułatwić zidentyfikowanie wszystkich zarejestrowanych w Polsce samochodów wyposażonych w silniki ze zmanipulowanym oprogramowaniem. Chodzi o to, by pozyskać dane nie tylko o liczbie samochodów, ale także dane teleadresowe ich właścicieli – To umożliwi nam skontaktowanie się z nimi i poinformowanie o akcji naprawczej - dodaje Tomasz Tonder.

Te kroki Volkswagena zdają się także potwierdzać trafność naszych prognoz mówiących, że liczba samochodów, których może dotyczyć ewentualna akcja serwisowa zapewne przekracza faktycznie 190 tysięcy. Gdyby wszystkie samochody musiały odwiedzić autoryzowane serwisy, to na każdy punkt przypadłoby przeszło tysiąc klientów. - Rozwiązania techniczne mogą polegać zarówno na ingerencji w oprogramowanie, jak i w poszczególne części samochodu. Aktualnie trwają prace nad opracowaniem rozwiązania dla każdego modelu i dla każdego rocznika objętego akcją. Zaproponowane środki zaradcze zostaną w pierwszej kolejności przedstawione właściwym urzędom. Właściciele pojazdów w kolejnych tygodniach i miesiącach zostaną o nich poinformowani przez koncern Volkswagen – podaje rzecznik VGP.
 
Działania niemieckiego producenta nie umkną dozorowi ze strony polskich władz. 20 października Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) poinformował o wszczęciu postępowanie wyjaśniającego w sprawie manipulowania przez VW wskaźnikami emisji spalin. Decyzja w tej sprawie została podjęta jeszcze 14 października, ale ogłoszona dopiero we wtorek, by – jak tłumaczą przedstawiciele urzędu - spółka miała czas zapoznać się ze stanowiskiem UOKiK. - Urząd wezwał firmę do przekazania informacji niezbędnych do ustalenia, czy istnieją podstawy do postawienia zarzutu naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. UOKiK będzie też na bieżąco monitorował przebieg wprowadzonych przez przedsiębiorcę działań naprawczych prowadzonych przez Volkswagen Group Polska. Istotne będzie, czy nie wpłyną one niekorzystnie na koszty eksploatacji, osiągi samochodów czy emisję spalin – czytamy w komunikacie UOKiK.  

Urząd chce zbadać, czy konsumenci mogli być wprowadzeni w błąd. Przeanalizuje m.in. materiały reklamowe dotyczące pojazdów z wadliwym systemem sterowania emisją spalin. Sprawdzi, czy zawierały one informacje dotyczące poziomu emisji tlenku azotu lub szczególnych właściwości w zakresie stopnia emisji spalin (np. deklaracje przyjazności dla środowiska). Urząd zamierza ustalić, czy rzeczywisty ich poziom odbiega od wartości deklarowanych w reklamach i ofertach Volkswagena.   
 
Jednym z głównych partnerów w postępowaniu ma być Transportowy Dozór Techniczny (TDT). Urząd - według informacji UOKiK - ma ocenić plan działań naprawczych Volkswagena, a także sprawdzić stan jego realizacji. - Zwracamy jednocześnie uwagę, że ze względu na poziom skomplikowania naprawy, przedsiębiorca ma prawo – w uzgodnieniu z TDT - zaplanować przeprowadzenie akcji naprawczej w odległym terminie, dlatego brak wezwania do serwisu w tej chwili nie powinien być powodem do niepokoju – informuje UOKiK.
W poniedziałek na swojej stronie internetowej Urząd poinformował, że otrzymał pismo od niemieckiej władzy homologacyjnej – KBA (Kraftfahr-Bundesamt) w sprawie pojazdów wyprodukowanych przez grupę Volkswagena, wyposażonych w silniki o zapłonie samoczynnym typu EA 189.  Volkswagen przyznaje w nim europejskim władzom ds. homologacji, że dokonał manipulacji poziomem emisji spalin i zarazem przedstawia „harmonogram, wykaz środków oraz program naprawczy w odniesieniu do zainfekowanych pojazdów”.
 
I tak w przypadku aut wyposażonych w silniki o poj. 1.2 oraz 2.0 litra, VW zapowiada dokonanie korekty oprogramowania. Natomiast w przypadku pojazdów z silnikami o pojemności 1.6 litra w grę wchodzi „korekta oprogramowania oraz korekta dotycząca wyposażenia silnika”. Do 21 października Volkswagen ma przedstawić KBA poprawki do oprogramowania dotyczącego silników 2.0 l, natomiast do 15 i 30 listopada 2015 r. poprawki do oprogramowania instalowanego w pojazdach z silnikami o pojemnościach 1.6 L oraz 1.2 L. - KBA poinformowało, iż szczegóły techniczne oraz bardziej szczegółowy harmonogram zostanie udostępniony przez KBA po jego szczegółowej weryfikacji. Dokonywanie czynności naprawczych przez VW AG powinno zostać zapoczątkowane w 2016 r. – informuje Transportowy Dozór Techniczny.
 

Odnośniki
 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane