/  / Hybrydy podbiją Polskę?

RYNEK | Hybrydy podbiją Polskę?

null
null

Polski rynek samochodów z napędem hybrydowym zdominowała Toyota. Pozostałe firmy na razie przypatrują się rozwojowi sytuacji. Zdają się czekać na ruch ze strony rządu lub władz samorządowych. Bo bez ulg podatkowych, zwolnień z opłat parkingowych w centrach miast czy zniżek na przejazdy autostradami, na znaczący wzrost zainteresowania klientów autami ekologicznymi nie ma co liczyć.

Wiadomości biznesowe są integralnym elementem Strefy Biznesu, płatnej części serwisu samar.pl skierowanej do profesjonalistów. W celu uzyskania pełnego dostępu do tej części serwisu prosimy o kontakt pod adresem email licencja@samar.pl lub poprzez formularz kontaktowy.
Samochody z napędem hybrydowym są dziś odbierane, jako pełnoprawna konkurencja dla tradycyjnych pojazdów napędzanych silnikami spalinowymi. W porównaniu z nimi oferują znacznie niższe zużycie paliwa, co przekłada się na niższą emisję CO2 do atmosfery. Zdaniem niektórych ekspertów, mają bardzo dużą szansę na zdobycie rynku i wypieranie z niego samochodów z silnikiem diesla. Na świecie producenci sprzedali już ponad 7 mln samochodów napędem hybrydowym. Liderem  jest Toyota Motor Company, której sprzedaż na koniec 2013 r. przekroczyła 6 mln sztuk. Wyniki te można uznać za całkiem niezłe osiągnięcie. Niestety, samochody wyposażone w napęd hybrydowy przyjmują się dość opornie w Polsce. A przynajmniej tak było do niedawna.
 
Liczba chętnych do zakupu aut łączących w sobie napęd spalinowy z elektrycznym rosła bardzo powoli.  W 2004 r. w naszym kraju sprzedano 48 hybryd. Cztery lata później liczba ta wzrosła do 351 sztuk, by w 2009 r. zmaleć – do 293 aut.  Przełom – jak na polskie warunki – nastąpił dopiero w ubiegłym roku, gdy wydziały komunikacji zapisały w swoich bazach danych 1 864 hybrydy. Także ten rok rozpoczął się obiecująco. Od stycznia do maja zarejestrowano w Polsce 1 250 takich pojazdów, aż o 86,3 proc. więcej niż w takim samym okresie roku ubiegłego. Można zaryzykować twierdzenie, że ten rok przyniesie kolejny rekord rejestracji hybryd w Polsce.  

Trudno jednak uznać, że cały rynek aut hybrydowych wkroczył na drogę rozwoju. Większość rejestrowanych w Polsce takich samochodów należy bowiem do grupy Toyoty. To zresztą nie dziwi. Japoński producent od wielu lat stawia na promowanie samochodów z ekologicznym napędem. Firma podkreśla, że hybrydy są „kluczową technologią Toyoty w XXI wieku”. Koncern prowadzi szeroko zakrojone prace badawczo-rozwojowe, w wyniku których w przyszłości gama hybryd ma być stale rozszerzana. W ubiegłym roku Polacy kupili i zarejestrowali 1 318 hybrydowych Toyot oraz 445 Lexusów wyposażonych w taki silnik. Łącznie daje to liczbę 1 763 sztuk, tak więc do tego japońskiego producenta należało 94,6 proc. polskiego rynku. Podobnie jest w tym roku. Toyota wraz z Lexusem zarejestrowały łącznie 1 189 samochodów z napędem hybrydowym, co daje 95,12 proc. rynku. Z pewnością w Toyocie mają powody do zadowolenia. Jednak umacniająca się pozycja tego producenta wyraźnie pokazuje słabość rynku aut hybrydowych w Polsce i brak większego zainteresowania sprzedażą tego typu aut przez pozostałe koncerny.  

Najlepiej sprzedające się modele aut hybrydowych należą oczywiście do Toyoty i Lexusa. W ubiegłym roku w 10-tce  najczęściej rejestrowanych w Polsce samochodów osobowych z takim napędem aż sześć. pierwszych pozycji należało do „Japończyków”. Respekt budzi szczególnie dynamika wzrostu liczby rejestracji hybrydowej wersji Aurisa. W przypadku pierwszej generacji tego modelu, w latach 2010-2012 zarejestrowano w Polsce zaledwie 25 aut. Najnowsza odsłona modelu, która zadebiutowała na rynku w kwietniu 2013 r., przyniosła rewolucyjne zmiany. W 2013 r. Polacy kupili i zarejestrowali aż 737 (!) sztuk. Na drugiej pozycji w 2013 r. znalazł się Yaris - 509 sztuk. Trzecie miejsce przypadło w udziale Lexusowi, czyli należącej do Toyoty marce premium.  Polacy kupili i zarejestrowali 219 sztuk modelu IS. Także kolejne trzy miejsca w rankingu rejestracyjnym należały do tego producenta: Lexus CT (119 sztuk), Lexus RX (84) i Toyota Prius (68).

Pierwszy w rankingu producent spoza grupy Toyoty, czyli Volkswagen, zarejestrował w 2013 r. zaledwie 15 sztuk modelu Jetta. W tym roku samochód ten w ogóle zniknął z oferty niemieckiej firmy. Nieoficjalnie dealerzy marki twierdzą, że powodem był brak większego zainteresowania klientów autem. Oficjalnie importer podaje jednak inną przyczynę wycofania z rynku hybrydowej Jetty. - W najbliższych miesiącach wprowadzimy na rynek nowy model, a zatem aktualna oferta jest w związku z tym ograniczana. Niemniej w tym roku dostępne będą dwa inne hybrydowe modele – tłumaczy Tomasz Tonder, PR menadżer marki Volkswagen w spółce Volkswagen Group Polska.
W ostatnim kwartale 2014 r. na polskim rynku zadebiutuje Golf GTE. Dostępny będzie ze wszystkimi liczącymi się obecnie rodzajami napędu, w tym właśnie z silnikiem hybrydowym. Niebawem do polskich salonów trafi także najoszczędniejszy (zdaniem Volkswagena) na świecie seryjnie produkowany samochód – XL1. – Oba modele dzięki systemowi hybrydy plug-in mogą pokonać nawet 50 kilometrów tylko na prąd, czyli bez żadnych emisji substancji szkodliwych. Dla wielu osób ten zasięg wystarcza, aby na co dzień poruszać się wykorzystując tylko i wyłącznie silnik elektryczny – dodaje Tomasz Tonder.

Ten rok w jeszcze większym stopniu należy do Toyoty. Na koniec maja w pierwszej 10-tce rankingu aut z napędem hybrydowym, aż dziewięć pozycji okupują modele z grupy Toyoty. Pierwsza pozycja znowu należy do Aurisa. Po pięciu miesiącach tego roku do klientów trafiło już 521 sztuk tego modelu. Ubiegłoroczny rekord z pewnością zostanie więc pobity. I tylko na 7. pozycji znalazło się Infiniti Q50 hybrid. Dziwić może natomiast praktycznie nieobecność w Polsce aut Hondy z hybrydowym napędem. Producent, który jest czołowym graczem na światowym rynku hybryd, w Polsce zarejestrował od stycznia do maja jedno takie auto - Hondę Jazz. - Założeniem była sprzedaż hybryd w liczbie, która pozwoli na upowszechnienie tego pro-ekologicznego napędu poprzez znaczne obniżenie ceny i zwiększenie jego dostępności. Niestety. umiarkowany popyt europejskich klientów na samochody z napędem hybrydowym powoduje, iż cały czas auto jest zbyt drogim rozwiązaniem technicznym dla przeciętnego klienta w Polsce - tłumaczy Iwona Legęć, szefowa PR polskiego oddziału firmy Honda Motor Europe.

Co dalej? Na przeszkodzie do spopularyzowania aut hybrydowych w Polsce, rzeczywiście mogą stać ich  relatywnie wysokie ceny. Podstawowa wersja Aurisa z tradycyjnym napędem to wydatek niespełna 57 tys. zł. Za wersję hybrydową trzeba zapłaci blisko 85 tys. zł. Koszt zakupu hybrydy to jednak nie wszystkie bariery rozwoju rynku.  – Auta cały czas potrzebują wsparcia marketingowego, aby oswoić klientów z tą technologią. Wydaje się, że w Infiniti mamy ten etap już za sobą. Sprzedaż modelu Q50 hybrid zdecydowanie przewyższa sprzedaż tego samego modelu z silnikiem diesla. Oczywistym jest, że zwolnienia z opłat parkingowych w centrach miast, możliwość jazdy po bus pasach czy ulgi podatkowe, znacząco przyczyniłyby się do rozwoju sprzedaży tego typu pojazdów - podkreśla Grzegorz Szczypior, dyrektor zarządzający Infiniti Polska.

Odnośniki
 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane