/  / Ford z wyższej półki

Ford z wyższej półki

IBRM Samar |
null
null

Adam Kołodziejczyk, prezes spółki Ford Polska: Chcemy stworzyć w Europie sieć autosalonów pod nazwą „Ford Store”. To będą salony premium, oferujące wybrane samochody naszej marki: Forda Vignale, Mustanga czy Edge’a. Placówki te będzie prowadziła wytypowana grupa dotychczasowych dealerów Forda. W całej Europie ma działać 500 tego typu obiektów, w Polsce – około 10-12.

Wiadomości biznesowe są integralnym elementem Strefy Biznesu, płatnej części serwisu samar.pl skierowanej do profesjonalistów. W celu uzyskania pełnego dostępu do tej części serwisu prosimy o kontakt pod adresem email licencja@samar.pl lub poprzez formularz kontaktowy.
Paweł Janas, IBRM Samar: W grudniu ubiegłego roku Ford ogłosił w Barcelonie nową strategię rozwoju. W jaki sposób wpłynie ona na działalność koncernu w Europie i w Polsce?  

Adam Kołodziejczyk, prezes spółki Ford Polska: To nie do końca jest nowa strategia. Pierwszy raz jej główne założenia zostały zaprezentowane na spotkaniu w Amsterdamie pod koniec 2012 r. Zarząd koncernu przedstawił wtedy dealerom główne kierunki rozwoju firmy. Powiedział: Uwierzcie nam - mamy dobry plan. W Barcelonie dealerzy usłyszeli z kolei - to, co zapowiadaliśmy w Amsterdamie jest realizowane. Do 2017 roku wprowadzimy na światowe rynki 25 nowych modeli Forda, itd. W Barcelonie odbyła się m.in. europejska premiera Forda Mustanga. To była pierwsza część spotkania w stolicy Katalonii. Podczas drugiej, zamkniętej dla mediów, zapowiedziano wprowadzenie w europejskiej sieci koncernu strategii pod nazwą „New Deal”

Co kryje się pod tym nieco enigmatycznym określeniem?

To program zakładający gruntowną restrukturyzację działalności Forda w Europie. Koncern chce w przyszłości współpracować tylko z tymi dealerami, którzy są jego prawdziwymi partnerami w biznesie…

???

Już tłumaczę. Na początek – mała uwaga. Na „New Deal” musimy patrzeć z europejskiej, a nie polskiej pespektywy. Nasz kraj jest dość specyficzny. Sieć dealerska Forda w Polsce, w przeciwieństwie do wielu krajów europejskich, jest stosunkowo nowa i bardzo przejrzysta. Nie mamy agentów czy subdealerów. Markę reprezentują jedynie dealerzy, co jest najbardziej efektywnym rozwiązaniem. Tymczasem sytuacja w wielu sieciach dealerskich Forda w Europie jest skrajnie odmienna. Zaledwie jedna czwarta z nich sprzedaje aż 75 proc. wszystkich aut Forda w Europie. Dowodzi to, że pozostała część sieci jest niewydolna i źle reprezentuje interesy koncernu.  „New Deal” zakłada więc - w miarę możliwości – rezygnację z pośrednich ogniw sprzedaży i skupienie się tylko na dealerach, podobnie jak ma to miejsce w naszych kraju. Czyli, mówiąc w pewnym uproszczeniu, struktura europejskiej sieci Forda powinna przypominać to, co mamy dziś w Polsce.

Czy to oznacza, że „New Deal” nie obejmuje naszego kraju?

Skądże znowu…Także u nas będą wprowadzane całkiem nowe standardy funkcjonowania sieci.

Czego będą dotyczyły? Mówił Pan przecież, że to Europa ma wzorować się na polskiej sieci.

Tylko, jeśli chodzi o strukturę działania. Niezbędna jest natomiast w Polsce zmiana wyposażenia salonów, sposobów prezentacji samochodów, wdrożenie nowoczesnych systemów IT, nowych technologii.

Dużo pracy przed Panem w tym roku ….

Z pewnością, choć jak wcześniej wspomniałem, mamy uproszczone zadanie. W porównaniu z wieloma europejskimi krajami, u nas wiele elementów nowej strategii zostało już wcześniej wdrożonych w życie. Szacuję, że 65-70 proc. tego, co inni mają jeszcze do zrobienia, u nas już z powodzeniem działa. Przede wszystkim nie trzeba już budować nowych salonów. One już są, trzeba je tylko przeorganizować, zrestrukturyzować. Tak, by odpowiadały dzisiejszym wyzwaniom – przede wszystkim szybkim zmianom w technologii. Dziś trudno na przykład wyobrazić sobie, że pierwszy Ipad pojawił się na rynku niecałe cztery lata temu. Urządzenia tego typu zrewolucjonizowały techniki komunikacji marketingowej, co daje zupełnie nowe możliwości obsługi klienta zarówno w salonie sprzedaży jak i w serwisie. Przykład? Sprzedawca może dziś skierować obiektyw tabletu na stojący w salonie samochód. Dzięki odpowiedniej aplikacji wraz z klientem wirtualnie zmienia wygląd auta. Dokonane zmiany klient może obserwować nie tylko na tablecie, ale także na wielkim ekranie zawieszonym w salonie.  Wprowadzenie tego typu rozwiązań wymaga nie tylko nowego sprzętu, ale także nowych aplikacji i szkolenia pracowników.

Kiedy te zmiany mają wejść w życie?

Jesteśmy zdeterminowani, by wszystkie zmiany wdrożyć do końca tego roku.
 
Wiadomo, że Ford chce stworzyć w Europie sieć autosalonów pod nazwą „Ford Store”. Czym placówki te będą się różniły od zwykłych punktów sprzedaży?

To będą salony premium, oferujące wybrane samochody naszej marki: Forda Vignale, Mustanga czy Edge’a. Placówki te będzie prowadziła wytypowana grupa dotychczasowych dealerów Forda. Nie planujemy jednak budowy nowych salonów.  W całej Europie ma działać 500 tego typu obiektów, w Polsce – około 10-12. Biorąc pod uwagę, ze Ford Vignale zadebiutuje na europejskim rynku w 2015 roku, sieć „Ford Store” musi do tego czasu być już gotowa.  

Pomimo dobrych wyników w Ameryce Północnej i Południowej oraz w Azji, Ford w Europie ciągle jest na minusie. Kiedy firma może wyjść nad kreskę także na Starym Kontynencie?

Ford od wielu miesięcy wprowadza program naprawczy w Europie. W ramach cięcia kosztów zamknął na przykład trzy fabryki. Te cięcia, jak również strategia modelowa i zaprezentowany w Barcelonie program „New Deal” mają zapewnić koncernowi dodatnie wyniki na Starym Kontynencie. Dokładnie wiemy, kiedy to nastąpi, nie mogę jednak tych planów na razie ujawnić.

Jak oceniłby Pan 2013 rok dla Forda w Polsce? Czego oczekujecie po kolejnych 12 miesiącach? 

To był ciężki, nerwowy rok, bo bardzo nieprzewidywalny. Główny powód to narastające zjawisko reeksportu. Do połowy ubiegłego roku z problemem tym borykała się także nasza sieć. Na szczęście, w zasadzie już się z nim uporaliśmy. Nie sądzę też by 2014 r. rok był łatwiejszy. Nadal będziemy walczyć z ostrą konkurencją, a za skandaliczne uważam zamieszanie, do którego doprowadził polski rząd fundując nam kratkę w pierwszym kwartale tego roku. Wiele sobie jednak obiecuję po naszych nowych modelach aut dostawczych. W IV kwartale wreszcie wprowadzimy też na polski rynek nowego Focusa i Mondeo. Dzięki temu będziemy mieli rozbudowaną, kompletną, a więc konkurencyjną linię modelową. To zaś nastraja optymistycznie.

 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane