/  / Fiat stawia polskiemu rządowi twarde warunki

INWESTYCJE | Fiat stawia polskiemu rządowi twarde warunki

null
null

Tychy nie są jedynym miejscem, gdzie włoski koncern rozważa umieszczenie produkcji nowego modelu. Warunkiem wybrania Polski jest udzielenie inwestorowi pomocy publicznej. Pytanie, jaki los czekałby fabrykę gdyby rząd nie wsparł inwestora. Bo, że wesprze, to pewne.

Wiadomości biznesowe są integralnym elementem Strefy Biznesu, płatnej części serwisu samar.pl skierowanej do profesjonalistów. W celu uzyskania pełnego dostępu do tej części serwisu prosimy o kontakt pod adresem email licencja@samar.pl lub poprzez formularz kontaktowy.
- Porównawcza analiza wykonalności projektu wykazała, że bez pomocy publicznej inwestycja nie będzie realizowana z uwagi na zbyt małą opłacalność projektu – możemy przeczytać w projekcie rozporządzenia Rady Ministrów zmieniającego rozporządzenie w sprawie Katowickiej Specjalnej Stefie Ekonomicznej.
 
W czym rzecz? Jednym z punktów zmiany rozporządzenia jest włączenie do strefy terenów, na których działa tyska fabryka Fiat Auto Poland. To warunek, by włoski koncern motoryzacyjny ulokował w Polsce produkcję nowego modelu samochodu. Bo choć w ogłoszonej niedawno strategii grupy Fiat Chrysler nawet jednym słowem nie wspomniano o planach rozwoju tyskiej fabryki, nie oznacza to, że koncern „zapomniał” o swym polskim zakładzie.  
 
Jak możemy przeczytać w projekcie rozporządzenia, w Tychach ma zostać umieszczona produkcja nowego, do tej pory niewytwarzanego przez koncern, modelu samochodu osobowego z segmentu B (poinformował o tym, jako pierwszy 8 maja dziennik „Puls Biznesu”). Fiat chce zainwestować 2,36 mld złotych m.in. w zakup linii technologicznych dla spawalni, lakierni i montażu samochodu oraz praw własności intelektualnej projektu nowego auta. Produkcja samochodu w 96 proc ma trafiać na eksport, w tym do Ameryki Północnej. Warunkiem stawianym przez polski rząd jest utworzenie przez inwestora 420 miejsc pracy i zachowanie obecnej struktury zatrudnienia na poziomie nieco powyżej 3 tys. osób. Planowany termin zakończenia inwestycji to 31 grudnia 2017 roku. -  Decyzja w sprawie rozszerzania strefy powinna zapaść do końca maja tak, by inwestor zdołał pozyskać pomoc publiczną na korzystniejszych warunkach obowiązujących do końca czerwca. Taki warunek postawił Fiat – mówi IBRM Samar Ewa Stachura-Pordzik, wiceprezes Katowickiej SSE.
 
A co jeśli strefa nie zostałaby o czasie rozszerzona o tereny należące do Fiata? Analiza pokazała przecież, że inwestycja nie byłaby wtedy dla koncernu opłacalna. Czy to oznacza, że Włosi brali pod uwagę także inne lokalizacji dla uruchomienia nowej produkcji? Czy w przypadku braku zgody na rozszerzenie strefy FAP pozostałby bez nowego modelu? Czy oznaczałoby to stopniowe wygaszenie produkcji w Polsce?

Ewa Stachura-Pordzik przyznaje, że w złożonych do strefy przez inwestora dokumentach, była mowa także o innych branych pod uwagę przez Fiata lokalizacjach. Jakich? Tego nie ujawnia. A w grę mógłby wchodzić na przykład serbski Kragujewac albo jedna z włoskich fabryk koncernu. Precedens był gdy Fiat zdecydował kilka lat temu o wyborze Pomigliano d’Arco zamiast Tychów na miejsce produkcji nowej Pandy. Nasza rozmówczyni ze strefy nie chce jednak odnieść się do pozostałych pytań. Komentarza odmawiają także przedstawiciele spółki Fiat Auto Poland - Wniosek został  złożony i nie komentujemy procesu jego rozpatrywania – ucina Bogusław Cieślar, rzecznik FAP.
Odnośniki
 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane