/  / Coraz bliżej do najlepszych

Coraz bliżej do najlepszych

IBRM Samar |
null
null

Thomas A. Schmid, wiceprezes Hyundai Motor Europe: Na Starym Kontynencie nasza marka pojawiła się dopiero 25 lat temu, podczas gdy Toyota sprzedała tu swój pierwszy samochód w 1962 roku. Szybko gonimy jednak czołówkę, jeśli chodzi o zaawansowanie technologiczne aut, ich design czy funkcjonowanie sieci dealerskiej.

Wiadomości biznesowe są integralnym elementem Strefy Biznesu, płatnej części serwisu samar.pl skierowanej do profesjonalistów. W celu uzyskania pełnego dostępu do tej części serwisu prosimy o kontakt pod adresem email licencja@samar.pl lub poprzez formularz kontaktowy.
Paweł Janas, IBRM Samar: Jaka będzie przyszłość marki Hyundai w Europie?  

Thomas A. Schmid, wiceprezes Hyundai Motor Europe: Przede wszystkim chcemy być azjatycką marką numer jeden na Starym Kontynencie. To oznacza, że w najbliższych latach musimy konsekwentnie, krok po kroku walczyć o wzrost sprzedaży, przychodów i zysków.  Efekt ten uzyskamy poprzez wprowadzanie na rynek kolejnych nowych samochodów. To jednak nie wystarczy. Będziemy dążyć do tego, aby spełniały one najwyższe normy jakości. Naszym celem jest osiągnięcie wysokiego poziomu zadowolenia klientów z naszych produktów i usług. Zarówno, jeśli chodzi o sprzedaż, jak i usługi posprzedażne…

Czy można prosić o nieco konkretów?

Musimy konsekwentnie ulepszać jakość funkcjonowania sieci dealerskiej w Europie. Oczywiście te działania będą bardzo zróżnicowanie w zależności od regionu. Są kraje, takie jak Irlandia, gdzie Hyundai jest postrzegany jak marka z wyższej półki. Z kolei w południowo-wschodniej Europie musimy włożyć jeszcze dużo wysiłku w usprawnienie działania sieci. Generalnie musimy dążyć do ujednolicenia standardów. Nie będzie to łatwe, bo gdzieś Hyundai zaczynał w latach 70-tych, gdzie indziej w 80-tych czy nawet 90-tych. Wskutek tego nasza sieć jest na różnym etapie rozwoju.

Jak na tle innych rynków europejskich wygląda pozycja marki w Polsce?

Tu także będziemy reformować sposób działania sieci. To jeden z rynków wymagających inwestycji, zarówno w rozwój technologiczny autosalonów, jak i umiejętności pracowników związane z rosnącą rolą Internetu w procesie sprzedaży. Dziś dealer nie może być skuteczny bez sprawnego posługiwania się mediami społecznosciowymi, choćby dla podtrzymywania kontaktów z klientami.

Wspominał Pan o premierach nowych modeli…

Tak, dziś ciągłe odświeżanie gamy jest niezbędne, by skutecznie konkurować na rynku. Chodzi nie tylko o nowe samochody, ale także nowe silniki i generalnie – nowe technologie. Przykład? W przyszłym roku Hyundai zaprezentuje nowe samochody, w tym auta elektryczne, hybrydy i hybrydy typu plug-in. Prowadzimy ponadto zaawansowane prace nad ogniwami paliwowymi. Wierzymy, że oparte o nie napędy będą miały w przyszłości znaczący udział we wszystkich typach silników sprzedawanych na świecie. Liczymy, że będzie rozwijała się infrastruktura umożliwiająca „tankowanie” takich aut.  Sądzę, że realne są prognozy mówiące, że już w 2018 roku będzie można bez żadnego problemu z zaopatrzeniem się w odpowiednie paliwo przejechać całą Europę.

Ile samochodów chce w 2015 r. w Europie sprzedać Hyundai? Ile w przyszłym?

Oczekujemy, że w tym roku marka osiągnie rekordowy wynik. Powinniśmy sprzedać około 415 tysięcy samochodów. Na przyszły rok planujemy lekki wzrost, o około 2 do 3 procent.  

Jakie modele pociągną sprzedaż?

Jeśli chodzi o ten rok, to swoje prognozy opieramy głównie o dobre wyniki nowego i20, szczególnie w takich krajach jak Włochy, Hiszpania czy Rumunia. W przyszłym roku liczymy głównie na nowego Tucsona. Tym bardziej, że to będzie pierwszy pełny rok jego sprzedaży w Europie. Prognozy zakładają wynik na poziomie przekraczającym 100 tys. sztuk. Wierzymy także w dobrą passę pozostałych modeli – od i10 po Santa Fe.

Jak przekonałby Pan klienta, że warto kupić właśnie Hyundaia?

Oferujemy np. 5-letnią gwarancję bez limitu przebiegu. Nie obawiamy się składać takich obietnic; są klienci, którzy w tym okresie przejechali bez większych problemów nawet 440 tysięcy kilometrów. To znaczy, że produkujemy auta najwyższej jakości, takie, które umożliwiają nam skuteczne rywalizowanie z najlepszymi. Mam tu na myśli Volkswagena czy marki japońskie.  Hyundai to nie tylko zaawansowane rozwiązania techniczne, ale także nowoczesny design. Proszę pamiętać, że w Europie nasza marka pojawiła się dopiero 25 lat temu, podczas gdy Toyota sprzedała tu swój pierwszy samochód w 1962 roku. Szybko gonimy jednak czołówkę, jeśli chodzi o zaawansowanie technologiczne aut, ich design czy funkcjonowanie sieci dealerskiej.
 
Macie w ofercie model Genesis, ostatnio prezentowane było koncepcyjne coupe Vision G. Hyundai chce rzucić rękawicę BMW czy Lexusowi?  

Na razie trudno nas porównywać do marek, które Pan wymienił. Genesis kosztuje dziś na rynku niemieckim 65 tys. euro i jest znacznie tańszy od głównych rywali oferujących auta z wyższej półki. Firma ma jednak w planach wydzielenie w przyszłości brandu, który pomoże nam pokazać nasze możliwości technologiczne w segmencie premium. Hyundai nie będzie marką luksusową w klasycznym tego słowa znaczeniu. Pozycjonowanie naszej marki to „modern premium”, co oznacza oferowanie samochodów w jakości premium.

Odnośniki
 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane