/  / Chcemy powalczyć o podium

Chcemy powalczyć o podium

null
nullnull

Wojciech Mieczkowski, dyrektor ds. sprzedaży, marketingu i obsługi posprzedażnej GM Poland: Jesteśmy na czwartej pozycji w liczbie rejestrowanych aut liczonych narastająco od początku roku. Ale w ostatnich trzech miesiącach zajmowaliśmy trzecie miejsce. I to jest nasz cel na koniec roku - pokonać Toyotę i znaleźć się na podium. Skoda i Volkswagen, na razie, są poza naszym zasięgiem.

Wiadomości biznesowe są integralnym elementem Strefy Biznesu, płatnej części serwisu samar.pl skierowanej do profesjonalistów. W celu uzyskania pełnego dostępu do tej części serwisu prosimy o kontakt pod adresem email licencja@samar.pl lub poprzez formularz kontaktowy.
Paweł Janas, Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar - Niedawno zastąpił Pan Petera Fahrniego na stanowisku szefa polskiego oddziału Opla. Czy ta zmiana sterów oznacza rewolucję?  

Wojciech Mieczkowski, dyrektor ds. sprzedaży, marketingu i obsługi posprzedażnej GM Poland: W firmie pracuję od kilkunastu lat. Od ostatnich dwu, pełniłem funkcję dyrektora ds. sprzedaży i blisko współpracowałem z dyrektorem Fahrnim. Wszystkie plany oraz kierunki rozwoju firmy powstawały przy moim udziale. Nie ma więc mowy o rewolucji.

Gorącym tematem jest kwestia poprawienia rentowności firm dealerskich. Rynek nas nie rozpieszcza: marże spadają, a konkurencja rośnie w siłę. Jednak nasze rozmowy nie polegają na tym, że ograniczamy się do udzielania rad.  Korzystamy z doświadczeń wszystkich dealerów i wymieniamy się pomysłami, które sprawdziły się „w boju”. I nie dotyczy to tylko samej sprzedaży aut, ale także obsługi posprzedażnej czy serwisowania aut.

Czy zamierza Pan wdrażać w centrali firmy lub w sieci dealerskiej, jakieś specjalne antykryzysowe działania? Chociażby na wzór tych z 2009 r., gdy cięto budżety reklamowe i zwalniano pracowników?  
Nie sądzę, aby w tej chwili było to potrzebne. Choć oczywiście mamy pewne obawy o przyszłość. Trudno zresztą, abyśmy nie dostrzegali trudności czy ograniczeń.  Nasze prognozy zakładają spadek rynku samochodów osobowych i dostawczych o 3-4 proc. w drugiej połowie 2012 r. w porównaniu do 2011 r. A przecież w zeszłym roku sytuacja też nie była różowa. Zamierzamy powalczyć o klientów przy pomocy tradycyjnej broni importerów, czyli premier nowych aut

Czego zatem możemy oczekiwać w najbliższej przyszłości?
We wrześniu na rynek wjedzie, Astra w wersji sedan. Jesteśmy dumni z tego, że to auto produkowane jest w Gliwicach. Model bardzo dobre uzupełni grupę limuzyn. W październiku zadebiutuje u nas Opel Mokka, czyli reprezentant bardzo dynamicznie rozwijającego się segmentu SUV-ów. Zdajemy sobie sprawę z tego, że będziemy zabiegać o klienta konkurując z takimi modelami jak Nissan Qashqai czy Mitsubishi ASX, ale wierzymy w potencjał naszego auta. W przyszłym roku w naszej ofercie pojawi się prestiżowy kabriolet z Gliwic, a także najmniejszy w rodzinie Opel Adam. Nie zabraknie także premier nowej grupy silników i skrzyń biegów.

Jakie szanse na rynku ma Adam? W segmencie A czeka was silna konkurencja: Volkswagen up!, Skoda Citigo, Fiat Panda...
 …raczej Fiat 500 czy Mini. Opel Adam to bardziej ekskluzywna część segmentu A. To nie jest oferta dla osób, które poszukują najtańszego auta.

Jaki model Opla najlepiej sprzedaje się w Polsce?
Od pewnego czasu najbardziej zadowoleni jesteśmy z wyników Corsy. Bardzo dobrze radzi sobie Astra. Różnice między tymi modelami w liczbie sprzedanych aut są niewielkie.

Jest pan zadowolony z czwartego miejsca Opla w rankingach najczęściej rejestrowanych w Polsce aut osobowych?
Jesteśmy na czwartej pozycji w liczbie rejestrowanych aut liczonych narastająco od początku roku. Ale w ostatnich trzech miesiącach zajmowaliśmy trzecie miejsce. I to jest nasz cel na koniec roku - pokonać Toyotę i znaleźć się na podium. Skoda i Volkswagen, na razie, są poza naszym zasięgiem. Nie możemy lekceważyć Forda. Ma on wprawdzie przejściowe problemy ze sprzedażą, ale nadal jest groźnym zawodnikiem w walce o medalowe pozycje.

Ile aut chcecie sprzedać do końca roku. O jakim udziale w rynku Pan myśli?
By zająć trzecie miejsce trzeba mieć około 7 proc. udział w rynku rejestracji nowych samochodów osobowych.  Nie chciałbym jednak, by liczba ta była traktowana jako nasz ścisły plan na ten rok.

Ostatnio w mediach pojawiły się informacje, że General Motors, w ramach cięcia kosztów i walki o rentowność Opla w Europie, planuje zamknąć jedną z fabryk na Starym Kontynencie. Czy zakład w Gliwicach jest bezpieczny?
Myślę, że tak. Gliwice to bardzo nowoczesny i efektywny zakład. Do tego cechuje go duża elastyczność, która umożliwia produkcję na taśmie po kolei pięciu różnych modeli aut. Zatem wszystko przemawia za Gliwicami. Ponadto w tym roku kierownictwo Opla potwierdziło, że następna generacja Astry będzie ulokowana w Gliwicach. A to oznacza, że zakład może być spokojny o swój byt, co najmniej przez siedem lat. Poza tym, nie wierzę w to, że zamykanie dobrej fabryki jest lekarstwem na poprawę rentowności.

A czy Opel w Polsce jest rentowny?
Wolałbym nie odpowiadać na to pytanie.

Czego życzyłby Pan sobie na najbliższe kilka lat?
Pod koniec lat 90-tych na polskim rynku sprzedano 640 tys. nowych samochodów osobowych. Opel sprzedał ich 60 tys. Trudno zapomnieć o takich wynikach. I tego właśnie nam życzę. Sądzę, że Polska nadal ma duży potencjał i możemy wrócić do tamtego poziomu sprzedaży. Niezbędne jest jednak zaangażowanie polskiego rządu w działania wspierające rozwój polskiego sektora motoryzacyjnego. Bez nich szanse na powtórzenie rekordu mamy nikłe.

Odnośniki
 
comments powered by Disqus
 
Reklama

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane