/  /  /  /  / Peugeot 508 GT - je t'aime
Peugeot 508

Peugeot 508

Zmień
SegmentGrupa podstawowa / Klasa Średnia
Cena98 200 zł - 155 900 zł (aktualizacja: 2016-05-04)
Emisja CO2103 g/km - 135 g/km
Żużycie paliwa4,0 L/100km - 5,8 L/100km
 

Peugeot 508 GT - je t'aime

Francuskie korzenie i polskie wzornictwo łącząc się dają wygodę, szyk i funkcjonalność. Brzmi nudno? Nie powinno… Peugeot 508 GT to naprawdę fajny samochód. Nic tylko westchnąć „cinq sent huit…je t'aime”

Kiedy pojawił się na rynku wywołał niemałe poruszenie – konkurent Mondeo czy Passata, następca popularnej 407 bez szans na zawojowanie rynku – tak mówili sceptycy. Optymiści wróżyli mu niemały sukces – pokazał się bowiem z najlepszej strony. Odrobinę klasyczny, odrobinę awangardowy cieszył wzrok i zapowiadał przyjemną przejażdżkę.  I rzeczywiście ta przejażdżka okazała się niezwykle miła, szczególnie, że testowany przez nas model był obdarzony magicznym symbolem GT.

Na zewnątrz

Długa sylwetka z delikatnymi zaokrągleniami, łagodne łuki przetłoczeń i wyraziście zarysowane światła (zarówno przednie, jak i tylnie) dają efekt harmonijnej, eleganckiej sylwetki. Trudno powiedzieć czy to limuzyna czy to coupe, ale ta wisząca w powietrzu wielka niewiadoma jest właśnie kwintesencją stylu 508ki i jej wyróżnikiem na pełnych podobnych do siebie aut drogach. Samochód określić można mianem eleganckiego – to nie jego siła  i szybkość ma  się rzucać w oczy, a szyk – tak dobrze znany nam z francuskich ulic. Peugeot to raczej chłodny Skandynaw niż gorący Włoch, a „temperatura” jego temperamentu pozwala mu zjednywać sobie wielu miłośników i być ciekawym rozwiązaniem dla firm poszukujących biznesowej, a co za tym idzie prestiżowej i dobrze prezentującej się limuzyny.
Jeszcze krótkie spojrzenie na przód i tył samochodu. W zbliżającej się do nas 508ce na pewno zwrócimy uwagę na podłużne światła w postaci diod ledowych (już dziś standard w samochodach tej klasy) i trapezowaty srebrny grill. Tył auta to również charakterystyczne obłe światła i wyważone proporcje klapy bagażnika. Konkluzja – samochód ma smukłą sylwetkę nadwozia i łączy nonszalancję z elegancją. Jakie to francuskie…

Wewnątrz

Wnętrze to projekt nieomalże „made in Poland” (autorem wnętrza jest Polak – Adam Bazydło) i w tym wypadku to synonim doskonałego pomysłu. Utylitaryzm łączy się tu z elegancją wykonania, jakością materiałów i brakiem nudy. Chociaż przycisków na konsoli środkowej jest całkiem sporo, ich ergonomia jest wysoka, a intuicja nie zawodzi nawet tego, kto pierwszy raz wsiada do Peugeota 508.  Konsola idealnie okala zresztą fotel kierowcy i pasażera dając wrażenie bezpieczeństwa. Podobnie siedzi się na tylnym siedzeniu – pasażerowie do 185 centymetrów  nie narzekali w naszym teście na brak miejsca na głowę i nogi,  Ci wyżsi mogą być zdania, że sufit jest dla nich trochę za nisko.

Zajęcie pozycji na fotelu kierowcy łączy się jednak nie tylko z myślami o bezpieczeństwie, ale i … autach klasy Premium. Ekran nawigacji i sterowanie jej za pomocą zmyślnego joysticka to zabieg rodem z samochodów z wysokiej półki. Oko cieszy również ekran head up display (w formie wysuwanego szklanego mini ekranu) wyświetlający informacje o prędkości czy wskazaniach nawigacji, chociaż przyznam, że nadal dla mnie jest on bardziej gadżetem niż narzędziem, które wykorzystuję w czasie jazdy samochodem. Na specjalne uznanie zasługują również zegary oraz ciekawy kształt radia, który naszym zdaniem  nawiązuje do trapezoidalnego grilla – może jednak doszukujemy się głębszego sensu tam, gdzie go nie ma? Z samochodów uważanych za luksusowe ktoś wyjął też fotele – te w Peugeocie są elektrycznie sterowane, mają dodatkowe podparcie ud, funkcje masaży i zasługują na miano „super wygodnych”, szczególnie, że zimą można je sobie wygodnie i szybko podgrzać oraz skórzaną trójramienną kierownicę z wygodnym sterowaniem radia czy tempomatu.

W drogę…


Nim opowiemy, jak się jeździ, zacznijmy od tego, co za to odpowiada. W Peugeocie 508 GT pod maską pracuje dieslowski silnik 2,2 HDi o mocy 204 konimechanicznych - najmocniejsza z jednostek turbo diesli dostępnych w ofercie tego modelu. 8,2 sekundy do setki, 234 km/h jako prędkość maksymalna, 450 Nm przy 2000 obr./min charakteryzują serce samochodu elastycznego, dynamicznego i spalającego zdecydowanie mniej niż spodziewa się przeciętny klient salonu. W naszym zimowym teście Peugeot spalał w mieście około 8,9 litrów/100 kilometrów – to dobry wynik patrząc na jego moc, temperaturę na termometrze i warunki pogodowe. Obiecywany przez producenta wynik w cyklu mieszanym na poziomie 5,7 litra może skusić niejednego kierowcę, który w dzisiejszych „kryzysowych czasach” szuka oszczędności.

Atrakcyjny silnik i brak kolumn MacPhersona (zastąpiły je podwójne wahacze) odpowiadają nie tylko za dobre osiągi, ale i komfort jazdy – auto precyzyjnie reaguje na ruchy kierownicy, dobrze wchodzi w zakręty i… co akurat nie jest zasługą ani silniku ani braku kolumn… jest fantastycznie wyciszone.


Dlaczego wybrać GT?

To z pozoru proste pytanie nie jest wcale takie głupie, jak niektórym się wydaje. Wielu zastanawia  się bowiem po co kupować samochód, który w innej wersji jest znacznie tańszy (w wersji GT kosztuje 135 tysięcy złotych). Odpowiedź nie jest jednak wcale taka trudna. Tylko w wersji GT znajdziemy bowiem pod maską silnik 2,2 sprzężony z sześciobiegową automatyczną skrzynią biegów (skrzynia spisuje się naprawdę dobrze, dodatkowo biegi możemy zmieniać za pomocą łopatek umieszczonych przy kierownicy; chociaż nadal Peugeot musi trochę popracować nad tym by i w jego samochodach znaleźć majstersztyk niemieckich producentów, a więc dwusprzęgłowy automat typu DSG czy S-tronic). Znaczek GT na girllu jest też gwarantem ciekawego wyposażenia zaczynając od inteligentnego kluczyka poprzez czujniki parkowania (zarówno tył i przód), tempomat, elektrycznie regulowane przednie siedzenia, nawigację, osiemnasto-calowe felgi (w testowanej wersji za dopłatą 1 000 złotych dostępne są felgi o wielkości 19 cali), sześć poduszek powietrznych, system kontroli trakcji i system rozdzielający siłę hamowania, czujniki deszczu czy przyciemniane lusterko wsteczne. Po naszym teście wydaje się również, że warto dopłacić za 10 głośników JBL, które idealnie dopełniają znajdujący się w samochodzie system audio (dopłata 1 900 zł) oraz czterostrefową klimatyzację (2 200 złotych).

Francja poza winem i serami słynie z elegancji, szyku i dobrego gustu. Peugeot 508 GT może być więc doskonałą wizytówką swojej ojczyzny. A ponieważ Paryż to nie tylko stylowy Luwr, ale i szalona La Defanse i kolorowy Montmarte 508 GT mile zaskakuje połączeniem świeżej krwi i innowacyjnych rozwiązań z dobrze sprawdzonymi  już z innych aut rozwiązaniami. My jesteśmy na tak i mówimy „Peugeot 508 GT, je t’aime”…
Odnośniki
 
comments powered by Disqus
 

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane
Reklama