/  /  /  /  / Auto bez kierowcy będzie bezpieczniejsze [VIDEO]
Mercedes S

Mercedes S

Zmień
SegmentGrupa podstawowa / Klasa LuksusoweSportowo Rekreacyjne / Klasa Luksusowe
Cena377 504 zł - 2 894 600 zł (aktualizacja: 2016-11-21)462 000 zł - 1 160 500 zł (aktualizacja: 2016-11-21)
Emisja CO265 g/km - 279 g/km193 g/km - 279 g/km
Żużycie paliwa2,8 L/100km - 11,9 L/100km8,3 L/100km - 11,9 L/100km
 

Auto bez kierowcy będzie bezpieczniejsze [VIDEO]

Mercedes-Benz|
null
© Mercedes-Benz
null

Czy kierowca, najsłabszy element wyposażenia samochodu, już wkrótce stanie się zbędny? Mercedes-Benz pokonał kolejny etap na drodze do eliminacji żywego kierowcy. Zastąpił go komputerem, sterującym tzw. autonomiczną jazdą. Na razie tylko w jednym egzemplarzu swej flagowej limuzyny S 500.

Wysyłając limuzynę S 500 Intelligent Drive w historyczną trasę śladami Berthy Benz, Mercedes-Benz jako pierwszy producent zademonstrował możliwości autonomicznej jazdy w ruchu miejskim i pozamiejskim. Przebieg liczącego 100 km odcinka z Mannheim do Pforzheim nawiązywał do drogi pokonanej przed 125 laty przez Berthę Benz, pionierkę motoryzacji, która odważnie wyruszyła w pierwszą daleką podróż automobilem.

Teraz w wymagającym ruchu ulicznym XXI wieku autonomiczna Klasa S musiała samodzielnie zmagać się ze skomplikowanymi sytuacjami: sygnalizacją świetlną, rondami, pieszymi, rowerzystami czy tramwajami. Warto podkreślić, że za jej sukcesem nie stoi kosztowna technologia, ale bliskie produkcji rozwiązania, podobne do tych stosowanych już w Klasie E i S.
 
Kolejny kamień milowy w historii samochodów
W sierpniu 1888 roku Bertha Benz udała się w sławną podróż automobilem z Mannheim do Pforzheim. Tym samym żona Carla Benza udowodniła przydatność opatentowanego przez męża pojazdu w codziennym użytkowaniu i utorowała drogę do popularności samochodów na światową skalę.

Dokładnie 125 lat później, w sierpniu 2013 Mercedes-Benz dokonał nie mniej spektakularnego osiągnięcia i to na tej samej trasie. Opracowana na bazie nowej Klasy S limuzyna badawcza S 500 Intelligent Drive autonomicznie pokonała liczący około 100 km dystans dzielący Mannheim i Pforzheim.

W przeciwieństwie do Berthy Benz nie miała jednak "całej drogi tylko dla siebie", ale musiała zmagać się ze złożonymi sytuacjami drogowymi.

"Ta Klasa S wskazuje cel i możliwości technologii Intelligent Drive - mówi Dieter Zetsche, prezes Daimler AG i szef Mercedes-Benz Cars. "Oczywiście, znacznie łatwiej byłoby pokonać odcinek autostrady niż trasę z Mannheim do Pforzheim. Przy tym wyborze towarzyszyła nam jednak szczególna motywacja: mogliśmy autonomicznie przejechać tę samą drogę, którą przed 125 laty wybrała Bertha Benz. W końcu nie nazywalibyśmy się Mercedes-Benz, gdybyśmy nie wyznaczali sobie ambitnych celów i ich nie realizowali".



Autonomiczna jazda z wykorzystaniem czujników bazujących na rozwiązaniach seryjnych
Pojazd badawczy Mercedes-Benz S 500 Intelligent Drive został wyposażony w czujniki bazujące na elementach produkowanych seryjnie. W oparciu o dalszy etap rozwoju rozwiązań znanych już z nowej Klasy S projektanci zaopatrzyli technologię w funkcję rozpoznawania lokalizacji samochodu i jego otoczenia.

Z pomocą wysoce zautomatyzowanego pilota Route Pilot mógł on samodzielnie pokonywać trasę w gęstym ruchu miejskim oraz pozamiejskim.

"Pojazdy autonomiczne to dla nas istotny krok na drodze do eliminacji wypadków - podkreśla Zetsche. "Ich wprowadzenie pozwoli na podniesienie poziomu komfortu i bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu; będą one mogły reagować również wtedy, gdy kierowca prowadzi w sposób nieuważny lub nie uda mu się czegoś w porę zauważyć. Poza tym wyręczają one kierowcę w wykonywaniu monotonnych lub trudnych czynności".

"Sukces naszych jazd testowych śladami Berthy Benz udowodnił, że autonomiczna jazda jest możliwa nie tylko na zamkniętych odcinkach dróg czy przy uwzględnieniu wyłącznie prostych sytuacji komunikacyjnych - uważa Thomas Weber, członek zarządu Daimler AG odpowiedzialny za rozwój i szef oddziału badawczego Mercedes-Benz Cars.

"Zgodnie z celem projektu, zdobyliśmy istotne informacje na temat stanu zaawansowania naszych systemów i kierunku ich rozwoju, który umożliwi autonomiczną jazdę nie tylko po autostradach, ale i w innych warunkach drogowych. Sami byliśmy zresztą nieco zdumieni tym, jak daleko doszliśmy już dzięki stosowanej obecnie technologii. Teraz wiemy, ile czasu i wysiłku potrzeba, by nauczyć pojazd właściwych reakcji w różnych sytuacjach; droga składała się bowiem ze zróżnicowanych odcinków".

Doświadczenia te pomogą w opracowywaniu przyszłych generacji modeli, które zostaną wyposażone w kolejne elementy pozwalające na autonomiczną jazdę. "Nowa Klasa S jako pierwsza była w stanie autonomicznie przejechać zakorkowane ulice. Jako pierwsi chcemy także wprowadzić do seryjnie produkowanych aut następne funkcje autonomiczne. Można oczekiwać, że nastąpi to w obecnej dekadzie - dodaje Weber.

Autonomiczna jazda na kilku poziomach
Nietrudno dostrzec główne zalety autonomicznej jazdy: kierowca może dotrzeć do celu szybko, bezpiecznie i w bardziej zrelaksowanej formie. W czasie rutynowych podróży, w korkach, na zatłoczonych autostradach z ograniczeniem prędkości i na niebezpiecznych odcinkach autonomiczny pojazd jest w stanie zwolnić kierowcę z wykonywania żmudnych zadań z kierownicą.

Celem nie jest jednak pozbawienie go możliwości czy przyjemności samodzielnego prowadzenia. "Nasze systemy autonomiczne mogą wspomagać lub odciążać kierowcę. Ci, którzy sami chcą prowadzić samochód, mogą to robić bez żadnych przeszkód. W przyszłości nie nastąpią w tym względzie żadne zmiany - zaznacza Weber.

"Oczywiście autonomiczna jazda nie będzie możliwa z dnia na dzień, ale zostanie wprowadzona etapami. Nasze ostatnie osiągnięcie pozwala wykonać kolejny istotny krok w przyszłość".

Wyróżnia się trzy poziomy autonomicznej jazdy, zdefiniowane przez grupę roboczą VDA we współpracy z niemieckim Federalnym Instytutem ds. Drogownictwa (BASt): częściową, wysoce zautomatyzowaną i w pełni zautomatyzowaną.

1. przy jeździe częściowo zautomatyzowanej kierowca musi stale monitorować działanie funkcji automatycznych i nie może sobie pozwolić na jakiekolwiek czynności niezwiązane z prowadzeniem pojazdu;
2. w przypadku wysoce zautomatyzowanej jazdy kierowca nie musi permanentnie śledzić działania systemu. W tym przypadku działania niezwiązane z prowadzeniem samochodu dozwolone są w ograniczonym stopniu. System samodzielnie rozpoznaje własne ograniczenia i z odpowiednim wyprzedzeniem przekazuje wówczas kierowcy kontrolę nad pojazdem.
3. w trybie w pełni automatycznym system jest w stanie autonomicznie radzić sobie z każdą sytuacją; kierowca nie musi monitorować jego działania i może oddać się czynnościom niezwiązanym z prowadzeniem pojazdu. W skrócie jazda jest możliwa jego udziału.

Częściowo zautomatyzowane prowadzenie jest już w zasięgu kierowców nowej Klasy E oraz S: nowy układ Distronic Plus z systemem Steering Assist i Stop&Go Pilot potrafi prowadzić samochód w korkach w dużej mierze w sposób samodzielny.

Na tym rozwiązaniu opiera się zresztą technologia Mercedes-Benz Intelligent Drive: inteligentne połączenie wszystkich systemów bezpieczeństwa i komfortu w celu całkowitej eliminacji wypadków drogowych oraz, ostatecznie, umożliwienia autonomicznej jazdy.

Przeprowadzona pomyślnie autonomiczna podróż śladami Berthy Benz pozwoliła zespołowi badawczemu Daimlera uzyskać cenne informacje na temat wyzwań, z którymi przyjdzie im się zmierzyć na drodze do osiągnięcia w pełni automatycznego prowadzenia oraz o tym, czego jeszcze potrzeba, by samochód mógł bezpiecznie poruszać się w złożonych sytuacjach drogowych, na przykład na skrzyżowaniach z sygnalizacją świetlną, rondach czy z udziałem pieszych i tramwajów.
Odnośniki
 
comments powered by Disqus
 

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane
Reklama