/  /  /  /  / Drugie wcielenie Klasy B
Mercedes B

Mercedes B

Zmień
SegmentVany / Klasa Niższa Średnia
Cena105 000 zł - 168 000 zł (aktualizacja: 2016-11-21)
Emisja CO2104 g/km - 154 g/km
Żużycie paliwa4,0 L/100km - 6,6 L/100km
 

Drugie wcielenie Klasy B

Bogusław Korzeniowski (IAA Frankfurt)|
null
© Bogusław Korzeniowski
nullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnullnull

Kiedy w roku 2005 zaprezentowano Mercedesa Klasy B promowało go hasło: „Jak się powiedziało A (model produkowany był od 1997) trzeba powiedzieć B”. Jednakże patrząc podczas prezentacji na ten model nie wierzyłem w jego sukces. Szukając w Mercedesie konserwatywnego stylu limuzyny, Klasa B jawiła mi się jako „motoryzacyjny Mc Donald’s”: namiastka stylu ekskluzywności, a w rzeczywistości rozwiązanie mające spełnić najprostsze potrzeby podróżnych. Także pierwsze wrażenia z jazd nie zmieniły mego sceptycyzmu. Jednakże podczas kolejnego, znacznie dłuższego użytkowania pojazd przekonał mnie do siebie – „miał to coś”…

Żaden samochód osobowy -o porównywalnych gabarytach- nie zapewniał tak ogromnej przestrzeni pasażerskiej i bagażowej. Żaden osobowy tej klasy nie zapewniał też takiego komfortu jazdy. Ponadto dla siedzących był to normalny model osobowy, choć pozornie wyglądał jak mini van. No i rzecz najważniejsza: był to naprawdę Mercedes z wyciszeniem wnętrza, wyposażeniem i nienaganną kulturą pracy silnika. Z zainteresowaniem poszedłem więc we Frankfurcie do hali zajmowanej przez koncern z trójramienną gwiazd (bo we Frankfurcie Mercedes nie ma stoiska, ale główny pawilon), aby przyjrzeć się następcy Klasy B i … tym razem zaskoczenie. To jest Klasa Mercedesa.

Po pierwsze model „zmężniał”. To efekt zarówno dłuższej i niższej karoserii, ale także przeprojektowania aerodynamicznego i dopracowania stylu nadwozia. Pojazd ma bowiem współczynnik doskonałości aerodynamicznej Cx=0,26 (w opcji nawet Cx= 0,24), czyli lepiej niż wiele limuzyn, a dodatkowo kształt nadwozia uformowano w formie podobnej do samochodu SUV, kombi lub minivana nadając mu jednocześnie -dzięki przetłoczeniom bocznym- lekkość stylistyczną. Takie uformowanie karoserii dało jeszcze jeden plus – bagażnik. Już poprzedni model mający 545 litrów wzbudzał niedowierzanie innych producentów, ale obecne 666 litrów to prawdziwy szok.

Po drugie zmieniono zaś styl wnętrza. Dotychczasowy model nie zachwycał finezją kształtu deski rozdzielczej, choć kokpit był bardzo ergonomiczny i doskonale spełniał rolę „ośrodka zarządzającego”. Nowy kokpit jest zaś wykonany z dbałością, jak w prestiżowych limuzynach tej firmy. Widzimy więc deskę rozdzielczą integralnie zaprojektowaną na całej szerokości szyby, wloty powietrza stylizowane na śmigła silnika odrzutowego (motyw z SLS), wyświetlacz, nie zajmujący połowy deski rozdzielczej, ale umieszczony nad wlotami i kierownicę przypominającą sportowe samochody firmy. Także analogowe zegary z charakterystycznie umieszczonymi pionowo w dół wskazówkami potwierdzają, że nie jest to tylko inaczej opakowany dotychczasowy model Klasy B.

Więcej o samochodzie w praktyce dowiemy się za miesiąc, gdy odbędą się pierwsze testy modelu.
Odnośniki
 
comments powered by Disqus
 

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane
Reklama

Najnowsze wiadomości - Mercedes B